Siemię lniane na cerę, włosy i paznokcie

48

Ile jesteście w stanie wydać żeby dobrze wyglądać? Czy 5 zł to nie za wysoka kwota? Mam nadzieję, że jesteście gotowe na kolejną odsłonę moich domowych ( sprawdzonych i działających) sposobów na zdrowie i pielęgnację urody.

Małe ziarenka z wielką mocą

Tym razem zachęcam was do sięgnięcia po siemię lniane. Te małe brązowe ziarenka kryją w sobie wiele cennych składników. Jest to produkt szczególnie doceniany przez osoby, które dbają o swoje zdrowie, ale jak przekonałam się sama, jego wpływ na włosy, cerę i paznokcie też jest ogromny. Nie dziwi więc fakt, że znajdziemy je w składzie wielu szamponów i innych kosmetyków dostępnych w drogeriach.

Ja zdecydowałam się na kurację dla leniwych: stosuję siemię lniane od wewnątrz. Codziennie rano piję pół szklanki niezbyt apatycznie wyglądającej mikstury, która działa cuda ( 1 łyżeczkę zmielonego siemienia lnianego zalewam wrzątkiem. Odstawiam na 20-30 minut . Po tym czasie wypijam na czczo).

A teraz to na co wszystkie czekacie. Efekty, które zaobserwowałam u siebie:

siemie-lniane-na-cere

Stan skóry

Podobno siemię lniane stosowane od wewnątrz hamuje starzenie komórek i spowalnia procesy starzenia. Tego nie wiem, ale pewnie za kilka lat dowiem się czy tak jest( tak więc zaglądajcie na bloga i zapytajcie mnie za jakiś czas ile mam zmarszczek. W moim przypadku zdecydowanie poprawił się stan nawilżenia skóry, zniknęły problemy z drobnymi wypryskami i zanieczyszczonymi porami. Prawdopodobnie ma to związek z tym, że problemy skórne w moim przypadku związane były z problemami z żołądkiem. A jak wiadomo, siemię oblepia ściany żołądka, łagodząc w ten sposób podrażnienia przewodu pokarmowego.

Włosy

Podobno największą miłością do siemienia lnianego pałają włosomaniaczki. Wcale mnie to nie dziwi bo ja również zauważyłam ogromną poprawę stanu moich włosów. Szczególnie cieszy mnie pojawienie się sporej ilości baby hair i fakt, że włosy stały się lśniące i zdrowe.

Paznokcie

Skłamałabym, pisząc, że zauważyłam ogromną poprawę stanu moich paznokci, bo prawda jest taka, że różnica nie jest duża, ale to tylko dlatego, że moje paznokcie przed kuracją były w całkiem dobrym stanie. Jednak ze sprawdzonych źródeł wiem, że osoby, które skarżą się na  słabe i rozdwajające się paznokcie, po kuracji siemieniem lnianym zapominają o tym problemie.

Na koniec jeszcze kilka pomysłów na naturalne domowe kosmetyki z siemienia lnianego. Coś dla osób, które mają ochotę i czas żeby bawić się w domowy salon kosmetyczny:

Maseczka do włosów z siemienia lnianego

Kilka łyżek całych ziaren siemienia lnianego zalewamy wodą i gotujemy kilka minut.  Powstałą papkę odcedzamy od ziaren i nakładamy na włosy na około pół godziny, po czym dokładnie spłukujemy i myjemy włosy szamponem. Warto powtórzyć taką kurację co jakiś czas. Włosy stają się miękkie, nawilżona i błyszczące.

Siemię lniane na mocne paznokcie

Papkę przygotowujemy dokładnie tak samo jak maseczkę do włosów. Przelewamy ją do małej miseczki moczymy paznokcie przez 10-15 minut.

Maseczka na twarz

Ziarenka, które zostają po przygotowaniu maseczki na włosy, można wykorzystać jako maskę na twarz. Miksujemy ziarna blenderem i nakładamy na twarz na około 20 minut.  Po upływie tego czasu maseczkę zmywamy wodą. Skóra po zastosowaniu takiej maseczki jest nawilżona i ściągnięta, zaskórniki i zaczerwienienia są mniej widoczne.

48 komentarzy

  1. Polecamy nas olej lniany – dzięki odpowiedniemu tłoczeniu nasion na zimno uzyskujemy olej o wartości biologicznej takiej samej jak połowa nasion z najlepszej odmiany wysokolinolenowej

  2. KarolinaKalisz on

    Siemie u wielu osób wywołuje wzdęcia i nie jest dobrze tolerowane przez organizm, jednak osoby, które je tolerują mają świetne efekty po kilku tygodniach. Warto pić.

