26 komentarzy

    • Plan był prosty. Nie chciałam żeby Lenka wychowywała się z nianią więc musiałam zrezygnować z dotychczasowego zajęcia. A przecież jakieś zajęcie trzeba mieć…. więc mam bloga:)

  1. Strasznie lubię serię wpisów „Mamarazzi w akcji”. Świetne ujęcia. Czy to zasługa sprzętu, czy może umiejętności mamy? 🙂

    • Mnie też. trzeba sobie jakoś w życiu radzić a jak się chodzić nie potrafi i trzeba psiaka za sobą targać to tylko ząbki zostają

  2. Szafka z przyprawami, garnkami, szuflada ze skarpetkami. Wszystko na podłodze i dopiero wtedy zabawa jest przednia. Tylko szkoda, że dla mnie już nie tak bardzo:)

  3. Ja coś o tym wiem. Moja córka rozsypała mąkę na podłogę, rozlała mleko a jak ją zapytałam co robi to powiedziała, że naleśniki

  4. Szafka z przyprawami wygląda tak jak mnie – wyciąganie przypraw to ostatnio najlepsza zabawa dla mojej córy.

  5. Pamietam jak moja Sara lizala lustra, usmiechala sie do swojego odbicia i pustoszyla szuflady!
    Piekne zdjecia!

Odpowiedz