Kilka mało znanych (domowych) sposobów na przeziębienie, które błyskawicznie postawią cię na nogi.

13

Sezon grypowy w pełni i mimo że ja naprawdę rzadko choruję, to tym razem i mnie wirus nie ominął. Ale jako matka nawet jak jestem chora, to muszę być zdrowa, więc kuruję się czym mogę. 

Pewnie każda z was ma swoje sprawdzone sposoby jak szybko postawić się na nogi przy przeziębieniu. Czy to własne czy pożyczone, czy wyniesione z domu rodzinnego. Ja także mam swój arsenał metod, które pomagają mi w nierównej walce z wirusem. Nie mam czasu do stracenia, bo jutro od dziadków wracają moje dzieci i po prostu muszę być zdrowa. Obyło się na szczęście bez wizyty u lekarza, a przyjmuję to, co jest dostępne bez recepty.

Oto mało znane domowe sposoby, które postawią cię na nogi w dwa dni. 

1. Na ból gardła – syrop z mniszka lekarskiego. Akurat ja mam domowy, ale oczywiście możecie kupić gotowy w aptece czy sklepie zielarskim. Ma działanie przeciwzapalne, przeciwwirusowe i wspomagające odporność. Poza tym świetnie pomaga na infekcje górnych dróg oddechowych. 

2. Na stany zapalne gardła (nie tylko te spowodowane przeziębieniem) – herbatka z nagietka. Działa osłonowo, przeciwbakteryjnie i kojąco. Oczywiście napary z nagietka pomagają też na problemy ze skórą, bóle miesiączkowe, trądzik czy wrzody, więc mają naprawdę sporo zastosowań. Ale jeśli masz problem z gardłem – herbatka z tego zioła jest jednym z najlepszych leków.  

3. Na odporność – sok z kapusty. Kiedyś nawet pisałam o jego właściwościach (KLIK). To pozycja obowiązkowa w jadłospisie mojej rodziny. I choć nie wszystkim przypadnie do gustu, to jednak jest tak jak w pewnej reklamie syropu – ma działać, a nie smakować. Ja jestem w tej komfortowej sytuacji, że sok z kapusty kiszonej bardzo mi smakuje, więc nie mam problemu z popijaniem go nawet kilka razy dziennie. 

4. Na infekcje i odporność – mleko z czosnkiem. Pewnie wielu z was pamięta ten napój z dzieciństwa i do dzisiaj jest z powodzeniem stosowany. Kilka łyżek podgrzanego, ciepłego (ale nie gorącego) mleka mieszam z rozgniecionym ząbkiem czosnku. Do smaku można dodać łyżeczkę miodu. Generalnie jak wiecie ja nie znoszę mleka, bo mam odruch wymiotny gdy czuję jego smak, ale w połączeniu z czosnkiem jakoś daję radę przełknąć tę miksturę. Musi ona odstać około 20 minut i dopiero można wypić. Świetnie działa na odporność, a także na ból gardła.

Jak widzicie, jest tych sposobów kilka, ale jakby chcieć wypisać je wszystkie, to by pewnie brakło tu miejsca. Na tacy podałam wam tylko te, z których ja korzystam od lat i jestem zadowolona. 

I teraz są dwie opcje: albo jutro wstanę zdrowa jak ryba, albo trafię do szpitala…bo jeśli te wszystkie specyfiki wejdą ze sobą w reakcję. No ale tak jak wam pisałam wcześniej – zależy mi na czasie, bo na powrót dzieci muszę być w gotowości i zdrowotności. Wy sobie wypróbujcie te metody na spokojnie, chyba że też chcecie turbo przyspieszenia w zwalczeniu przeziębienia. 

Powodzenia! 

PS: Koniecznie zerknijcie też pod to zdjęcie na Instagramie (KLIK). Zapytałam tam o domowe sposoby na przeziębienie i ilość tych sposobów nawet mnie wprawiła w osłupienie.

13 komentarzy

  1. Antonina on

    Potwierdzam działanie soku z kiszonej kapusty. Nagietek piję od tygodnia za twoją namową, ale dla poprawy stanu skóry. Mówisz że świetnie działa to testuję. A twoje radu jeszcze mnie nie zawiodły.

  2. dzięki tobie zakochałam się w smaku soku z kiszonej kapusty. ten smak naprawdę można polubić. teraz mam takie dni że nachodzi mnie ochota na soczek i wypijam pół kubka. jestem z siebie dumna, nie powiem

  3. Kinga ratuj. Numer kombinezonu w kwiaty, który tak pieknie prezentowałaś na Instastory.. Nie zapisałam a chcę go mieć. Jest taki ładny i taki tani. Moje marzenie.

  4. Sok z kapusty jest mega 🙂 Ale moim zdaniem nic nie daje lepszych skutków, niż najprostsze zahartowanie się na zimę. I jeszcze jedna złota zasada, brak potu, tzn jeśli mamy czapkę i często się nam głowa poci, to częściej będziemy chorzy, lepszym wyborem będzie kaptur, gdzie temperatura pod min będzie wystarczająco wysoka, że nie będzie nam zimno, a głowa nie będzie mokra co zmniejszy ryzyko infekcji 😀

  5. Ja jestem osobą z bardzo niska odpornościa i zniszczoną śluzówką gardła poprzez liczne choroby. Dawno nie brałam tylu antybiotyków co przez ostatni rok. Stosowałam wiele naturalnych środków (imbir, miód czosnek cytryna, oregasept) i nic nie pomagało. Pod koniec września br. zaczęłam używać inhalacji z propolisu, firma Bartpol a produkt nazywa się po prostu „Propolis”. To są krople na alkoholu. I widzę znaczącą poprawę, jestem w stanie rozpędzić przeziębienie w ciągu 2-3 dni a uwierzcie mi, że zawsze kończyło się antybiotykiem.

  6. Od kiedy napisałas o soku z kapusty w jakimś artykule to sięgamy po niego kilka razy w tygodniu i o dziwo działa na nas dobrze. Dzieci nie miały żadnych efektów ubocznych na początku i chorują teraz sporadycznie a dawniej raz na dwa miesiące w domu był szpital. Naturalne metody działają cuda ale na efekty trzeba długo czekać.

  7. Elka kumpelka on

    Na szczęście nie choruję i nigdy za wiele nie chorowałam. Nawet w dziecinstwie podobno cały dom był chory a ja jedna się jakoś potrafiłam wybronić. Zasługa genów to raczej nie jest więc co?

  8. Na ból gardła polecam rozgryzanie i ssanie goździków. To pomysł od mojej mamy ale za kazdym razem pomaga. Może nie jest to najprzyjemniejsze uczucie ale chodzi o to żeby zadziałało a ja wam mogę zagwaratowac że działa swietnie

  9. Od grudnia nie możemy wyjść z choroby. Ciągnie się za nami i końca nie widać. Najpierw dzieci, później my z mężem i teraz znowu dzieci. Jemy zdrowo, łykamy witaminy a odporność kuleje. Szczególnie zimą to widać

Odpowiedz