  3. Ja licze na poprawę stanu paznokci bo niestety są strasznie łamliwe. Skóra tez może przy okazji lepiej wyglądać,ale z nią nie ma tragedii. Zaczynam od jutra więc trzymajcie kciuki

  4. Nawet nie jest takie złe w smaku. Właściwie to nie ma smaku tylko konsystencja jest mało przyjemna. Czekam na efekty. Piję już prawie tydzień, może za miesiąc coś zauważę

  5. Ladygugu mogłaś napisac że to siemię smakuje tak paskudnie. Okropne jest chyba się nie przyzwyczaję do tego smaku

  6. Wyczytałam na jakimś forum, że dawniej jadło sie łyżeczkę siemienia dziennie na uregulowanie hormonów. Tylko ile w tym prawdy

  7. Powiedzcie mi ze do tego smaku można się przyzwyczaić. Zatykam nos i piję ale to jest okropne. Już się boję jutra

  8. Nie polecam mielenia w młynku do kawy. Nie idzie się pozbyć zapachu i smakuje to jeszcze gorzej. Faktycznie młynek kosztuje 15-20zł

  9. Myślisz że można to przedawkować? Nie wiem ile mam pić żeby był efekt a żeby po miesiącu nie przedawkować

    • Czy można przedawkować to nie wiem ale ja piję łyżeczkę dziennie. Znam osoby, które zalewają wodą 2-3 łyżeczki. Wszystko zależy od potrzeb twojego organizmu. Sama musisz to sprawdzić, ale najlepiej zacząć od małej ilości

  10. Podobno związki zawarte w siemieniu łatwo się utleniają więc to mielone fabrycznie jest dość ubogie w wartościowe składniki. Lepiej zainwestować parę złotych w młynek i mielić w domu

  11. Piłam kiedyś siemie. Kupowałam mielona a własnie wyczytałam ze takie słabiej działa. Coś o tym wiesz.? Jakie ty stosujesz?

  12. Potwierdzam działa. Właśmnie dobrze że mi przypomniałaś bo już dawno nie piłam siemienia a miałam świetne efekty.

  13. Trochę się obawiam pić siemię bo jestem w ciążu a jak wiadomo w tym stani wszystko działa inaczej. Czy któraś dziewczyna piła je będąc w ciąży?

    • Ja piłam wywar z siemienia lnianego 3x dziennie, jak byłam w ciąży, nie zaobserwowałam szkodliwego wpływu na mnie i dziecko (może dlatego że przed ciążą też piłam ) niby nadmiar siemienia może utrudniać wchłanianie witamin u siebie tego nie zaobserwowałam 🙂

  14. U mnie nie było zbyt dużych efektów, ale małą różnicę zauważyłam. Tylko muszę sie przyznać, że mam problem z systematycznością. Piłam siemie przez kilka miesięcy ale zdarzało się, ze zapoinałam o nim na tydzień. Jednak polecam bo fajnie działa na organizm

  15. Kupiłam wczoraj takie do mielenia. Czekam na młynek i zaczynam kurację. Dzięki za kolejny fajny pomysł

  16. Ja siemie lniane uwielbiam bo mam problemy z żółądkiem. I działa genialnie. Dorzucam do koktajli, chleba jak piekę .
    Słyszałam też, że zmielone siemie można bezpośrednio żuć i połykać – bez konieczności zalewania wodą.

  17. W ciąży tez można pić? Tylko ze ja zażywam lek na tarczyce no i oczywiście witaminy dla kobiet w ciąży czy koleżanka wyżej ma rację ze siemie zmniejsza wchłanialność? Dodam że może witamin wypadają mi włosy garściami i skórę mam okropnie suchą nie wspomnę o paznokciach to przez tarczyce podobno :-/

  18. Pamiętajcie jednak dziewczyny, że regularne picie siemienia może spowodować mniejsze wchłanianie z jelit różnych substancji gdyż siemię działa powlekająco na przewód pokarmowy. Nie powinny regularnego przyjmowania siemienia stosować osoby zażywające leki a także dzieci gdyż ograniczone jest wchłanianie substancji odżywczych. Oczywiście spożywanie od czasu do czasu jest polecane każdemu. Ja dodaję do kotletów mielonych:)

  19. Najgorsza jest ta systematyczność. Nie ma szans, że będę o tym pamiętać. Może wypiję jednego dnia kilka litrów. Powinno zadziałać

    • No właśnie przez jakiś czas kupowałam mielone, ale wyczytałam, że lepiej kupować ziarenka i mielić w domu więc tak robię. Ale odradzam mielenie w tym samym młynku w którym mielisz kawę bo jednak zapach kawy jest dość intensywny. Najtańszy młynek na allegro kosztuje ok 20-30 zł.

    • Ja nie robię maseczek bo nie mam na to czasu. Jesli chcę sobie zrobić maseczkę to wolę się wybrać do kosmetyczki. Ale podałam te sposoby bo wiele kobiet lubi sobie fundować takie przyjemności

Odpowiedz