Wigilijne potrawy, których nie powinny jeść dzieci. Dietetyk radzi.

53

Jakich potraw z wigilijnego stołu nie powinny jeść dzieci? Nie wiem jak wy, ale ja wiele razy zadawałam sobie to pytanie, kiedy pierwszy raz zostałam mamą. W jakim wieku można podać dziecku orzechy, kapustę kiszoną, mak? Dziś dobrze wam już znana Agnieszka Gawlickadyplomowany psycholog żywienia, magister dietetyki klinicznej, postara się rozwiać wszystkie nasze wątpliwości. Jeśli po przeczytaniu tekstu wciąż będziecie miały pytania, zostawcie je w komentarzach. 

Przy stole wigilijnym znajdzie się talerz dla każdego, również dla nieznajomego gościa. To wyjątkowy czas przepełniony miłością i magią, więc szkoda, by popsuł go bolący brzuszek, niestrawność lub gorsze samopoczucie dziecka. Po co może sięgnąć niemowlak, roczne dziecko czy starszak?

Tradycja mówi, że na wigilijnym stole pojawić się powinno 12 potraw. A ile jest u Was? Czy są to te bożonarodzeniowe kanony? Wydawać by się mogło, że w każdym rejonie Polski skosztować można różności wigilijnych! Ile domów, tyle przepisów.

Po jakie produkty ze stołu świątecznego może sięgnąć dziecko? 

Bardzo ważne! Pamiętaj, że najnowsze wskazówki mówią o tym, że niemowlęta do 6 miesiąca życia nie potrzebują pokarmów stałych, jeśli karmione są mlekiem mamy. Rozszerzanie diety dziecka na pewno nie powinno zaczynać się przy stole wigilijnym i każde dziecko w rożnym czasie wykazuje gotowość do pierwszych posiłków. Myślę, że wiesz też o tym, że do 1 roku życia Twojemu dziecku wystarcza naturalne przyprawy i dodatki. Sól i cukier nie są potrzebne, więc nie przyzwyczajaj dziecka do nich, po co kształtować nieprawidłowe nawyki żywieniowe?

Żelazna potrawa na stole wigilijnym to ryba. Ryby w każdym jadłospisie są mile widziane, ponieważ są źródłem cennych kwasów DHA i łatwo przyswajalnego białka. Diabeł tkwi w szczegółach, bo tutaj główne skrzypce odgrywa proces obróbki termicznej, czyli przygotowania ryby. Dla dziecka najlepszym wyborem będzie ryba gotowana, parowania, duszona, ewentualnie pieczona pod przykryciem. Jak więc widzisz nie każde rozwiązanie i przygotowanie ryby jest dobrym wyborem dla niemowlęcia. Unikaj wtedy soli, sztucznych dodatków, glutaminianu sodu, mieszanek przypraw, ponieważ też zawierają sól. Stosuj naturalne dodatki rozmaryn, tymianek czy majeranek. Smażone ryby, w tym karpie,  nie tylko są ciężkostrawne i tłuste, ale ich ości mogą utknąć w gardle, na co szczególnie należy zwrócić uwagę.

Jakie ryby wybrać?

Najlepiej, żeby dzieci jadły ryby: śledź, łosoś i szprot, a cenne kwasy tłuszczowe z rodziny omega-3 wpływają na prawidłowe funkcjonowanie organizmu, a w szczególności na rozwój układu nerwowego (OUN). A śledzie? Pamiętaj, żeby wcześniej moczyć je w wodzie!

Makiełki, miód i kutia dla dziecka

Makaron, czemu nie? Masz wpływ na jego rodzaj. A jeszcze lepiej, jeśli uda Ci się przygotować go własnoręcznie. Potrawy, które zawierają mak lub miód nie są wskazane dla małego dziecka. Mak, chociaż zawiera wiele składników odżywczych jest produktem ciężkostrawnym. Możemy go podać dopiero dwulatkowi. Miodu natomiast nie podajemy dziecku przed ukończeniem pierwszego roku życia. Zjedzenie występującej w miodzie bakterii Clostridium botulinum może spowodować u niemowląt (poniżej pierwszego roku życia)  chorobę zwaną botulunizmem. Botulinizm niemowlęcy może skutkować m.in. zaburzeniami widzenia, paraliżem ramion, nóg lub tułowia

Barszcz

Tak, ale zrobiony samodzielnie. Jeśli ma być to prawdziwy barszcz po co Ci kartoniki, koncentraty, dodatki, mieszanki? Zmniejsz ryzyko zaszkodzenia dziecku, ogranicz możliwość bólu brzuszka i nieprzyjemności z tym związanych. Naturalne wydanie barszczu to świetna propozycja dla niemowląt i dzieci. Najlepiej, jeśli będzie na wywarze z warzyw.

