Produkty, które wcale nie są zdrowe

Produkty, które wcale nie są zdrowe

Komponując zdrową dietę mojej córki staram się zachować zdrowy rozsądek i  chociaż zdarzyło mi się jechać 100 km po mięso na obiad czy warzywa do rosołu, to zdarzyło mi się też serwować jej parówkę czy miodowe płatki śniadaniowe, które do najzdrowszych nie należą.  Nawet nie wiecie jak wiele dań jedzonych przez Wasze dzieci, nigdy nie powinno trafić na ich talerz.

Które z tych produktów lubi jeść Twoje dziecko?

1. Herbatka granulowana

Produkt, który z herbatą ma niestety mało wspólnego. Bardzo mocno przetworzony z dużą ilością cukru lub innych substancji słodzących. Wiele mam podaje dzieciom granulowane herbatki, jako „zdrowy” odpowiednik słodkich soków. Nie dajcie się zwieść informacji umieszczanej na opakowaniach, napis ” nie zawiera cukru” oznacza, że użyto innej substancji np maltodekstryny. Jest to biały, bardzo słodki proszek używany do produkcji wyrobów cukierniczych i przetworów owocowych. Składnik łatwo przyswajalny przez organizm, ale w diecie dziecka lepiej go unikać. Woda, woda i jeszcze raz woda.

2. Parówki

To jedyny produkt na tej liście, który nie ma nawet szans udawać zdrowego.  Mimo iż mamy doskonale widzą, że parówki to nic innego jak mięso niskiej jakości, skóra, ścięgna i mnóstwo konserwantów, nadal często podają je dzieciom. Bardzo delikatne w smaku parówki nie są  niestety dobrym pomysłem na zdrowy posiłek dla dziecka.

3. Płatki śniadaniowe

Producenci przekonują nas, że nie ma lepszego śniadania niż miseczka płatków z mlekiem. Tymczasem większość płatków śniadaniowych dostępnych na półkach sklepowych, tylko udaje zdrowe. Porcję takich płatków śmiało możemy potraktować jak sporą porcję słodyczy.  Zawierają cukier, tłuszcz, sól i ulepszacze smaku.  Słodkie, mocno przetworzone płatki najlepiej zastąpić płatkami owsianymi lub kukurydzianymi. Dobrym pomysłem jest też przygotowanie własnego musli ( płatki owsiane, orzechy, owoce, wiórki kokosowe, trochę czekolady, migdały).

4. Soki owocowe

Nie dajcie się zwieść ślicznej, uśmiechniętej mamie, która w reklamie telewizyjnej podaje swojej idealnej rodzinie sok do śniadania. Ta mama nie powie Wam, że sok, który podaje dzieciom zawiera konserwanty, barwniki i sacharozę lub inne substancje słodzące.  Jeśli wypijemy zbyt dużą ilość sztucznie słodzonego soku, możemy przekroczyć zalecaną, dzienną dawkę cukrów prostych w diecie. Czytajcie skład a nie hasła na pudełku i pamiętajcie, że najlepszy jest sok świeżo wyciskany.

5. Słodycze z dodatkiem witamin

Cukierki, lizaki i żelki, nawet z dodatkiem witamin, nadal są niezdrowe, psują zęby i zaburzają łaknienie.  Pamiętajcie, że dobre nawyki żywieniowe wyrabiacie w dziecku od samego początku, nie uczcie go więc, że witaminy, których powinno szukać w warzywach i owocach, znajdzie w słodkich łakociach.

6. Jogurty owocowe

Jedynym zdrowym jogurtem, dostępnym w sklepach, jest jogurt naturalny, w kilka sekund możecie zrobić z niego smaczny jogurt owocowy. Dodajcie trochę ulubionych owoców dziecka i zdrowy deser gotowy. Niestety nie wszystkie jogurty dostępne w sklepie mają odpowiedni dla dziecka skład.  Jogurty owocowe, po które sięgamy najczęściej, zawierają dużo cukrów prostych ( jogurt naturalny zawiera ok 5 g cukrów, jogurt owocowy już około 15 g).  Owoce, które trafiają do takich jogurtów są mocno rozdrobnione, co wpływa na utratę właściwości błonnika.  W procesie produkcji, większość witamin ulega zniszczeniu.

7. Szynka

Na pierwszy ogień idzie szynka, z której uśmiecha się do nas sympatyczny misio.  Taka szynka to nic innego jak dwa rodzaje mięsa( co daje nam dwa kolory, które tworzą misia). Produkowana z  rozdrobnionego mięsa, niemięsnych dodatków i tłuszczu, którego nie zobaczycie, bo jest tak dokładnie zmielona. Producent nie zapomina oczywiście dodać trochę sztucznych barwników i konserwantów.

Jeśli nie macie możliwości, czasu albo zwyczajnie Wam się nie chce robić wędlin w domu, kupujcie tylko wędliny dobrej jakości. Niestety wysoka jakość produktu wpływa też na cenę. Lepiej unikać wędlin, których cena waha się w granicach kilkunastu złotych za kg. Są to tzw. produkty wysokowydajne, zawierające sporo substancji wypełniających i wody.

8. Serki topione

Czy serki topione to jeszcze ser? Wiecie, że w składzie serów topionych, najwięcej jest wody i utwardzanych tłuszczów roślinnych? Produkowany z serów podpuszczkowych dojrzewających, twarogu, wody, masła, konserwantów i barwników, soli, topnika i wypełniaczy. Używane do produkcji serków topionych sole emulgujące ( np. E450, E452  ) mogą pogarszać wchłanianie wapnia, magnezu i żelaza.  Nadmiar serków topionych w diecie, nikomu nie wyjdzie na dobre.

9. Wody smakowe

Picie wód smakowych jest prawie jak podjadanie słodyczy. Są to napoje zawierające aromaty, substancje smakowe, substancje konserwujące i cukier lub sztuczne słodziki. Substancje te nie są obojętne dla organizmu. Jeśli już decydujemy, żeby nasze dziecko piło wodę smakową ( co oczywiście odradzam), najlepiej sięgać po te słodzone naturalnymi sokami owocowymi, bez konserwantów i substancji słodzących.

10. Kurczak z supermarketu

Nie, nie i jeszcze raz nie.