Gry planszowe dla dzieci, w które chętnie zagra też rodzic.

43

Elektronika i nowinki technologiczne pochłaniają nas tak mocno, że gry planszowe dla dzieci odstawiamy w kąt i pozwalamy im pokrywać się kurzem. Niesłusznie! Dobrze wiemy, że „w czasie deszczu” (i bez deszczu) dzieci się nudzą. A skoro się nudzą, to chętnie sięgają po pilot TV lub komputer. Naszych kilkulatków pochłania wirtualny świat, w którym dziecko przeżywa emocje sam na sam z ekranem. Zespołowa gra planszowa może stać się świetną alternatywą: dla malucha I CAŁEJ RODZINY. Im nas więcej, tym weselej! Co ciekawe, do takiej zabawy można zaangażować już 2-latka! Oczywiście, konieczne będzie uproszczenie reguł, ale już u takiego malucha mądra gra planszowa będzie aktywnie stymulować rozwój dziecka.

Gry planszowe dla dzieci

Mądrze wybrane gry wpływają na rozwój funkcji psychicznych i społecznych małego człowieka. Zwiększają koncentrację, mogą się przyczynić do rozwoju mowy, zapoznając dzieci z nowymi pojęciami. W dodatku uczą przestrzegania zasad, pomagają opanować liczenie, rozpoznawanie liter i kształtów. Nie dajmy się nabrać na reklamy gier „edukacyjnych”, często związane z ceną nie proporcjonalną do jakości. KAŻDA MĄDRZE WYBRANA gra planszowa posiada walory edukacyjne i może uczyć czegoś pożytecznego. Ale, ale: kierując się tym kluczem, możemy stwierdzić, że i gry komputerowe czegoś uczą, a do tego fundują nam trochę świętego spokoju. Fakt, ale gry komputerowe przegrywają z moimi dzisiejszymi propozycjami w przedbiegach! Chcę Wam dzisiaj pokazać takie planszówki, dzięki którym spędzicie czas ze swoimi dziećmi, zrobicie to mądrze i pożytecznie. Popracujecie wspólnie nad zdolnościami manualnymi dziecka, jego koordynacją wzrokowo-ruchową,  pomożecie mu w skupieniu i wyrobieniu umiejętności zwiększonej koncentracji. W dodatku, zyskacie preteksty do rozmowy na interesujące tematy, a w dziecku obudzicie śpiącego duszka ZDROWEGO współzawodnictwa, duszka cierpliwości, w oczekiwaniu na swoją kolej, sprawiedliwego dzielenia się i prawidłowej interakcji z innymi. Ok., no to zaczynamy” …

5 sekund Junior

5 sekund gra3-6 graczy, wiek: od 5 lat. O co chodzi? Masz 5 sekund, żeby  udzielić poprawnej odpowiedzi na pytanie. W wersji dla najmłodszych (żółte pudełko) pytania dotyczą m.in. postaci z bajek, marek samochodów itp. Losujemy kolejno karty z pytaniami, upływające sekundy odmierza czasomierz: kulki spadające po spirali. Oglądałyście kiedyś „Jeden z dziesięciu” myśląc: Jezuuu, jak może nie odpowiedzieć na takie proste pytanie? Ano, może. W 5 sekund gracz zdąży przeszukać umysł (z różnym skutkiem),spanikować, albo wybuchnąć śmiechem. Jeśli odpowie, przesuwa się o 1 pole do przodu. Z opresji uratują graczy karty „zmiana”, pozwalające wymienić pytanie i „czas”, przyznający nam dodatkowe 5 sekund na odpowiedź. Decyzje należy podejmować szybko, a odpowiadać poprawnie! Inaczej tracimy kolejkę.

Mattel, Spadające małpki

malpki gra2-4 graczy, wiek: od 3 lat. O co chodzi? To gra zręcznościowa, która uczy precyzji i koncentracji. Nie chodzi w niej o to, żeby było „szybko i byle jak”; wygrywa ten, kto postawi na drzewie najwięcej małpek. Do dyspozycji mamy drzewko i umieszczone w nim kolorowe patyczki. Rzucamy specjalną kostką, a wyrzucony przez nas kolor pola decyduje o tym, który patyczek wyciągamy. Musimy przy tym uważam, żeby nie zrzucić z drzewa małpek. Śmieszne zwierzątka na pewno podbiją serce kilkulatków, przy okazji rozwijając ich sprawność manualną, przemyślane i konsekwentne działanie, jak i cierpliwość.