Uszka i pierogi

Również jako smaczny dodatek do barszczu. Zdecydowanie można podać dziecku. Pamiętajcie, że uszka i pierogi powinny być ugotowane. Jeśli samodzielnie lepicie je w domu, być może uda Wam się przygotować kilka sztuk bez soli? Byłoby świetnie! Dodatki? Nic prostszego.

Kapusta kiszona będzie wskazana, jeśli dziecko dobrze i bez oporów akceptuje nowe smaki. Jeden czy dwa kęsy będą odpowiednie. Zwracam uwagę, że kapusta musi być uprzednio ugotowana. Dziecku nie podajemy kapusty z grzybami!

Sałatka owocowa

Owocom mówię zdecydowane tak! Zima to najlepszy czas na dojrzałe, dobrej jakości cytrusy. Jeśli rozszerzasz dietę dziecka to odpowiedni moment na pomarańcza i mandarynki. Uczulam, że najpierw podajemy jeden produkt i obserwujemy. Sałatki owocowe to idealne rozwiązanie! Suszone owoce również mogą wylądować na talerzu dziecka.

Bakalie

Najnowsze zalecenia mówią, że niemowlęta mogą jeść orzechy. Zatem nic nie stoi na przeszkodzie do wsypania ich odrobiny do sałatki owocowej. Unikanie alergenu NIE powoduje zniwelowania wystąpienia reakcji alergicznej. Musimy i należy zwrócić uwagę na formę podania bakalii. Powinny być rozdrobnione, zmielone, rozgniecione, by uniknąć ryzyka zakrztuszenia!

Łakocie

Jako dietetyk mówię zdecydowane NIE, dusza psychologa jedzenia mówi, co innego. Uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest zdrowy rozsądek. Wszystko jest dla ludzi, również dzieci, w odpowiedniej ilości i jakości. Pójdźmy na kompromis. Świąteczne bożonarodzeniowe ciasto marchewkowo-ananasowe bez cukru lub z jego wymiennikiem ksylitolem? W ramach słodkości proponuję też sałatkę owocową wspomnianą wcześniej. Poza tym ograniczanie słodkiego dzieciom, kiedy sami po nie sięgamy nie jest dobrym rozwiązaniem. Jeśli mamy dawać dobry przykład postaraj się i w tej sytuacji.

W jakim wieku dziecko może jeść grzyby?

Zaraz po rybie najbardziej kojarzą mi się z wigilijnym stołem. Nie ma dyskusji, do 12 roku życia dzieci grzybów jeść nie powinny. Są ciężkostrawne, a jeśli pochodzą z domowych zapasów, ich zjedzenie grozi zatruciem. Dopiero po 1 roki życia niemowlęta mogą spróbować pieczarek, ale również należy zachować ostrożność i wprowadzić nowy produkt z rozsądkiem.

Moja dewiza? Domowe jedzenie. Własne, zwyczajne, nieobce nam, spod naszej ręki, wałka i chochli. O tym, co dziecko może zjeść najczęściej decyduje jego wiek, a nie widzi mi się rodzica. Zwracaj uwagę na dodatki, składniki i receptury. Zmniejszaj ryzyko nieprzyjemnych efektów żywieniowych i niedobrych nawyków, nie dodawaj soli i cukru. Szukaj wymienników, pamiętając jednocześnie, że Boże Narodzenie to wspólny, radosny czas. Emocje i radość, również ta ze wspólnych posiłków. A pozytywne emocje to zdrowe dziecko.

