Ciasteczka i mleko na deser … KONKURS

122

Mam nadzieję, że byliście grzeczni w tym roku, bo Mikołaj patrzy i notuje. Jeśli zdarzyły wam się chwile słabości i przeskrobaliście to i owo, to jeszcze nic straconego. Zostało 6 dni żeby zmienić się w chodzący ideał, któremu Mikołaj nie będzie w stanie odmówić niczego. Jeśli i to się nie uda, zostaje wam ostatnia deska ratunku.. przekupstwo. Święty, jak wiemy, na diecie raczej nie jest. Chodzi od domu do domu, tu zje ciasteczko, tam wypije szklaneczkę mleczka i brzuszek rośnie. Można więc przypuszczać, że najprostsza i najkrótsza droga do prezentów prowadzi przez … żołądek Mikołaja.

Spokojnie, tym razem nie mam zamiaru nikogo zaganiać do kuchni. Chcę was zachęcić do przetestowania serwisu do zamawiania jedzenia online pyszne.pl, który skupia ponad  2000 restauracji z całej Polski. Wchodzicie, podajecie adres i błyskawicznie wyświetlają się wam wszystkie restauracje, które dostarczają jedzenie pod wasze drzwi.

W moim domu powoli zaczynają się przygotowania do imprezy mikołajkowej.  Można powiedzieć, że to już tradycja, bo tak jak rok temu, w tym roku Mikołaja przywitamy w gronie najbliższych znajomych. Dom zapełni się sporą grupą maluchów w wieku od 3 miesięcy do 6 lat a stół zapełni się smakołykami dla małych i dużych.

KONKURS

Razem z serwisem pyszne.pl przygotowałam konkurs.  Aż trzy osoby będą mogły spełnić kulinarne zachcianki Świętego Mikołaja zamawiając jedzenie online.  Mam dla was 3 vouchery ( każdy o wartości 100 zł), dzięki którym będziecie mogli zorganizować mikołajkową ucztę. Pytanie konkursowe brzmi:

 „Ciasteczka i mleko na deser – a co podałabyś Mikołajowi na kolację, aby zachował swoje okrągłe kształty?”

Konkurs trwa od 1.12.2014 do 5.12.2014r. Wyniki ogłoszę do 6.12.2014 r.

Mam nadzieję, że mnie zaskoczycie.

20141130-DSC_1697
20141130-DSC_1718
20141130-DSC_1731
20141130-DSC_1730

Vouchery wygrywają:

Ela

Wydaje mi się, że Mikołaj je tylko same kanapki i pije Coca-Cole Bo co innego w tych saniach może mieć? Przygotowałabym mu dwa wielkie steki średnio wysmażone a do tego niezwykłego drinka: drink zdominowany dojrzewającym karczkiem z posmakiem klonowych naleśników aby się rozgrzać

NENA

Podejdę do tego sprytnie. Dopiszę do listu kilka pyszności. Mikołaj przyniesie to o co poproszę, zjemy sobie razem.
Pierożki ruskie, barszczyk czerwony. Mniam mniam. Już mi ślinka cieknie.

Agnes

Oj Mikołaju, Mikołaju, jestem zdania, że wcale nie powinieneś zachowywać swoich okrągłych kształtów. W ciąży przecież nie jesteś. Te okrągłe brzuszysko, traktowane przez wszystkich Twoich fanów z pobłażliwością jako słodki brzuszek, to sygnał, że w Twoim organizmie nie dzieje się za dobrze… Niestety, obawiam się, że mogą Cię dotyczyć następujące schorzenia: cukrzyca, nadciśnienie tętnicze, podwyższony poziom złego cholesterolu, zwyrodnienia stawów, stłuszczenie wątroby, zagrożenie zawałem serca. W związku z tym, ponieważ chciałabym dostawać prezenty co roku, Mikołajowi na lekką kolację podam: sałatę (mało kalorii) z orzechami włoskimi (bystrość umysłu przy rozwożeniu prezentów), czerwonymi buraczkami (żelazo, żeby hemoglobina była w normie po całej nocy rozwożenia prezentów), avocado (zdrowe kwasy tłuszczowe), grillowanym w ziołach kurczakiem (białko – niezbędne do budowy mięśni nadwyrężonych noszeniem wora z prezentami) polaną oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia (żeby wszystkie witaminki z sałaty się przyswoiły). Do tego kubek gorącej herbaty z cytryną i sokiem malinowym mojej roboty posłodzonej łyżeczką miodu – żeby Mikołajowi było ciepło. Gwarancji na zachowanie okrągłych kształtów nie daję, ale gwarancję na poprawę wyników krwi oraz samopoczucia – tak.