Grzybobranie w Zielonym Gaju

grzybobranie gra2-4 graczy, wiek: od 4 lat ( gra w 2 wariantach: dla młodszych i starszych). Leśna przygoda bez wychodzenia z domu! Nowe wydanie kultowej gry dla dzieci, bogatsze o piękną, kolorową grafikę i planszę z elementami przestrzennymi. Przemierzamy planszę, przy okazji napełniając koszyk grzybami. Po drodze, jak przystało na leśną przygodę, możemy spotkać leśne zwierzaki, albo zasłużyć na karę, za potknięcie i wysypanie zebranych grzybów. Gra wyczuli dzieci pod kątem wybierania jadalnych grzybów i odrzucania np. muchomora. A już wkrótce… można wyruszać całą rodziną na prawdziwą leśną  przygodę!

Jenga

jenga gra 2-8 graczy, wiek: powyżej 6 (według niektórych 8) lat. O co chodzi? Gra zręcznościowa, której cel jest bardzo prosty, a reguły nie są skomplikowane. Trzeba jednak wykazać się koncentracją, spokojem, cierpliwością, zdolnościami manualnymi, opanowaniem i umiejętnością strategicznego myślenia. 1 ręką wyciągamy z ustawionej wcześniej wieży drewniany klocek. W następnym ruchu przekładamy go na szczyt. Jeśli wieża runie z naszej winy, przegrywamy! Zabawa gwarantowana, także dla dorosłych. Przy tym pobudzamy kreatywność, pracujemy nad motoryką ruchów i nie musimy się martwić: gra składa się  z prostych, drewnianych i całkiem sporych elementów.

La Cucaracha

la cucaracha gra2-4 graczy, wiek: od 5 lat. O co chodzi? Łapanie karalucha nie brzmi hmm… zachęcająco. Ale skoro już robal odwiedził naszą kuchnię, trzeba go szybko i sprawnie złapać! Gracz, który jako pierwszy złapie karalucha 5 razy, wygrywa. Pomogą mu w tym sztućce, umieszczone na kostce. Brzmi nieskomplikowanie, ale w prostocie siła: gra gwarantuje dużo zabawy.

Nie śmiej się

nie smiej sie gra 3-12 graczy, wiek: powyżej 8 lat. O co chodzi? Czytacie „Nie śmiej się” i myślicie: będzie dużo śmiechu? I macie rację. W tej grze co chwilę słychać salwy śmiechu, tymczasem kluczem do sukcesu (przewrotnie) jest jak najdłuższe zachowanie powagi. Coś na zasadzie: cisza na morzu, bałwan śpi… wersja ze śmiechem. Losujesz hasło, które masz pokazać pozostałym graczom. Wszystkie chwyty dozwolone: możesz posłużyć się mową ciała, albo pochwalić zdolnościami wokalnymi. Super zabawna i pomysłowa gra, nawiązująca do konwencji kalamburów.

Twister

twister gra 2-4 graczy, wiek: powyżej 6 lat. O co chodzi? Odnowiona edycja popularnej gry z dwoma nowymi ruchami. Popularna i lubiana gra skutecznie zintegruje domowników, a przy okazji sprawdzi, kto ma najlepszą kondycję!  Kolorowa mata staje się polem do świetnej zabawy. Tarcza z obrotową strzałką decyduje, gdzie się ustawia gracz, (a raczej jego kończyny). Jeśli upadniesz na matę przegrywasz! A w tzw. międzyczasie świetnie się bawisz: biorąc czynny udział, jak i obserwując domowników, tworzących na macie niezwykłe figury.

Pędzące żółwie

pedzace zolwie gra 2-5 graczy, wiek: od 5 lat. O co chodzi? Żółw, jaki jest, każdy widzi. Żółwiom na ogół nigdzie się nie spieszy, chyba że… w zasięgu wzroku pojawią się apetyczna sałatka, po którą trzeba się przedostać na drugi koniec łąki. Sympatyczne postacie nieco fajtłapowatych żółwików na pewno spodobają się mniejszym graczom. Do planszy dołączone są karty, oparte na symbolach, co również ułatwi najmłodszym zadanie.

Pytaki

pytaki gra 2-22 graczy, wiek: od 4 lat. O co chodzi? Uczestnicy losują z worka tytułowe „pytaki”, tj. żetony z pytaniami. Jest ich 96. Następnie muszą odpowiedzieć na zadane pytanie, lub wykonać zadanie. Niech nas nie zmyli pozorna prostota: Pytaki uczą słuchania, koncentracji, empatii, cierpliwości i szacunku do mówiącego. Ta gra pomoże domownikom lepiej się poznać i wzmocnić więzi rodzinne.