53 komentarze

  1. Bardzo dobrze napisane tekst! Wielu rodziców nie myśli podczas kolacji wigilijnej o takich rzeczach, a to, że coś nie szkodzi dorosłym, nie oznacza, że nie zaszkodzi dzieciom! Pozdrawiamy serdecznie – Senna-sówka

  2. Ta choroba to chyba botulizm 🙂 Moje bobo ma 11 miesięcy i próbowało już bardzo dużo rzeczy ale z wigilijnego stołu to raczej nic nie dostanie, bo to nie ja przygotowuję wigilię 😉 Będą smażone ryby, solone i słodzone potrawy, grzyby, mak czyli wszystko z rzeczy zakazanych

  3. uszka i pierogi moje najulubione danie, zawsze czekam na niego najbardziej. boje rekordy w ilosci ;p

  4. marta w. on

    cudownie ze juz niedlugo swieta. w tym roku sama przygotowuje wigilie dla mojej rodziny i rodzicow. jestm podekscytowana.

  5. u nas w rodzinie nie ma jeszcze dzieci, pozwalamy sobie na wszystko i w kazdej ilosci 🙂

  6. dla mnie zbawienie jak moje dziecko zje cokolwiek!
    jestem zalamana i nie mam motywacji nawet na robienia obiadow.

  7. moja Henia która ma 12 miesiecy uwielbia pomarancze i mandarynki, korzystam wiec i podaje jak dziecko raczki wyciaga 🙂

  8. A co zrobić z 8 miesięcznym synkiem który aż zrwie sie do jedzenia?
    Kiedy cala rodzina jemy obiad on tez chce wszystko to samo.

    • Postaraj przygotować się potrawy w ten sposób, by były „lekkie”. Chodzi mi o obróbkę termiczną, czyli staraj się ugotować dla dziecka kawałek ryby – absolutnie nie smażyć. Warzywa również dobrze, jeśli będą z wody albo na parze 🙂 nie ma przeciwwskazań, żeby spróbowało podobnych dań w innej wersji, oczywiście uważaj na kapustne i wzdymające, które mogą prowadzić do przykrych dolegliwości. Nie wiem na jakim etapie rozszerzania diety jesteście – stąd ciężko radzic mi indywidualnie.

  9. Niestety swieta ogolnie maja to do siebie ze kto by nie przyszedl to zawsze jakies lakocie dla dziecka daje 🙁

  10. Obżerstwo ! To jest kolejny grzech zaraz po niezdrowej zywnosci. A jeszcze gorzej obzerstwo niezdrowa zywnoscia- to juz gwozdz do trumny.

  11. weronika on

    barszcz z burakow z ogrodka na wywarze z wiejskich kur oraz uszka domowej roboty 🙂 nie moge sie doczekac , dziecko tez je, moja Emilka ma 2 lata

  12. zdrowe nawyki od dziecinstwa jest wazne, potem po pierwsze zjada sie wszytsko co podaje sie na talerzu a po drugie dba sie o to zeby jednak to jedzenie bylo zdrowe o ile to co dzis mozna spotkac w sklpie jest zdrowie to kupujemy te zdrowie rzeczy .

  13. co roku mnie Wigilia stresuje, wlasnie z tego wzgledu ze nie boje sie co tam w tych potrawach jest aby nie zaszkodzilo mojemu 2 letnimu dziecku, czy to normalne ? moze przesadzam

    • Normalne jest, że boisz się o zdrowie swojego dziecka. Ale jeśli znasz je i jego reakcje na poszczególne produkty – będzie dobrze 🙂 Twoje dziecko zna pieczarki? ryby? kapustę? pierogi? makaron? Będzie Ok!

  14. agnieszka l. on

    U nas grzybow nikt nie lubi wiec nie mam dylematu czy dawac dziecku czy nie. w sumie to i po cojak nie maja ani wutamin ani zadnych wartosci odzywczych 🙂 moga jedynie zaszkodzic .

  15. świetnie że poruszasz ten temat i super ze wypowiedział sie tutaj madry dietetyk. czasem mam wrazenie ze niektorzy dietetycy wiecej szkodza, to moje osobiste zdanie. tutaj widze ze jest madrze napisane. z czym rowniez sie mocno zgadzam.

