Leczniczy dotyk, czyli jak budować więź matki z dzieckiem

49

Od pewnego czasu jest w naszym domu nieco ciaśniej – jak wiecie, mogę teraz cieszyć się nie jednym świetnym dzieckiem, ale dwoma. Problem tylko w tym, że chociaż Antoś jest z nami dopiero dwa miesiące, ja już zdążyłam zobaczyć smutną twarz mojej córki.

Pewnego dnia moja pięciolatka stwierdziła, że odkąd jej brat jest z nami, ja mam dla niej mało czasu. No dobra, powiem prawdę: powiedziała, że nie mam dla niej w ogóle czasu. Trochę prawdy w tym jest: Antoś miał trudne początki, a ja muszę czasem coś wrzucić na grzbiet względnie czystego (czyli zrobić pranie) czy wypełnić żołądek czymś ciepłym (czyli czasem coś ugotować).

Wiem jednak, że niedługo wszystko wróci do normy (pewnie już za kilka tygodni, jak Antek stanie na nogi ☺), a córka zapomni mi to, że nie mogłam poświęcić jej 100% swojego czasu. Wiem to, bo przez pięć pierwszych lat życia mojego pierwszego dziecka robiłam wszystko, aby zbudować z nim mocną więź, której nie naruszy byle wstrząs w postaci narodzin brata.

Ci, którzy twierdzą, że noszenie dziecka rozpieści je, są dla mnie sadystami. Nie wiedzą chyba, że choroba sieroca wynika właśnie z niezaspokojonej potrzeby miłości, z którą rodzi się KAŻDY człowiek. Nie słyszeli pewnie też, że pierwsze trzy miesiąca życia dziecka jest często przez psychologów nazywane „brakującym czwartym trymestrem”. Według tej teorii uważa się, że ciąża trwa za krótko, niż wymaga tego rozwój człowieka,  dlatego trzeba zapewnić mu w pierwszych miesiącach życia takie warunki, jakie miało w brzuchu matki. Jakim prawem mam więc odmawiać noworodkowi dotyku, zapachu, bliskości matki, które były całym jego życiem przez 9 miesięcy?!

mama masuje dzieckoSwoje dzieci nosiłam i noszę tak często, że prawie zamieniłam się w kangura. Córka spała z nami o wiele za często, aby można było bez wstydu przyznać się do tego znajomym. Urządzała sobie wędrówki do naszej sypialni z zadziwiającą regularnością, a do własnego łóżka przekonała się, gdy skończyła dwa lata. Głaskałam ją tak często i z zapamiętaniem, jakbym polerowała najcenniejszy srebrny imbryk po babci. Przytulałam mocno i czasem miałam wrażenie, że niedługo zrośniemy się w jedność. I dobrze, bo przecież jednością byłyśmy przez wiele, wiele miesięcy i nie zamierzałam jej tego odbierać po porodzie. I co? Jest jednym z najbardziej samodzielnych, stawiających na swoim i samowystarczalnych dzieci w jej wieku, jakie znam. Ma odwagę do stawiania kolejnych kroków, bo przecież pierwsze z nich pokonywała razem z nami. Pyta o trudne sprawy, a ja nigdy nie odmawiam jej rozmowy. Nie ignoruję, bo sama nie lubię być ignorowana. Nie kłamię, bo sama nie znoszę być okłamywana. Traktuję jak człowieka, bo przecież „nie ma dzieci – są ludzie”.  I dotykam, choć czasem zdarza się, że ze wstydem ucieka spod mojej ręki. Nie zamierzam jednak rezygnować z dotyku, bo wiem, że to właśnie od niego zaczęła się nasza bliskość.

A teraz tę samą przygodę przeżywam z synem. Dokładnie tak samo jak w przypadku córki zaczęłam poznawać swoje dziecko przez jego ciało. To ono reaguje na mnie błyskawicznie – napina się, gdy moje dłonie są zimne, rozluźnia, gdy masuję mu delikatnie paluszki wielkości mojego paznokcia. I umilam sobie i jemu te chwile jak mogę. Dlatego osobiście nie eksperymentuję z kosmetykami – miałam za sobą przygody z alergicznymi reakcjami na niektóre z nich przy pierwszym dziecku. Skuszona reklamami w telewizji, co chwilę wypróbowywałam nowy specyfik. A teraz testuję markę, która była znana już mojej mamie (choć w nieco innym wydaniu). Kosmetyki do kąpieli i masażu Nivea są na rynku na tyle długo, że bez trudu wyłowiłabym negatywne o nich opinie. Osobiście z takimi się nie spotkałam, a teraz już wiem dlaczego.

