Szczepić czy nie szczepić – oto jest pytanie. Skąd bierze się lęk przed szczepieniami?

33

Jest taki czas, kiedy nawet najbardziej odważna matka drży jak osika na wietrze, a ojciec ze zdenerwowania gryzie pazury. To dzień szczepienia ich dziecka. Wokół nich narosło w Polsce wiele mitów, a ja obserwuję ostatnio medialną wojnę pomiędzy zwolennikami szczepień a ich przeciwnikami.

Szczepić czy nie szczepić? Skąd bierze się lęk przed szczepieniami?

Ja szczepię, ale wcale nie przychodzi mi to łatwo. Wiecie, że jestem z zasady nie tyle eco, co raczej świadomą matką. Nie robię z żołądka śmietnika, nie noszę ubrań zrobionych z plastiku, nie daję dziecku zabawek z BPA . Pozwalam jednak wprowadzić do jego organizmu obce DNA, związki rtęci, aluminium i Bóg wie, co jeszcze. Dobrowolnie, choć teoretycznie w Polsce istnieje przymus szczepień. Teoretycznie, bo nikt nie jest w stanie tego wyegzekwować.

Szczepienia = autyzm?

Skąd wziął się lęk przed szczepieniami? Najwięcej szkody w kreowaniu strachu przed nimi wyrządził niejaki doktor Wakefield, którego w sumie nie powinniśmy nawet już nazywać lekarzem, bo dożywotnie zostało mu odebrane prawo do wykonywania zawodu. Kilkanaście lat temu przedstawił niezbite dowody na to, że szczepionka MMR (odra, świnka, różyczka) jest bezpośrednim powodem autyzmu i choroby Crohna. Swoje rewelacje oparł na badaniu 12 dzieci (tak, tylko tuzina), u których dowiódł (według niego) bezpośredniego związku pomiędzy zachorowaniem na autyzm a podaniem tej szczepionki.

W niedługim czasie okazało się, że: badania były sfabrykowane, wyniki naciągane, tezy niepoparte dowodami, dokumentacja nierzetelna. Lekarzem powodowała chęć zdobycia nagrody Nobla oraz… pieniądze, które zarabiał na firmach badawczych oraz które otrzymywał od lobby anty-szczepionkowego.

Co z tego, że wykluczono go z zawodu, skoro nieważne: czy ciebie okradli czy ty ukradłeś, jesteś zamieszany w kradzież. Ludzie bowiem zapamiętali chwytliwe hasło, iż szczepionki powodują autyzm i tak zostało do dziś, choć teza ta jest całkowicie wyssana z palca.

Tymczasem autyzm (oprócz niektórych jego form) bywa często diagnozowany dopiero w okolicach 15-18 miesiąca życia, czyli mniej więcej wtedy, gdy podawana jest szczepionka MMR. Jest to zatem smutny zbieg okoliczności. Istnieje wielu rodziców, którzy podają dowody na to, że szczepionka wywołała autyzm. Media tylko czekają na takie rewelacje i korzystają – w praktyce dziennikarskiej nazywa się to pompowaniem balonu. Ludzie nie pozostają nieczuli na dowody dziecięcego nieszczęścia, bo zdjęcia, dowody działają na emocjonalną stronę człowieka, a nie na rozumowe postrzeganie. Profesor Vetulani zwraca uwagę, że ludzie zawsze w pierwszej kolejności odbierają informację emocjonalnie, dopiero potem przychodzi racjonalizacja.

Każdy ruch – szczepionkowy czy anty-szczepionkowy – ma w Polsce swoje lobby. Jedna opcja znieważa przymus stawiany na nas przez NFZ, a inna ośmiesza eco-podejście rodziców, obawiających się o zdrowie własnych dzieci . W Internecie znajdziecie i jedynych, i drugich. Nic dziwnego, że narasta strach, bo rodzice zwyczajnie nie wiedzą, co robić i kogo słuchać. A wystarczy zestawić z własnym dzieciństwem. Nas szczepiono na potęgę, choć niekoniecznie na różyczkę i świnkę. Nikt nie myślał o żadnej rtęci w szczepionkach, choć wtedy nie było jeszcze dowodu na nieszkodliwość takiej ilości, jaką do nich dodają.