Dobble

dobble gra 2-8 graczy, wiek: powyżej 6 lat. O co chodzi? Kolejna gra, która wciągnie i dzieci, i dorosłych. W Dobble można grać w 5 mini-wariantach. W każdym chodzi po prostu o to, żeby jak najszybciej odnaleźć 2 identyczne obrazki na 2 różnych kartkach. Modyfikacje polegają głównie na lekkich zmianach w rozgrywaniu: np. w wariancie piekielnej wieży gra kończy się zebraniem do siebie przez graczy wszystkich kart, ale już w wariancie studni wygrywa ten, kto najszybciej się ich pozbędzie. W podstawowej i najbardziej popularnej opcji, rozdajemy karty graczom, a jedną pozostawiamy na środku. Na sygnał gracze sprawdzają, czy na ich pierwszej karcie znajdują się symbole wspólne z kartą leżącą na środku. Głośno nazywają symbol i przykrywają środkową kartę. Kto pierwszy pozbędzie się kart, ten lepszy! Gra uczy skupienia, sprytu i refleksu. Jest również specjalna wersja dla dzieci: Dobble Kids, ale według mnie dzieciaki poradzą sobie również z tą podstawową wersją.

Pamiętajmy, że dziecko samo nie wie, która gra jest dla niego odpowiednia, a maluszek może połknąć jeden z elementów gry, musimy więc mieć na niego oko! Mam nadzieję, że te 10 gier podpowie Wam fajny pomysł na prezent pod dla dziecka, albo po prostu urozmaici zimowe, długie wieczory całej rodzinie!

43 komentarze

  1. Rodzice mogą się sprawdzić przy grze : 5 sekund. Jest u nas wielka kopa śmiechu zawsze.

  2. Mam nadzieję ze nasze niemowle tez pokocha gry, tak jak ja z mezem. Poznalam sie z mezem na pokerze 🙂

  3. Będac mała dziewczynka chetnie grywalam w karty z tata, tak samo w szachy czy chinczyka, moje dziecko mimo iz 3 latka juz grywamy z nim a przynajmniej zapoznajemy z przedmiotem.

  4. Moja córka ma 5 lat i od jakiegoś czasu ma mega ajawkę na zwierzęta i puzzle, może siedziec i ukladac na dyanie godzinami. Pamietem siebie jak tez tak robilam bedac dzieckiem. Dlatego najbardziej cieszy sie jak dostaje puzzle z np. kotkiem lub pieskiem.

  5. Podpisuję się pod „5 sekund” jest rewelacyjna, sami jesteśmy posiadaczami i nie ukrywam że nawet jak dzieci nie chca, sami z mężem gramy. Dzieci się z nas śmieją.

  6. „nie smiej sie” jest rewelacyjna, kilka pozycji nie znam, ale chetnie poznamy z synem

  7. Znamy wszystkie te gry, są naprawdę super i warto grać, to lepsze niż tv i klocki.

  8. super mi się bardzo przyda post, corka wkracza w wiek gdzie uczy sie wielu rzeczy, przyda sie naprawde

  9. adrianah on

    Moje córki dostały kilka zestawów pod choinkę. Jestem mega szczesliwa bo bedzie na dlugie wieczory oby do wiosny.

  10. MAmy w domu wiele gier bo dzieci uwielbiaja z nami grac. Cale swieta spedzilismy przy stole 🙂

  11. Moje dziecko ma 8 lat i uwielbia wszelakie gry, ciage tylko pozyczamy i wymieniamy sie z sasiadkami zeby byla jakas odmiana i nowosc, mamy dzieci w podobnym wieku. super frajda

  12. Moj synek jest jeszcze za malutki na jakiekolwiek gry. Ma dopiero 12 miesiecy, ale nie moge sie juz doczekac kiedy aczniemy cala rodzina grac chociazby w jenge 😀

  13. Większość z tych gier mamy od dłuższego czasu i bardzo sobie chwalimy – uwielbiamy w nie grać mimo, że dziecię ma już 6,5 roku 😉

  14. Powinna być dodana gre farmer. Mam 2 chłopców 3 i 4.5 roku grają z nami, z dziadkami i ciotkami jak tylko przyjadą

  15. Dzieki za post z propozycjami
    Tego szukam
    Z pewnoscia moj syn cos tu znajdzie dla siebie

  16. Ostatnio bylismy u naszych znajomych i dzieciaki zaczely grac w gry. Moja corka ma 5 lat bardzo ja to zaintwresowalo wiec i my teraz bedziemy 😀

  17. Jega ! Moja ukochana z dzieciństwa.
    Kupilam dla moich dzieci z mysla ze pokochaja jak ja i wszyscy bedziemy wspolnie swietnie siebawic przy tych klockach. Niestety:( oni wola gry alekomputerowe 😢😢😢

  18. Ktora polecasz najbardziej. Tak zeby najmniej sie nudzic? Moje dziecko nalezy do tych ktorych ciezko zaspokoic i ujazmic.

  19. Znamy te gry. Syn uwielbia. Woli pograc z ojcem lub ze mnaniz siedziec przed tv. Dumna!

  20. 5 sekundmoja ulubiona gra! Spotykamy sie ze znajomymi w niektore soboty zeby pograc zabawic sie bez dzieci przy %%%% . Zawsze wychodzimybardzo zrelaksowani.

Odpowiedz