mama niemowleBo dziecku kąpiel czy masaż nie muszą kojarzyć się z polem lawendy, piana w wannie nie musi wchodzić do oczu, a woda nie musi zmieniać kolorów.  Za to ważne jest bezpieczeństwo, delikatność i zapach kojarzący się z matką. Dlatego mam zupełnie czyste sumienie polecając wam serię Nivea Baby Emolienty, przeznaczoną nawet dla najmniejszych dzieci. Dzięki temu, że produkty tej marki zawierają środki natłuszczające, skóra dziecka może być przygotowana na trudne warunki, z jakimi spotyka się po porodzie. Przecież pływając w brzuchu mamy miała cały czas kontakt z wodą – wyobraźcie sobie, jakim szokiem dla skóry dziecka jest wyjście na zewnątrz. Błyskawicznie traci wilgotność, już po kilku dniach staje się mniej napięta, szorstka.

emolienty nivea opinie A emolienty w kosmetykach Nivea Baby pozwalają utrzymywać właściwą elastyczność naskórka u noworodków i niemowlaków. Skóra kilkutygodniowego Antka po stosowaniu tych kosmetyków jest w bardzo dobrej kondycji, podobnej do tej, z jaką przyszedł na świat. Starsza córka też sobie chwali Nivea Baby Emolienty, z tym, że dawkuje sobie je już sama.

kosmetyki nivea babyemolienty nivea babystopa niemowleciaNie wiem, czy mój sposób na budowanie relacji matki z dzieckiem jest słuszny. Ale na pewno już teraz mogę powiedzieć, że zrobiłam WSZYSTKO, aby swoje dziecko nie hodować, a wychować, co dla mnie oznacza: traktować z czułością, ale i z powagą.

Testuj ze mną emolienty NIVEA Baby

A jeśli chcecie opowiedzieć o swoich sposobach na to, jak wzmacniać więzi rodzinne, to na stronie baby.nivea.pl  możecie to zrobić. Koniecznie zostawcie swoje dane adresowe a będziecie mieli duże szanse na to, że Wasze zgłoszenie zwycięży i otrzymacie błękitną paczkę NIVEA BABY z wybranym Emolientem.

klub nivea baby

49 komentarzy

  1. JuliAnna on

    O rany koguta!!! Ja nigdy nic nie wygrałam a tu dziś kurier mi przysłał żel myjący + szampon!!! Uwielbiam tego bloga ever!!! :* :* :*

  2. Zdjęcie cudowne. Mówi wszytsko, pokazałaś na nim nie tylko więź ale też milosc, i czulosc, opieke, bezpieczenstwo.

  3. milena on

    Nasz ulubiony kremik z nivei . Mamy zaufanie od kilkunastu lat. Wszyscy uzywamy.

  4. Dzieci to kochaja, takie dotykanie i glaskanie. Qiem po swojej nadal z tego nie wyrosla a ma juz 4 latka 🙂

  5. Pani Kingo, pieknie Pani w tym macierzynstwie. Mamie zawsze z dzieckiem pieknie ale tutaj to juz przesadnie.

  6. więź to nie tylko dotyk ale też mówinie, śpiewanie. Czytalam kiedys swietny artykul o tym jak bardzo dziecko potrzbuje spiewania z rodzicem. Nie wazne czy rodzic falszuje czy nie, wazne aby robic to razem, muzyka lagodzi obyczaje dzieci staja sie wesole, bezpieczne, kochane, jak znajde ten artykul to ci przesle 🙂

  7. agnieszka on

    Odkąd zaszłam w ciąże ciągle wpadam do ciebie. Zazdroszczę bobaska, ja juz nie mogę sie doczekac swojego. Planowany termin porodu to lipiec, wiec jeszcze troszeczke czasu. ZAgladam wiec tu jak tylko moge. 🙂

  8. My obecnie tez na nivei. Mamy plyb do codzinnej pielegnacji i szampon, do tego krem na mroz. super sie spisuja wszystkie.

  9. Nie znam męza ale do ciebie nie podobny synek.
    Dzieci sa takie madre, wiedza ze na rekach u mamy najlepiej, i poznaja to zawsze i wszedzie.

  10. Kingo, piękne Twoje włosy. A syn podobny do mamusi. Będzie synuś. Niech rośnie zuch. 🙂

  11. Nie tylko nivea dla dzieci ale dla doroslych od zawsze. Ja używam od kilku lat nivea soft i nie mam zadnych zmian na twarzy, nie mam efektu tlustej skóry ani zadnych przebarwien, nie swedzi . idealny dla kazdego.

  12. najlepsza wiez to co napisalas. od wieku noworodkowego czuly dotyk i niestety noszenie na rekach.