Teraz świadomość jest większa, ale paradoksalnie to chyba ona rodzi strach. Ilość rtęci naprawdę jest znikoma (chyba nawet więcej ma puszka tuńczyka…), ale i tak oczyma wyobraźni widzimy, jak nasze dziecko wypija zawartość termometru. Dania w 1990 roku zakazała szczepionek ze związkami rtęci. I co? Od roku 1991 notuje się coraz więcej przypadków autyzmu? Powód? Lepsza diagnostyka, bardziej czujni rodzice, lepsi specjaliści, większa świadomość. Jaki tu związek ze szczepionką?

Kalendarz szczepień

Szczepienia były, są i będą frustrujące dla rodziców, ale jeśli przygotujemy się do nich, można jakoś przeżyć bez valium. Znajdźmy zaufanego lekarza – nie takiego, który szczepi mimo lekkiej gorączki, bo to nie jest przeciwwskazaniem według NFZ-u. Takiego, który zna nasze dziecko i wie, że szczepionka 6w1 oraz „na pneumokoki” za jednym razem to może być jednak za dużo. Na kilka dni przed szczepieniem obserwujmy nasze dziecko, czy nie zdradza symptomów choroby – żaden lekarz nie jest w stanie w 3 minuty ocenić stanu naszego dziecka tak, jak my sami. Jeśli cokolwiek, nawet bzdura, nas zaniepokoi – przełóżmy szczepienie. Niebo od tego się nie zawali. Kalendarz szczepień się zmienia, a szczepionka i tak i tak będzie działała.

Mimo że jestem człowiekiem w miarę odważnym, w kontakcie ze szczepieniem głupieję i blednę. Przyczyną jest brak wiedzy – wszczepią dziecku ten autyzm dziś czy nie? Szukajmy informacji, ale rzetelnych – nie na forach internetowych, gdzie połowa kont jest fałszywa, założona przez producentów szczepionek, a druga połowa złożona jest z rodziców dzieci, u których stwierdzono NOP. Tych, u których szczepienie przeszło bez echa, jakoś nie słychać – bo czym tu się chwalić w Internecie?

Słuchajmy intuicji. Przyglądajmy się naszym dzieciom – większość chorób daje symptomy wcześniej, a zrzucanie winy na szczepionkę to tylko usprawiedliwianie naszej ignorancji. I bójmy się – mamy do tego prawo, ale niech ten strach nie wiąże nam rąk. Ale naprawdę odra, będąca 8. w kolejności przyczyną śmierci na świecie, wraca. Naprawdę pneumokoki zabijają w dwa dni. Naprawdę przez rotawirusy można znaleźć się w szpitalu. Naprawdę świnka powoduje u nastolatków bezpłodność, a twój syn może będzie chciał mieć dzieci. Naprawdę różyczka jest niebezpieczna dla kobiety w ciąży, a zakładam, że moja córka może kiedyś w nią zajść.

Niezgoda na szczepienie to nowa moda, która jak każda przeminie. Choroby jednak pozostają i czają się, żeby zaatakować – jak w Kanadzie, gdzie w styczniu 2015 wybuchła epidemia odry i zakazano przychodzenia niezaszczepionych dzieci do szkoły. To fakty. Zrób w nimi, co chcesz. Ja szczepię, choć ze strachu trzęsą mi się ręce tak, że pielęgniarka każe wziąć na kolana Lenkę mężowi…

33 komentarze

  1. Wszyscy czytali, że trzeba szczepić i że autyzm po mmr to przypadek, a z NOP to tylko gorączka występuje. Zwróćcie uwagę, że portale na których czytacie te informacje nie potrzebują waszej pomocy, natomiast te, które piszą niewygodne fakty o szczepieniach żebrzą o wsparcie finansowe, bo nie mają sponsorów. Pozdrawiam myślących

  2. Nie będę chyba wyjątkiem, jeśli powiem że szczepię. Szczepię również szczepionkami zalecanymi:czy to pneumokoki czy meningokoki. Uważam, że NOP po każdym szczepieniu mam ja – nie moje dziecko: siwe włosy, stres ponad miarę, skurcze żołądka czy wyczulone zmysły na jakiekolwiek objawy u mojego dziecka. Mąż mówi, że dzień po szczepieniu nie ma ze mną życia i zachowuję się jak wariatka. Gdybym nie zaszczepiła, pewnie zachowywałabym się tak na co dzień.

