Ukryta broń natury w budowaniu odporności dziecka

29

Przytulanie jest przyjemne, prawda? Każdy to lubi. Dlatego kontakt z dzieckiem już od chwili narodzin jest tak ważny. Buduje więź. Buduje odporność. 

Kojarzycie akcję „skóra do skóry”? Już od wielu lat w szpitalach duży nacisk kładzie się na  pierwszy kontakt matki z noworodkiem. O ile nie ma do tego medycznych przeciwwskazań, zaraz po porodzie dziecko powinno być położone na brzuchu mamy, a personel powinien zapewnić im obojgu odpowiednie warunki, by się ze sobą zapoznali. 

Dlaczego ten czas przeznaczony na dotyk jest tak ważny? Bo w ten sposób budujemy więź z dzieckiem. A więź to szczęście mamy i dziecka oraz jego odporność. Oczywiście nie od samego przytulania dziecko ją nabędzie. Tu potrzebne jest jeszcze coś ciepłego, płynnego i białego. To mleko matki. Niezastąpiony pokarm, z którym maluch wysysa wszystko co najlepsze, a do tego okraszone miłością. Nie bez powodu ostatnimi czasy mówi się o magicznych dwóch godzinach po porodzie, kiedy to lekarze i pielęgniarki powinni dać mamie i dziecku możliwość nacieszyć się sobą.

Te dwie godziny to tzw. moment krytyczny i czas podwyższonej aktywności zarówno u matki, jak i u noworodka, kiedy obydwoje są jeszcze pod wpływem hormonów porodowych. Najaktywniejsze z nich to oksytocyna i prolaktyna, czyli hormony mające znaczenie w budowaniu więzi z rodzicielką, a jednocześnie będące odpowiedzialne za produkcję i wydzielanie mleka. Nieważne czy jesteście już mamami czy jeszcze nie, ale pewnie widziałyście na żywo lub na filmach tzw. „breast crawl”, czyli taki odruch płynięcia dziecka w stronę piersi. Ten instynkt podpowiada mu w którą stronę ma pełzać, by dossać się do brodawki i wypić swój pierwszy w życiu napój, czyli siarę zawierającą pozytywne dla układu pokarmowego dziecka bifidobakterie oraz przeciwciała odpornościowe.

mama przytula dziecko
dziecki spi na rekach mamy

Jeśli jeszcze ktoś uważa, że w mleku matki nie ma nic  nadzwyczajnego (ot zwykły pokarm dający się zastąpić każdym innym mlekiem), to jest w grubym błędzie. Mleko mleku nierówne. I choć naukowcy dwoją się i troją, by mleko modyfikowane dorównało właściwościami „piciu z centrali”, to jednak mleko kobiece ma w sobie jedną nadrzędną wartość: jest bezpłatne i posiada tajemny składnik – oligosacharydy, które wspierają rozwój odporności dziecka. To dzięki oligosacharydom mleka kobiecego namnażają się dobroczynne bakterie w przewodzie pokarmowym dziecka, z organizmu eliminują się patogeny, a wzmacniają funkcje bariery jelitowej. Mleko kobiece w niezwykły sposób wpływa na układ moczowy malucha, jego układ oddechowy oraz ogranicza występowanie alergii. Warto wiedzieć, że pod względem zawartości, oligosacharydy stanowią trzeci, tuż po laktozie i tłuszczu, stały składnik mleka kobiecego.

dziecko wybiera ksiazki

Ostatnio robi się głośno o pewnej akcji, która ma na celu propagowanie naturalnego odżywiania dziecka już od pierwszych minut jego życia. „Body2Body” nie tylko uświadamia i uczy, ale również rozdaje prezenty dla tych mam, które rozwiążą poprawnie quiz na stronie programu. Tymi prezentami są urocze body do wyboru w trzech kolorach i rozmiarach oraz pięciu wzorach. To ubranko ma przypominać mamom jak ważny jest kontakt skóra do skóry i jak istotną rolę pełni ich mleko w budowaniu zdrowia małej istoty, którą wydały na świat.

Darmowe body możecie odebrać tutaj: KLIK

dziecko w lozeczku
dziecko w lozeczku

Jak wiecie, Lenki nie karmiłam piersią prawie wcale, a karmienie Antosia to była ciągła walka i też nie trwało długo. Mimo tych problemów zapewniałam im obojgu coś równie ważnego, czyli bliskość. Kontakt ciało do ciała. I nadal zapewniam. Bo ze mnie jest taka matka kwoka. Zawsze swoje dzieci mam blisko siebie. Tulę, głaszczę i dotykam kiedy tylko się da. Bo wiem, że za kilka lat już nie będą takie chętne do przytulania. Będzie tylko: „mamooo, no weeeź”. Więc korzystam z tego przywileju ile mogę, a im się to na razie bardzo podoba, bo czują się dzięki temu bezpieczne i spokojne, kiedy jestem blisko. I przez tą troskę i opiekuńczość również buduję ich odporność. Bo człowiek mniej zestresowany jest też mniej odporny na infekcje.

Celem kampanii „Body2Body” jest właśnie podkreślenie wagi tego kontaktu i przekazanie wiedzy na temat korzyści, jakie kryje w sobie najbardziej naturalny dla dziecka pokarm – mleko mamy. Ja nie mogłam dać moim dzieciom tego, co najlepsze, bo z różnych przyczyn pokarmu nie miałam. Ale za to nadrabiam czymś równie cennym – codziennym kontaktem i okazywaniem miłości na różne sposoby, zwłaszcza poprzez dotyk. Bo macierzyństwo to miłość i bliskość.  Tak się buduje przyszłość dziecka i jego więź z matką. A uwierzcie, mi, to zaprocentuje na przyszłość. Tą bliską i tą daleką. 

usypianie dziecka

Materiał przygotowany w ramach współpracy z Nestlé

29 komentarzy

    • Nie wiem ile masz lat, ale skoro już potrafisz pisać, to NAN chyba nie jest dla ciebie. Więc nic w tym dziwnego, że go nie lubisz.

  1. Dzięki tobie dostaliśmy body. Jesteś kochana. A ja się pochwalę jeszcze, że jestem twoją czytelniczką od wielu lat.

  2. Przystojny ten twój synek. Moje gratulacje. Widziałam na filmikach jak sprząta. Uważaj bo jak się młode panny dowiedzą to będą do niego zapisy.

    • Dziękuję. Urządzałam go chyba dwa lata. I do tej pory nie mogę powiedzieć, żeby był gotowy. Przy dwójce dzieci nie mam zbyt wiele wolnego czasu niestety:(

  3. Czemu te dzieciaki tak szybko rosną? Mój synek już wyrósł z bodów i twój chyba już też wkrótce wskoczy w garnitur.

Odpowiedz