  13. O tak dlatego szczegolnie polecam chusty do noszenia lub nosidelka. Bliskosc i dwie rece wolne.

  14. dominica on

    Taki dotyk to sama przyjenosc. Noworodki sa najudowniejsze ale tez wymagaja najwiecej ostroznosci i uwagi.

  15. Pamiętam ten cudowny dotyk kiedy nosiłam swoją 10 kilogramową córeczkę na rękach by ją uśpić a potem sama nie mogłam zasnąc od bólu w lędźwiach. Za duzo noszona była, stanowczo za duzo.
    Do dziś jeszcze kilka razy na dzien chce na rączki do mamusi. Cieszę się bo to miłe ale niestety nie mogę sobie pozwolić, ważę tylko 40 kilogramów więcej od niej. 🙂

  16. weronika on

    Wspominam pierwsze chwile po porodzie jako najgorsze z dzieckiem pod jednym dachem. Nie chce do tego wracać.

  17. Też polecam Nivejke 🙂 uzywlam przy dwojce moich dzieci, juz dawno bo ostatnio moj noworek to byl 3 lata temu, ale do dzis uzywamy i dla takich maluszkow i dla starszych dzieci, swietne.

  18. Też słyszałam o tym czwartym trymestrze. Osobiście chyba bym nie przezyla tak dlugiej ciazy, ale zdecydowanie jest w tym duzo prawdy. Bo jak liczyc trymestry co 3 miesiace to po tych 9 misiacach kolejne 3 to … nie chce zle napisac, ale lasnie te 3 to najwiksza adaptacja dziecka z otoczeniem, ze swiatem. Spokojnie moglby taki maluch jeszcze rozwijac sie w brzuchu matki.

  19. Ja chce ja chcę, paczuszkę blekitną od nivea. Od lat uzywamy cala rodzina, a zwykly granatowy krem nivea u nas to podstawa pielegnacji calej rodziny. Bosko.

  20. Tyyyaaaa…
    I to noszenie na rekach do 24 w nocy bo inaczej nie poszlo spac jak nie bujane i przytulane.
    Ohhh i ahhh z drugim napewno tak nie bedzie.
    !!!!!!!!!!!!!

  21. Jak urósł synuś.
    Powodzenia mama- pierwsze 3 miesiace najgorsze, potem z górki.
    Przynajmniej w moim przypadku!

  22. Nie próbowałam szczerze powiem nivei na moim dzieciach. Taka powszechna polska firma a jednak ja zawsze jak nie emolium to illian a jak nie to to jeszcze cos innego.
    Hm moze przy kolejnym dziecku.
    Ale chyba juz sie nie zdecyduje na 3.

  23. Moje dziecko tez mi wypomnialo ze nie mam dla niego czasu kiedy urodzila sie córeczka. Trudno, za kilkanascie lat bedzie mi dziekowal za prezent w postaci siostry.

  24. Matki dotyk jest zawsze wyczuwalny.
    Dlatego nie szczedzmy maluszkom milsoci i dotyku to najcudowniejsze co mozemy im dac 🙂

  25. Przypomniało mi się moje macierzynstwo. Co było najcudowniejszego, to wlasnie to ze moglam karmic piersia i dotykac przez to moje dziecko wikszosc doby. Kontakt skora do skory + dawka wydizelanych hormonow i wzork dziecka – wzruszam sie.

  26. Ja chyba znacznie za duzo nosilam swojego syna. Dorobilam sie garba i moj kregoslup juz teraz w wieku 33 lat jest pod stala rehabilitacja. Nie dajmy sie zwariowac, przyzwyczaisz dziecko do noszenia to potem masz problemy. A jak przyzwyczaisz to potem nie latwo odzwyczaic tak jak w naszym przypadku wlasnie. Syn wazyl 10 kilogramow a ja musilam go ciagle nosisc na rekach mimo ze chodzil. :/

  27. Tak bo jak za duzo lezy dziecko w lozeczku to jest zalezane. Nie pracuja jego wszytskie miesnie prawidlowo. Wiem bo moja kolezanka poszla z dzieckiem do lekarza na kontrole i ta zlapala sie na glowe co ona wyprawia z tym dzieckiem ze nie jest nie noszone tylko zalezane.

  28. Dotyk i duzo przytulania takie noworodki sa cudowne i mimo iz myslimy ze nie zdaja sobie sprawy to jest zupelnie odwrotnie. One czuja mame na kilka centymwtrów i widza do 30 cm. Takze niestety ale trzeba nosic i nosic , potem urosna i nie bedzie juz na to sily ani ochoty z ich strony.

  29. super, przyda mi sie taka paczka emolientow, zwlaszcza ze kochamy od lat ta firme, dazymy duzym zaufaniem.

Odpowiedz