  3. Karolina on

    Fajnie poznać kogoś innego opinie…. i strasznie Ci za nią dziękuję!! Za post i za poświęcony czas zeby go napisać… Ja już mam szczepienia za soba… Moje dwie córeczki są już po… czy stresowały mnie szczepienia?! JASNE, przed każda na dwa dni miałam rozwolnienie i ból brzucha (przepraszam za szczerość nie wiem czy wypada to pisać… mam nadzieje że nikogo nie uraze:P ale to rzecz ludzka… 😉 ) Jak każda matka odczywałam strach, przed bólem, płaczem i powikłaniami ale podjęłam tą decyzje. Czy jest na 1000 porodów umrze 1 matka to powód żeby nie zachodzić w ciąże? Przecież to też jest ryzyko… nasze życie to droga wyborów i tylko my o nich musimy decydować i za nie ponosimy 100% odpowiedzialność.
    PS. Ostatnio sobie myśle co z tym jedzeniem czy ludzie poszaleli… wszędzie EKO, BIO itp… sama gotuje jak moja mama próbując nowych smaków kiedy tylko mogę ale po tej „nagonce” zastanawiam się czy nie jestem wyrodną matką podając dzieku słoiczki czy słodząc herbat e,, wiec chyba tak to działa że internet ma moc przebicia 🙂
    Pozdrawiam wszystkie mamy i życze samych zdrowych i uśmiechniętych dzieci!!! :*

  4. sandi89 on

    Ja szczepię od początku wg kalendarza – przesunięcia terminów tylko jeśli mała miała jakiś katar (prawdopodobnie od wychodzenia zębów ale to jednak katar – marudzenie – więc nigdy do końca nie wiadomo z czego). Raz tak się zdarzyło, że po szczepieniu (rano) była marudna to normalka, ale o północy obudziła się z gorączką 38 i wciąż rosnącą nawet do 39,5 szybka reakcja -delikatne ochładzanie i szybka decyzja – izba przyjęć. Środek nocy, dziecko się drze, jest rozpalone. Dostaje leki i gorączka spada ta do 38 lekarz przychodzi i do mnie z tekstem: po co żeśmy tu przyjechali?!? Skończyło się trzymaniem dziecka przez 3 osoby, wkłuwaniem się przez godzinę(!) w chyba każde miejsce jej małego ciałka – ostatecznie i tak w głowę żeby pobrać krew, podać kroplówkę itd. Ja prawie umarłam tam, mąż który mnie zmienił przy wrzaskach po blisko godzinie … zemdlał praktycznie jak widział te nieudolne próby wkłuć (fakt że był też w tym dniu w złej kondycji i stresie) więc ja zeszłam już prawie całkiem. Silna za siebie i wszystkich dookoła. Szczepiłam i będę robić tak długo jak to konieczne bo wolę żeby dziecko miało gorączkę bo (jako choć trochę świadoma matka i biolog z wykształcenia) wiem że organizm wtedy działa, walczy. Wolę gorączkę niż poważne choroby i przeżywanie kolejny raz tego horroru z moim dzieckiem w roli głównej…

  5. Kinga ja mam to samo, boje się jak jasna… ale szczepie. Szczepie bo jeszcze bardziej boje się choroby i powikłań po niej. Pomimo, że Oskar jest chory, pomimo problemów neurologicznych. Byliśmy w szpitalu kilkadziesiąt dni i napatrzyły się moje oczy na chore dzieci, na śmiertelne powikłania i szczepie. Teraz czekam, aż szczepionka na krztusiec będzie znów dostępna (obdzwoniłam chyba całą Polskę czy gdzieś może w jakiejś aptece się nie uchowała), bo to już tylko nam zostało… A osób z tą chorobą jest coraz więcej :/

  6. Bardzo dobry wpis. Polecam kolezankom ktore nie chca szczepic z roznych przyczyn. Dzieki polecam Twojego bloga 🙂

  7. W Niemczech teraz jest Odra. Dopóki nie ma epidemii choroby to każdy mówi że szczepienia są nie dla ludzi, ale co jak jednak do polski wróci jakas choroba np. Gruźlica. Przecież to śmiertelna choroba. Lepiej więc się uchronić.

