Best Seler i zagadka znikających warzyw. Najlepszy kryminał dla dzieci, jaki czytałam ze swoimi pociechami.

37

,, (…) najłatwiej zapewnić nam bezpieczeństwo, budząc w nas strach przed światem” – moim zdaniem bezpieczeństwo zdecydowanie lepiej wzbudzać jednak wiedzą i nauką, dlatego to zdanie, w którym autor książki puszcza oko raczej do nas, rodziców, potraktujcie jako przewrotną zachętę do lektury.

Jeśli co dzień czytacie z dziećmi te same książki, a przy tym zasypiacie jeszcze przed pociechami, bo jesteście w stanie przewidzieć pointę, myślę, że mam dla Was coś ciekawego. Best Seler i zagadka znikających warzyw to jedna z najbardziej oryginalnych propozycji, jakie sama miałam okazje czytać moim dzieciom i – jak się okazało, samej sobie.

kryminal dla dzieciJak przeczytałam, że to książka – kryminał w wersji dla dzieci, to – szczerze mówiąc – pukałam się w czoło. Kryminał? Dla dzieci? Ale teraz myślę, że wrzucanie Best Selera do szuflady z napisem ,,książka dla dzieci”, albo ,,dziecięcy kryminał”, nie oddaje do końca prawdy.

Bohaterami książki są mieszkańcy małego Jarzynowa – to jedna z tych miejscowości, w których każdy zna każdego, czas płynie wolniej, a mieszkańcy nie muszę nigdzie wyjeżdżać, bo na miejscu mają wszystko, czego im potrzeba. ,,Wsi spokojna, wsi wesoła…”, spokój mieszkańców  zakłócają tajemnicze zniknięcia – Maliny Pomidor, a lata później nastoletniej Anielki Brukselki, Dżesiki Papryki i Czarki Pieczarki. Tytułowy Best Seler (fantastyczne imię, prawda?) jest synem szeryfa Jarzynowa i teraz to na nim spoczywa ciężar rozwikłania zagadki kolejnych zaginięć.

best seler mikolaj marcela
best seler ksiazka dla dzieciHistoria brzmi jak połączenie kryminału z powieścią detektywistyczną, ale mimo to, jestem pewna, że wciągnie szczególnie większe dzieci i… mamy. Po pierwsze, ma w sobie dużo błyskotliwego humoru, który bardzo lubię. Widać go np. w sposobie, jaki autor nazwał swoje postacie – moimi ulubieńcami zostali Giorgio Ananas, Hilary Czosnek, Wampij, wysysający soki z jarzyn i… Frytka, która nie podoba się chłopcom, bo… jest tłusta i nie ma witamin.  I tu należy się punkt za walor edukacyjny – książka na pewno da do myślenia, szczególnie nieco większym dzieciom, pomoże utrwalić wzorce, wytłumaczyć, co jest dobre i zdrowe, a co nieatrakcyjne i szkodliwe. Ciekawe czy zgadniecie kto okaże się największym „straszakiem” dla mieszkańców Jarzynowa i gdzie lądują porwane warzywa… Ja byłam zaskoczona.

Jeśli macie problem z pomysłem na żywieniową edukację dzieci, ta książka powinna Wam pomóc. To, co jest fajne dla mam, a przynajmniej dla mnie było, to takie detale, które sprawiają, że czytając możemy się uśmiechnąć – mam wrażenie, że Mikołaj Marcela – autor, pisze tak, żeby wilk był syty i owca, czyli czytająca mama, cała. Jak to osiągnął? Np. cytatami, odniesieniami do literatury (książkę zaczyna inwokacja – Jarzynowo, ojczyzno Ty moja najzdrowsza…), filmu (np. Gwiezdnych Wojen) i popkultury. Moim ulubionym bohaterem jest dziennikarz Mariusz Jakub Bób, który „Pisze, jak jest”. Jeśli kojarzycie Mariusza Max Kolonko, to będziecie wiedzieć, o co chodzi. Jeśli nie, to gwarantuję, że uśmiechniecie się przy innych fragmentach.

Kryminał ubrany w dziecięcy język, do tego wyposażony w wiele komicznych elementów, dla mnie jest jedną z najfajniejszych i na pewno oryginalnych  propozycji. Jeśli miałabym się doszukać jakiejś wady – moim zdaniem to książka dla nieco większych dzieci, które będą w stanie wciągnąć się w kolejne intrygi i przebrnąć przez etap poszukiwań zaginionych bohaterek.  Książka ma ok. 200 stron, małe dzieci na pewno chętnie posłuchają mniejszych fragmentów, ale nie będą w stanie wciągnąć się w intrygę i zrozumieć niektórych odniesień/sformułowań. Ale za to… gdzie kończy się zabawa dzieci, tam zaczyna się frajda mam.

