Lawenda w domu

22

 Zanim w moim domu pojawią się typowo zimowe akcenty, chcę nacieszyć się kolorową jesienią, korzystam więc z ostatnich promyków słońca ile tylko mogę. Małe zmiany  zawsze poprawiają mi nastrój, więc kiedy nadarza się okazja, żeby pobawić się w dekoratorkę wnętrz, korzystam z niej bez chwili zastanowienia. Urządzanie domu, to proces, który nigdy się nie kończy, po  dyniowym szaleństwie, które opanowało mnie w tamtym miesiącu, tym razem sięgam po lawendę… nie byle jaką bo wyhodowaną w moim własnym ogródku. To jeden z tych kwiatów, którym trudno się oprzeć, cudnie pachnące, fioletowe kwiaty suszą się już w moje jadalni, żeby wkrótce trafić do szaf z ubraniami. Lubicie ten piękny zapach?

20141021-DSC_9570

20141021-DSC_9575

20141021-DSC_9577

20141021-DSC_9597

20141021-DSC_9608

20141021-DSC_9617

20141021-DSC_9626

 

22 komentarze

  1. Ja w tym roku postanowiłam porobić woreczki z lawendami i powiesiłam w szafie, ale pewnego pięknego dnia, zapomniałam jej zamknąć i …. mój mały urwis kocur zrobił sobie z nich zabawkę … no i tyle powisiało 😉

  2. Ja jakiś czas temu wysuszyłam lawendę, zrobiłam woreczki ze starych szmat i powiesiłam w szafie … działa na mole i świetnie pachnie

  3. Uwielbiam lawende. Nie tylko zapach, ale sam wyglad. Jest taka szlachetna i bardzo elegancka. Nigdy sie nie znudzi i ma obledny kolor. Mily dla oka post 🙂

  4. Co roku czekam na lawende bo jest cudowna i do wielu rzeczy można ją wykorzystać. A do szaf sprawdza się jak najbardziej 😀

  5. Ja też w ogrodzie mam lawende i lada moment muszę ją zerwać i tak jak Ty ją powiesze i niech się suszy 😉

Odpowiedz