  8. JEszcze pnaumokoki i roty oraz zółtaczke jakos zdzierże, najgorsze to szczepienia zywymi szczepionkami, jak np gruźlica czy 3 w 1 … Zawsze mam obawy czy moje dziecko nie wyladuje potem w szpitalu albo go nie wykrzywi jak dziecko mojego kolegi.

  9. Grunt to być zawsze dobrej myśli, wiadomo że mniejsze zło dla dziecka to go zaszczepić, na szczescie u nas zawsze wszytsko przebiegało w porzadku.

  10. Najgorsze to szczepić bez niewiedzy, nieswiadome szczepienia przyprowadzania dzieci z katarkiem do szczepien to jest glupota rodzicow.

  11. agata t. on

    Moje dziecko ma 6 lat i nigdy nie miało żadnych powikłań poszczepiennych, zadnej gorączki ,wysypki i itp. Szczepiłam dziecko zawsze głową. Na przed dwa dni przed szczepieniem moje dziecko nie przebywało z ludźmi którzy mogli by być już chory , miec wirusa, Na tydzien przed dbałam o to żeby nie złapało jakiegoś lataru czy tym podobnego . Wazne zeby dziecko bylo 101 % zdrowe. Nie tylko tyle ze lekarz osłucha i zagladnie w gardło które moze byc juz zainfekowane ale choroba wyjdzie na drugi dzien lub i pozniej kiedy juz zaszczepimy bedzie za pozno. W takich przypadkach niestety ale szczepienia sa bardzo niebezpieczne!!!!!

  12. I właśnie sęk w tym , że im więcej wiemy i jesteśmy świadomi tym bardziej się boimy.

  13. Oczywiście szczepimy, i bardzo podziwiam lekarzy i szanuję za to że są tacy któzy nie przyjmują do przydoni matek z dziecmi któe nie szczepią swoich dzieci . Dla mnie to zrozumiałe. Przyjdzie taki rodzc z krztuścem i zarazi pół placówki. Szczepic trzeba.

  14. Magdalena on

    Ladygugu napisz moze posta o testach obciazeniowych?? Stwierdzaja wszelkie obciazenie genetyczne (autyzm i padaczka moga sie uaktywnic po szczepionkach – o dzieci sie z nimi rodza). Mamy nie wiedza – a wydaje ze zamiast zaplacic 2000-3000 za szczepienia skojarzeniowe i dodatkowe, lepiej zainwestowac w taki test.

  15. Lęk przed szczepienimi bierze się od nas samicy spanikowanych matek które kazda wolna chwile z dzieckiem na reku czytaja internet o skutkach szczepien. Jedna druga nakreca nie słuchając w ogóle lekarzy. Same uwazaja ze wiedza lepiej bo … kolezanka inna matka tak powiedziala. I kółko sie zamyka.

  16. jadwisiak on

    Szczepie na wszystko oprócz na grype , wirusy grypy się mutują i nie ma sensu tego robić.
    Na resztę tak 🙂

  17. Dobrze to napisałaś z tym autyzmem. Nie ma dowodów na to że autyzm powodują szczepionki. Osobiście jestem za szczepieniemi, szczepię moje dzieci na wszystkie darmowe szczepionki. Gdyby mnie było stać na te płatne również bym szczepiła. Trudno więc…

  18. Rodzice którzy nie szczepią dzieci dla mnie są w ogóle nie odpowiedzialni .

  19. karolina on

    Jestem zdania że lepiej szczepić niż nie szczepić ! Najbardziej chyba bym sobie nie mogła wybaczyć gdyby moje dziecko zachorowało na powazną chorobe a ja nie pozwoliłam je szczepić 🙂

  20. podzielam opinię, szczepię na wszystko , nie żałuję pieniędzy nawet na te dodatkowe drogie szczepionki.

