Kiedy zacząć uczyć dziecko angielskiego?

25

Podobno jeśli coś jest głupie, ale działa, to nie jest głupie. Hmm… 

Można latami chodzić w szkole na lekcje angielskiego i nadal się go nie nauczyć? Można. A można chodzić na dodatkowe zajęcia z języka i nadal wstydzić się otworzyć usta przy obcokrajowcu? Też można. Byłam na to żywym dowodem.

Można też mieć 6 lat, polskojęzycznych rodziców i mówić płynnie po angielsku. Na to też mam żywy dowód w postaci swojej córki. Pisałam wam kiedyś, że posługuje się angielskim prawie z taką samą łatwością jak polskim. Chciałabym, żeby tak samo było z jej młodszym bratem.  I nawet wiem, jak to zrobić.

English, please – sprawdzona metoda na naukę angielskiego

Naukowcy jej nienawidzą! Odkryła jak nauczyć dziecko angielskiego bez wychodzenia z domu! No dobra, żartuję. Nasz sposób na oswojenie dziecka z językiem angielskim jest bardzo prosty, ale za to skuteczny. 

dwulatek oglada bajki po angielskuAntoś codziennie ogląda bajki. Jak to 2-letnie dziecko, czasem 5, czasem 10 minut. Wiadomo, dłużej nie może się skupić. I też ja go do tego skupienia nie zmuszam. Ale skoro i tak ogląda bajki, to co stoi na przeszkodzie, żeby oglądał po angielsku?

Ten sposób sprawdził się w 100-u% przy Lence, dlatego po prostu wiem, że działa. Tylko najlepiej zacząć najwcześniej, jak się da i działać konsekwentnie. To bardzo ważne! Na pewno same słyszałyście rady, żeby ucząc się nowego języka zacząć od oglądania bajek. Dlaczego by tego nie spróbować u maluszka?

Stwierdziłam, że nic nie ryzykujemy. Najwyżej wrócimy z podkulonym ogonem do Bolka i Lolka, albo Krecika. Wierzcie mi, że nie było takiej potrzeby. Pamiętam, że w wieku 4 lat, Lenka sama zaczęła się dopominać, żeby przełączyć bajkę na język angielski. Byliśmy naprawdę konsekwentni. Przełączaliśmy język nawet podczas wizyty u dziadków. Jedni powiedzą, że nadgorliwość gorsza od faszyzmu. Ale dlaczego by nie wykorzystać naturalnych predyspozycji dziecka i faktu, że chłonie język szybciej, niż będzie się to działo w późniejszych etapach jego życia? 

Wiem, że to może się wydawać trochę szalone. Ale ta metoda będzie działać tylko wtedy, jeśli zaczniecie bardzo wcześnie i będziecie trzymać się planu. Nie wystarczy przełączyć na angielski tylko „kiedy się przypomni”. 

Dlaczego małemu dziecku nauka idzie sprawniej?

Bo dziecko przyswaja największą ilość wiedzy do drugiego roku życia. Dziecko po prostu rejestruje. Nie przetwarza, nie analizuje, intuicyjnie zapamiętuje elementy języka. Ma też większą łatwość w wychwytyceniu różnić w wymowie głosek. Poza tym ma coś,czego konsekwentnie pozbywamy się z wiekiem – wrodzoną ciekawość, która sprawia, że dziecko chłonie jak gąbka. Dlatego jeśli maluch osłucha się z angielskim, w przyszłości konstrukcje gramatyczne ani nauka słówek nie będą mu straszne. Wydaje mi się, że takie oglądanie bajek jest o wiele lepsze, niż zniechęcenie kilkulatka do nauki języka przez sadzanie go z książką przy biurku. 

Czy warto?

Nie chodzi o to, żeby parolatek płynnie mówił po angielsku, podczas gdy ciągle kaleczy ojczystą mowę.

 U Lenki do oglądania bajek z czasem doszły anglojęzyczne książki, rozmowy z native speakerem, zabawy ze nami, też po angielsku. Ale widziałam, że nasz pomysł z bajkami przyniósł naprawdę świetne rezultaty. Była osłuchana, dużo rozumiała, czuła się swobodnie w rozmowie. Wiele razy patrzyliśmy na jej poczynania naprawdę pozytywnie zaskoczeni.  Ale pamiętajcie, że nauka języków niesie za sobą dużo innych korzyści. Poprawia zdolność koncentracji, zapamiętywania. Rozwija umiejętności umysłowe dziecka i ułatwia mu naukę, nie tylko języków obcych. Więc chyba warto, prawda?

Dla tych, którzy nie widzieli, przypominam, jak Lenka mówiła po angielsku, kiedy miała cztery lata: Jak nauczyłam córkę płynnie mówić po angielsku (nie wydając nawet złotówki).