Post powstał w ramach współpracy z serwisem pyszne.pl

122 komentarze

  1. Na kolację podałabym Mikołajowi kołacz a w środku zapiekłabym pieniążek który daje bogactwo i tłuste lata!

  2. O niebiosa, Mikołaju! Toż to Ty, to Ty, nareszcie!
    Ja słyszałam wprawdzie plotki, że pojawiasz się na mieście,
    ale u mnie… nigdy w życiu, przecież o mnie zapomniałeś,
    no, nieważne… Wchodź i siadaj, pewnie ciężki dzionek miałeś!…
    Ojej, dla mnie? Och, nie trzeba… Jak to miło, piękne dzięki!
    Cóż tam w środku jest miękkiego? Cóż wcisnąłeś mi do ręki?
    O mój Boże! O, mój święty! Toż to fartuch nie z tej ziemi!
    Każda piękna gospodyni takie cudo sobie ceni!
    Piękny, szykowny… Jak leży! Skąd wiedziałeś, że przytyłam?
    No, nieważne, siadaj sobie, dziękuję! Niegrzeczna byłam,
    a Ty mimo wszystko jesteś… Może kawy zrobić świeżej?
    Napiłbyś się, Mikołaju? Ach, że ja wciąż w Ciebie wierzę!…
    A do kawy (tak bez cukru? dobrze…) może coś słodkiego?
    I tak miałam piec coś właśnie, więc zabiorę się do tego!
    Wyglądasz na znużonego, święty drogi, więc z radością
    poczęstuję Cię czymś, co się podoba wszystkim mym gościom
    i co sił doda Ci prędko, zregeneruje, odświeży…
    To mój CHLEBEK BANANOWY. Już Ci szykuję talerzyk,
    ciasto szybciutko się piecze, mam już gotowe składniki,
    wymieszam je tylko, drogi mój, i wnet będą wyniki…
    … No, i już siedzi foremka w piekarniku. Chwila minie,
    nim upiecze się, lecz przecież na rozmowie szybciej płynie
    czas, więc pogadajmy sobie… Co tam u Mikołajowej?
    Pewnie w natłoku wydarzeń grudniowych traci już głowę…
    A Elfy? Grzeczne są? Dobrze, to cieszy, że Cię słuchają…
    A jak Twoje renifery? Może też ochotę mają
    na kawałek mego chlebka? Już dopieka się powoli,
    dam też trochę reniferom, niech nasycą się do woli…

    I jak, Mikołaju? Dobre? Smakuje ciasto z bananem?
    Cieszę się niezmiernie! Tak, jest czekoladą wzbogacane,
    daje siłę i energię potrzebną przecież w te mrozy,
    przez które mkniesz nieugięcie, aż się iskrzą nieraz płozy
    sanek Twych. To może resztę spakuję Ci dla Twej żony?
    Poczęstujesz ją wieczorem, gdy do dom wrócisz znużony.
    A jeśli by chciała przepis, znajdzie go na moim blogu,
    polecam, jest bardzo prosty i smaczniutki, dzięki Bogu…

    Musisz iść już? Jaka szkoda… Ale wrócisz do mnie kiedyś?
    Obiecuję: nie napytam sobie do tej pory biedy,
    choć na mej drodze życiowej co rusz przeszkoda wyrasta,
    i będę grzeczna. Przysięgam. Nie zapomnij zabrać ciasta!

    *który wygłosiłabym, gdyby mnie wreszcie odwiedził

  3. Patrycja on

    Ja co roku piekę dla Mikołaja słodko- kwaśną tartę z cytrynowym kremem i bezą. I co roku słyszę, od mamy, że Mikołaj znowu narzekał, że mu gdzie niegdzie przybęcie 🙂

  4. Paulina on

    Mikołaj dostałby dużo słodkości, a jeszcze więcej owoców! żeby nie tylko był okrągły, ale przede wszystkim zdrowy! 😉 Niestety ja w kuchni kuleję, a mało tego – w te święta pracuję. Święta spędzę sama, więc może ja dostanę coś od Mikołaja?

  5. Komu jak komu, ale Mikołajowi nie można niczego odmawiać. Przecież ten gość przynosi nam prezenty. Musimy zadbać o niego z należytą starannością. Zamiast zwykłych herbatników upiekłabym Mikołajowi pierniczki Lebkuchen. Pyszne, miękkie i słodkie ciasteczka. Podałabym je z gorącą kawą z mlekiem od spokojnej krówki, żeby Mikołaj był zawsze w wyśmienitym nastroju.