  16. Naszczescie moja rodzina jest zaopatrzona w duza ilosc dzieci i wszyscy czego bardzo zawsze sie wystrzegamy to slodkosci dla dzieciakow oraz niezdrowych rzeczy, kazdy cos przygotowuje na wigilijny stol co jest zdrowe i pod dzieci wlasnie 🙂

  17. Moje dziecko typowy niejadek. W ubieglym roku bylo mnie troche wstyd.
    Zaproszeni na kolacje wigilijna do babci mohego meza corka tknela tylko pieroga z truskawka. Nota bene przygotawane one zostaly ttlko pod nią. Przykro babci ze nie zjadla. Przykro mi.

  18. dominika on

    Moje dzircko ma 3 latka ale jeszcze nie sprobowalo pieczarki. Nie wspominając o innych grzybach.

  19. A ciasto? Np sernik domowej roboty z wiejskiego sera ze wsi? Kiedy mozna podac dziecku?

    • Wg Twojego uznania, nie wiem na jakim etapie rozszerzania diety jesteście 😉 ale sery dziecko może zacząć jeść po wprowadzeniu wcześniej fermentowanych np kefiru, jogurtów itp. – one są bardzo ważne, przed wcześniejszym wprowadzeniem mleka czy serów. Pamiętaj, ze sernik to ciasto 🙂

  20. Moja babcia robi najpyszniejszy barszcz bialy na zakwasie. Zjada go nawet moja corka ktora nieprzepada za zupami ogolnie.

  21. Salatki owocowe moje dziecko zjada codziennie. Musi miec witaminki zwłaszcza te c ktore sa pozadane o tej porze roku

  22. Tez to gdzies zaslyszalam ze dzecko do 12 mz nie powinno w ogole znac smaku cukru i soli. Zgadzam sie i postepuje właśnie tak.

  23. Moje niemowle w wieku 6 miesięcy juz jadlo po odrobinie orzechów. Sama robilam dla siebie koktajl i dawal na takiego jak to mowie ” smaczka” . 😀😀

  24. Fajny i potrzebny post.
    Niektore matki bardzo potrzebuja edukacji w kwesti żywienia.
    Wydawaloby sie ze tak swiat do przodu. Wiedza na wyciagniecie reki. A dzieci jednak otyle. Lub niedozywiobe. Lub zywione cukrem.

  25. Moj 11 miesieczny syn wsuwa juz prawie wszystko. Dlatego przy wigilijnym stole dostanie wszystko po troszeczku. Oczywiscie bez grzybow grochu i slodyczy

  26. Szkoda ze w swieta i tak sie utarlo ze kazdy cos przynosi slodkiego dla dziecka. Niby nic ale ten 6 czekolady mikolaj czy kolejna paczka cukierkow od kolejnej cioci robi juz zapas . Coz mam zrobic. Nie wyzuce bo mi po prostu szkoda. Ktos na to wydal pieniadze . A wilalbym zeby kulil mohemu dzircu kilo jablek. Lub dal karnet na wyjscienp na basen. Dama potem obrzeram sie tymi slodkosciami co tez nie pomaga mi w utrzynaniu sylwetki i wagi

  27. U mnie w domu na wigilijnym stole zawsze sa potrawy przygotowane samodzielnie. Pierozki. Kapusta. Ryba nigdy nie karp. Nie lubimy karpi. Albo jakis dorsz czy makrela. Jest barszcza na zakwasie i czerwony z burakow. Uszka sama mama lepi. Az jyz slinka cieknie.

  28. A co z mamami karmiącymi piersią? Zupowa grzybowa i makówki odpadają zupełnie? Święta są raz w roku i każdy chciałby zjeść trochę ulubionych potraw , ale jak bardzo wpłyną one na maluszka?

    • Nie jestem ekspertem od diety karmiącej mamy, ale moja karmiąca przyjaciółka od dawna powtarza mi, że nie ma czegoś takiego jak dieta mamy karmiącej. Ona je wszystko, ale w rozsądnych ilościach.

      • No to powiem Ci, że to tak jak ja (ulga)… Jakbym miała zrezygnować np z nabiału bo mleko i chleba bo gluten to przysięgam nie miałabym co jeść.. to moja podstawa żeby na szybko coś zjeść 🙂 Albo banany które uwielbiam jem codziennie i w ciąży też więc przyzwyczaiłam chyba małą, to nagle po porodzie miały by być ble bo alergeny…

      • Dzięki dziewczyny, wychodzi na to, że jednak jestem normalną anie wyrodną matką 😉

Odpowiedz