Mam nadzieję, że pobrałyście już kod rabatowy na wielką promocję LEGO, która wkrótce startuje w drogeriach Rossmann.
Taki kod daje wam możliwość kupienia każdego dostępnego w Rossmann zestawu LEGO aż 25% taniej. A wybór zestawów jest bardzo duży, więc będzie w czy wybierać.
Kody rabatowe możecie pobierać teraz, później niestety nie będzie już takiej możliwości. Promocja trwa do 9 grudnia, więc będzie jeszcze sporo czasu, żeby zrobić zakupy. POBIERZ KOD RABATOWY: KLIK

25 komentarzy

  1. Prawdę mówiąc jestem ciekawa czy twój synek też będzie tak gadał jak córeczka. Czy to ta metoda czy raczej jej indywidualne predyspozycje do języków. Ale bez względu na to co co to jest, to jest jej czego zazdrościć.

  2. Od roku stosujemy twoją metodę z dobrymi efektami. Co prawda zaczybaliśmy kiedy syn miał 4 lata ale z po tym czasie już mogę powiedzieć że to jeszcze nie było za późno. Niech wasze dzieci oglądają bajki po angielsku bo to działa cuda dziewczyny.

  3. Pisałaś gdzieś o książkach w języku angielskim? Przeszukałam blog ale jak do tej pory nie znalazłam dlatego pytam. Chciałąm kupić dziewczynkom pod choinkę.

  4. Witam, jestem nauczycielem angielskiego i rzeczywiście potwierdzam, że bajki anglojęzyczne to najlepszy sposób, żeby zanurzyć dziecko w języku angielskim. Tak, jak napisała Kinga, nie chodzi o to, żeby dziecko od razu płynnie mówiło po angielsku, ale ważne, żeby było osłuchane z melodią języka. A to bardzo ważne, żeby zacząć mówić w języku obcym. Kilka osób pytało powyżej, gdzie szukać anglojęzycznych bajek. Sposoby są dwa:

    1. Wiele bajek można znaleźć w serwisie YouTube. Wystarczy wpisać tytuł bajki, która nas interesuje z dopiskiem ENGLISH. Oczywiście nie znajdziemy tam bajek najnowszych, które dzieci oglądają w TV. I tu przychodzi nam z pomocą drugi sposób.
    2. W telewizji większość bajek można obejrzeć w oryginale, wystarczy wyłączyć polskie tłumaczenie. Na pilocie od kablówki czy satelity jest to zwykle przycisk JĘZYK lub jeśli to nie działa, to język można zmienić w ustawieniach użytkownika.

  5. Najlepszy jest Netflix, bardzo duży wybór bajek po angielsku. U mnie jest na odwrót, w domu mówimy tylko po polsku żeby syn nie zastracił ojczystego języka, angielski ma wszędzie gdzie się tylko nie ruszy. Pozdrawiam wszystkie mamy.

  6. Hej Kinga, a jakie bajki oglada Antos? Ja puszczam mojej corce Peppa Wutz. Pozdrowienia

  7. Kinga czytam Twojego bloga odkąd moja Lili skończyła 5 miesięcy. 23 listopada skończy 3 latka. Peppę po angielsku ogląda od 1,5 roku życia. Mamy też całą półkę książeczek „Spot…” 😉 Ogląda też piosenki po angielsku. Tylko powiedz mi Kochana jakie bajki oprócz Peppy puszczać? Znalazłam na necie Flinstonów po angielsku (bajkę mojego życia), ale chyba jest jeszcze za mała 😉 Woli Peppę, jest jeszcze Masha po angielsku. NO i tyle. Jakie tytuły są jeszcze wartościowe i odpowiednie do tego wieku? Po angielsku oczywiście? I powiedz i Kochana jeszcze, czy teraz jak Lenka jedzie do dziadków na „Psi patrol” to też po angielsku? Czy nadal wszędzie ogląda po angielsku?

  8. stawiam na tradycyjne metody z nadzieją że zadziałają. moje dziecko ma 7 lat i prawie nie ogląda bajek

  9. Antonika on

    Skąd puszczacie te bajki? Mamy tv ale tam bajek po angielsku jak na lekarstwo i bycie konsekwentnym jest bardzo trudne w takich warunkach.

  10. Czy twoja córka dużo ogląda?Jej poziom języka jest zachwycający i zachęciło mnie to do przetestowania tej metody z synkiem. Jednak nie chcę przesadzić bo nie jestem fanką pozbywania się dziecka na długie godziny poprzez sadzanie go przy bajkach.

  11. Przegapiliśny tem moment z pierwszą córką bo ytadiłam na twój artykuł jak miała 7 lat. Ale syna zaczynamy już sadzać przed bajeczkami. Jest w podobnym wieku co twój synek.

  12. Zenia Olo on

    W szoku jestem i nie mogę z niego wyjść że Lenka tak gada. Dużo ma kontaktu z językiem angielskim poza bajkami?

    • Właściwie to bajki, angielski 5 razy w tygodniu w przedszkolu. Przez jakiś czas też lekcje w domu (raz w tygodniu), ale to juz jak zaczęła mówić. Później w przedszkolu wystartowały codzienne lekcje angielskiego, wiec zrezygnowaliśmy z tych w domu. Teraz ma też koleżanki, które mówią tylko po angielsku. Ale zaczęła mówić właśnie po bajkach.

Odpowiedz