  6. vaniliam on

    Głęboko wierzę, że w ciągu roku Święty Mikołaj jest fit. Dużo ćwiczy, nie przeżyje tygodnia bez siłowni i basenu, a Pani Mikołajowa spędza wszystkie jego dietetyczne zachcianki. Jada grillowane i duszone, kocha warzywa, a czekoladą w głębi serca gardzi. Jest zdrowy i pełny sił, bo przecież takim obowiązkom nie podoła byle elf.
    Ale…czasem każdemu zdarza się zgrzeszyć. Zwłaszcza w nocy, gdy Pani Mikołajowa nie widzi, a neony fast foodów zachęcająco rozświetlają zimowe mroki.
    Dlatego podczas tej wizyty przymknę oko na te drobne mikołajowe grzeszki i na wszystkie slow foodowe zasady. Dzięki pyszne.pl zamówimy sobie kebab i to nie byle jaki – w wersji king, full, deluxe, z litrem sosu czosnkowego. W końcu ostatnio to typowo polska nocna przekąska i nie znam Mikołaja, który nie miałby na nią ochoty 🙂

  7. Monika M. on

    Z całą pewnością mleko i ciasteczka to nie wszystko. Z mojej strony zaserwowałabym Mikołajowi przede wszystkim gorący posiłek, coby się facet rozgrzał w ten mroźny wieczór! Możliwe, że byłby to pyszny, ciepły bigos na winie (a, co! Mikołajowi też się należy), ewnetualnie wspaniały gulasz na wołowinie (gdyby musiał prowadzić sanie). Nie zabrakłoby również herbaty z cytryną i imbirem i przekąski na drogę – może bułeczki nadziewane pieczarkami i serem?

    🙂 Pozdrawiam

  8. Marceli on

    Osobiście św. Mikołajowi podałbym na kolację roladę z indyka w szynce suszonej faszerowaną suszonymi śliwkami. To danie na pewno poprawiłoby krągłości naszego grubaska i by mu smakowało 😉

  9. kasia es on

    Św Mikołaj to ma chyba najlepszą pracę na świecie – pracuje tylko raz w roku, nie dość że zna adresy wszystkich grzecznych i niegrzecznych dziewczynek, to jeszcze wie, czego pragną kobiety 😛 Z takimi atrybutami to on już nawet nie musi „wyglądać” i pewnie dlatego tak się zaokrąglił, Mikołaj jeden 🙂
    A wracając do sedna: co na kolację dla Pana Świętego? Pączusie chociażby, żeby brzuszek jak pączuś pozostał, podlane cieplutkim kakałkiem…albo tościki w ilościach , w jakich zwykły dokarmiać babcie swoje wnuki. Można też Mikołaja na kolację poklepać po brzuszku i sprawić mu kilka porządnych komplementów – od tego podobno się rośnie…
    Co by Mikołajowi nie podać na kolację, trzeba pamiętać, że noc przed nim długa i jeszcze wiele takich „kolacji” go czeka 😛

  10. Magdalena on

    Zaserwowałabym Mikołajowi festiwal kulinarny- aromatyczny, wykwintny i w smaku niepowtarzalny,
    dania z każdego zakątka świata, które wspominać będzie przez lata!
    Na początek naleśniki z bananami z Kostaryki,
    ser francuski, niebieski, pleśniowy- niebywale luksusowy,
    do tego kawę brazylijską ze śmietanką kantabryjską,
    chlebek zaś najlepszy polski- bo chrupiący, świeży, swojski,
    potem jeszcze chińskie arbuzy, z Belgii kisiel zaś z meduzy,
    z Ameryki hamburgery, z Danii z chrzanem dwa selery,
    z Sydney z grilla stek z kangura, z Peru mus z ogona szczura…
    takiej uczty nie zapomni i nie jeden raz ją wspomni! 😉

  11. [][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]
    [][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]
    [][][][][][][][][][][][][][][][] ,,,,,,,,,,,,,,,,,[][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]
    [][][][][][][][][]/////////// \\\\\\\\\\[][][][][][][][][][][][][][][]
    [][][][][] /////// ~~ ~~ ~~ o \\\\\\\\[][][][][][][][][]
    [][][][]/// ~~ o ~ ~ ~~ \\\[][][][][][][][][]
    [][][][][]\\\\\\\ o ~~ o ////////[][][][][][][][][]
    [][][][][][]\\ \\\\\\\\\\\ /////////// //[][][][][][][][][][]
    [][][][][][][][]\\ „”””””””””” //[][][][][][][][][][][][]
    [][][][][][][][][][]\\ //[][][][][][][][][][][][][][]
    [][][][][][][][][][][][] \\ //[][][][][][][][][][][][][][][][]
    [][][][][][][][][][][][][][]””””=========””””[][][][][][][][][][][][][][][][][][]
    [][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]
    [][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]
    [][][][]=== TRADYCYJNA == KAPUSTA == Z == GROCHEM ===[][][][][]
    [][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]
    [][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]][][][][][][][][][][][][][][][][][][][][]

Odpowiedz