Nie będę wam zdradzać zbyt wielu szczegółów, żeby nie zabierać całej zabawy z czytania. Na myśl przychodzi mi słynne zdanie ,,książka uczy, bawi, wychowuje” – brzmi trochę propagandowo, ale naprawdę tak jest. Sęk w tym, żeby udało nam się przekonać do tego nasze dzieci. Best Seler i zagadka znikających warzyw to jedna z tych książek, które zamiast zniechęcić do ,,nudnego czytania”, sprawi, że książka przeniesie Was w inny, ciekawy świat Jarzynowa. Obiecuję, że to nie będzie czas stracony.

37 komentarzy

  1. masz jeszcze jakieś fajne bajeczki do poczytania na dobranoc dla 3 latki ?

  2. mariolka on

    Ja czytam dziciom co wieczor, mam mnostwo bajek i ksiazeczek, czasem naawet nie czytamy, chca czasem zeby opowiadac z ilustracji, zadawac im pytania. ksiazki sa super.

  3. ja już chce miec na soba etap czytania bajek na dobranoc, mega mi sie nie chce tego robic, zwlaszcza ze u nas trwa to codzinnie minimum godzine. Za ta godzine moglabym sporo rzeczy zrobic, ktos jakis pomysl jak nauczyc dziecko 8 letnie zasypiania samodzielnie. ??????
    ile lat jeszcze bede to robic?

  4. Moj Bartosz zdecydowanie za maly jeszcze na ta ksiazke, ale bede miec na przyszlosc na uwadze.

  5. Z „kryminałów” dla dzieci polecam koniecznie MINU Annie M.G. Schmidt oraz RASMUS I WŁÓCZĘGA Astrid Lindgren. Pozdro z Żarek LET 🙂

    • Jak my uwielbiamy Żarki. Wybieramy się wkrótce na jakąś szaloną imprezkę pod gołym niebem;). Dzięki za polecenie książek :*

  6. Dzieki za kolejna super swietna propozycje, napewno jak reszta twoich bajek okaze sie z pewnoscia ekstra.

  7. weroni on

    U nas jest przykaz na 2 krotkie bajki na dorbranoc lub jedna dluzsza. Oliwka ma 4 latka.

  8. Co wieczór rozczytuje sie w baśnie.
    Kocham ten moment kiedy moge po calym dni uw pracy pobyc tylko sam na sam z synem.

  9. Uwielbiam takie książki właśnie które poprzez czytanie uczą i wychowuja ajak jeszcze są z żartem to już nie mam się co zastanawiać tylko pędzę do księgarni

  10. moniaj on

    Dwa razy przeczytałam tą recenzje Twoją, i zdecydowaliśmy z meżem że będzie to jeden z kilku prezentw z okazji dnia dziecka.

  11. Julianna on

    Kinga ja trochę z innej beczki, ale mam do Ciebie wielką prośbę. Moja córka dzięki Tobie śmiga po angielsku a ma 2 i pół roku 🙂 Ale ja też bym chciała pójść krok dalej. Tylko pojęcia nie mam, gdzie mogę legalnie bez wirusów oglądać seriale i filmy po angielsku. Piszę do Ciebie, bo idziesz przez życie z postępem a ja biorę z Twoich postów, ile się da. Błagam napisz posta o tym lub odpisz jak możesz
    Pozdrawiam,
    Ania 🙂

  12. lubie takie bajki ktore ucza, dzieki za pomysl na dzien dziecka dla chrzesniaka

  13. 200 stron ?? oooo ludzie, to nie na jedną noc, można to przeczytać w kilka nocy np 7 latkowi ? czy bedzie pamietam co bylo wczoraj i czy ma sens? jak dlugo czytac taka dluga bajke? tydzien?
    oczywiscie mowi tu tylko o czytaniu wieczorem przed spaniem

  14. moja corka jeszcze jest za malutka, tym bardziej ze widze ze obrazki czarno biale i malo. wiecej tekstu, musimy jeszcze poczekac minumum 4 lata

  15. krisza on

    Musi być świetna, dzięki za kolejną propozycję. Czytamy wszystko co tu pokazujesz.

Odpowiedz