  21. Pani Kingo ludzie pisza pozytywnie o szczepieniach poniewaz ich dzieciom nic po nich nie jest i nie było. 1 % dzieci na swiecie jest owiniety ryzykiem poszczepiennym i nigdy nie wiadomo czy nie trafi to ryzyko wlasnie na moje dziecko. Dlatego ja mówie stanowczo nie! Dopoki nie stowrza mechanizmu i technologi ktora udowodni mi ze moje dziecko nie bedzie mialo skutkow ubocznych po szczepieniu .

    • Magdalena on

      Stworzyli 😉 Daaaawno temu – kosztuje ok 600 zl (srednio moze byc 1000, moze byc 250 😉 ) nazywa sie TESTY OBCIAZENIOWE 😉 Troche wiedzy nie boli – szczepienie nie bo nie to zwykla glupota 😉

  22. Mądrze piszesz. Mam nadzieję że ja będąc kiedyś matką nie będe miec takich dylemató. Będe twardo stapac po ziemi i wiedziec dokladnie czego chce i co jest najlepsze dla zdowia mojego dziecka.

  23. Ja ni czytam i si,e nie stresuję. Sama byłam szczepiona jako dziecko i jestem zdrowa żyje na tym świecie 35 lat i nic mi nie jest, a dawniej mimo wszytsk obyło większe zacofanie i nie wierze ze teraz robią większy syf w szczepionkach niż dawniej.

  24. Bardzo dobry post, oczywiście sama również miała dylematy czy szczepić, czytałam mnóstwo artykułów, rozmawiałam z wieloma rodzicami. Teraz wiem a raczej wierze w to że niektóre informacje jak np. to że dziecko ma autyzm jest sprzeczne i mam nadzieje że moje dziecko będzie dzięki szczepieniom tylko zdrowsze.

  25. Spotkałam sie z taką sytuacją u pediatry. Matka pyta czy szczepić dziecko przeciwko ospie (Szczepienie 13-14 miesiac zycia) pani doktor odpowiada ze tak, że ona poleca szczepienie. Mama dziecka pyta ponownie: pani doktor czy moze lepiej aby moj syn miał tą ospę? Pani doktor pyta ale dlaczego? A jak pani syn bedzie miał zapalenie płuc to lepiej zeby je miał czy zeby był zdrowy zapytała pediatra. Tak samo jest z ospa, lepiej zeby dziecko było zaszczepione, zdrowe i zeby jej nie musiało przechodzić…

    • Ja tez szczepie swoje dzieci na podstawowe i dodatkowo na pneumo i meningokoki ale na ospę sie jednak nie zdecydowałam.Moja lekarka powiedziała mi ze ta szczepionka nie daje odporności na cale życie i jest duże prawdopodobieństwo ze zachoruje sie w wieku doroslym a wtedy wiadomo-duzo gorszy przebieg i bardziej prawdopodobne powiklania…

      • Wynika to z tego ze ludzie osiegaja wiek 18 lat i zaprzestaja szczepien – ja mam 25 lat i wszystkie szczepienia 😉 i bede szczepic sie dalej – lacznie z grypa 🙂 Szczepienia nie koncza sie po osiagnieciu pelnoletnosci, powinny byc powtarzane regularnie ;;) Teraz mieszkam w uk – szczepienia skojarzeniowe, pneumo i rota to podstawa, na grype szczepia w szkolach a gp ma szczepionke za darmo… Ponadto pod koniec ciazy ciezarna jest szczepiona na krztusiec – choroba bardzo grozna dla niemowlaka (przedszkolak ma po prostu silny kaszel) ktore dziecko ma ok 3 mies. chroniac je 😉

  26. Agnieszka on

    jak zwykle post w dobrym momencie. Akurat jesteśmy z młodszą córką przed MMR i się mega boję bo się nacczytałam. Starszą szczepiłam bo nie czytałam 🙂 dzięki za fajny post

  27. Podzielone są opinie. Ja szczepienia – temu płatnym.
    Teraz dopiero jak 6 lat skończy dziecko ma szczepienie…
    Wybór należy do każdego indywidualnie.

Odpowiedz