Odra,świnka,różyczka – historie mam

44

Szczepionka przeciwko odrze, śwince i różyczce budzi wśród rodziców największy niepokój. ( Powikłania po szczepieniach cz.1) .  Oto krótkie komentarze  zostawione pod jednym z postów na naszym fanpage . Post ten dotyczył tej właśnie szczepionki.

Zapytałam mamy odwiedzające naszego bloga,  jaką szczepionką szczepione były ich dzieci, ile maluchy miały miesięcy kiedy podana została szczepionka, czy wystąpiły powikłania. Pytałam też, czy któraś z nich zdecydowała, że nie zaszczepi dziecka.

* pisownia oryginalna

Joanna

Ja niestety zdecydowalam sie na te szczepionke. Oczywiście taka z przychodni. Po zadnej szczepionce nie bylo tyle zla ile po tej (szczepimy sie skojarzonymi). Dziecko po prostu nie do poznania. Rozdraznione obolale placzliwe. Trzy tygodnie z zycia wyjete. Mam dwojke dzieci i z dwojka bylo to samo (sorry z brak pl znakow ale pisze z telefonu i tak jakos wychodzi )

Agata

MMR vax Pro mały miał 14miesięcy. Leżeliśmy tydzień w szpitalu z objawami rotawirusowymi, Wymioty, biegunka, wysoka gorączka. Wszystko nastąpiło jakiś 2 dni po szczepieniu, na sali była jeszcze jedna dziewczynka z identycznymi objawami, także po tym szczepieniu. Nikt jednak nie chciał wprost powiedzieć, że szczepienie miało coś wspólnego z hospitalizacją.

Natalia

Ja nie zdecydowałam się na tą szczepionkę:) i odpukać,mała jest zdrowa ma 2,5 roku i żadna choroba się do niej nie przyczepiła;)

Paulina

Agata bo dla nich tak wygodniej nie skojarzyc szczepień z objawami,a zapominają o swoim obowiązku zglaszania do sanepidu NOP ów.Ja tej szczepionki nie podaje wcale.Tylko mnie jest latwiej,bo mieszkam w uk,a tu nie ma obowiązku szczepień.

Sabina

a kary się nie płaci , jeżeli nie zaszczepię córy?

Tosia

Nie szczepiłam MMR, Mały ma 20 miesięcy, podpisywałam oświadczenie, że odmawiam.

Agnieszka

Córcia była szczepiona tą nfz-towską wg kalendarza szczepień, ale żadnych objawów poszczepiennych nie było, teraz będzie nas czekać szczepienie synka, no i właśnie nie wiem co robić, szczepimy go szczepionkami nfz-towskimi i wszystko przechodzi łagodnie, ale boję się co będzie z tą szczepionką..

Malwina

Super, ze poruszyłaś ten temat. Moja córka skończyła rok jest alergikiem a lekarz nie widzi przeciwwskazań do szczepienia… Ja widzę i nie chce szczepić.’

Magda

szczepiłam w wieku 13,5 miesiąca, Priorix. To było 3 tyg temu, wszystko jest ok. Po tej szczpionce przez 6 tyg dziecku nie można podawać niczego na bazie ibufenu. Należy stosować tylko paractamol.

Joanna

Malwina  mój syn jest alergikiem i ma wszystko odroczone o ponad pół roku. Lekarz alergolog powiedział że to moja decyzja a on ją tlyko może przyjąć albo nie, bo ja lepiej znam swoje dziecko. zdecydowałam, że nie szczepimy, opóźniamy wszystko

Justyna

Laurka była szczepiona MMR i było wszystko ok. Żadnych problemow. A jest dzieckiem alrgicznym, które przeszło 6miesieczne kolki. Nikogo oceniać nie będę ale warto sobie poczytać jakie są powikłania po przebytej odrze bo ta kochaniutka wraca endemiczna dlatego ze rodzice przestali szczepic.

Joanna

Szczepię skojarzonymi zgodnie z kalendarzem + rota i pneumo. Mojej córce nic nie było. Z tym, że zawsze odraczam szczepienie jeśli widzę że idą jej zęby bo wtedy ma obniżoną odporność

Żaneta

Moim synkom oprócz 1,5dniowej goraczki nic nie było, rozwijaja sie super. dodam ze było to szczepienie MMR

Kesja

W Polsce wyszczepialność jest na poziomie 98 % W mało którym kraju jest tak wysoka. Z tą odra to bzdury. Chorowałam na odre mając 11 miesiacy, poza wysypką przeszłam ja jak łagodna grypę. na rózyczkę chorowałam majac 13 lat. Było super bo nie musiałam chodzic do szkoły. Najgorzej przeszłam świnkę, bo zachorowałam majac 21 lat a to jest choroba wieku dzieciecego. Dzieci powyzej 1 roku najczęściej przechodzą je bardzo łagodnie, powikłania są rzadkością. Niewspółmiernie częściej występują powikłania poszczepienne. Jesli już to szczepić dorosłych którzy nie chorowali

Malwina

ja swojej córki w ogóle nie szczepię. i jest zdrowa, świetnie się rozwija, choroby się jej nie łapią

Grażyna

Priorix w 20mcu zycia, do tej pory oblewa mnie zimny pot. To po tej szczepionce zaczęłam czytac o NOP. Z dzieckiem w stanie bardzo zlym zostalismy sami. Lekarze kiwali glowami ze to na pewno nie od szczepionki. Dobrze, ze nie szczepilam w 13 mcu tylko w 20.

Faustyna

My czekamy do ukończenia 2 lat.

NTP

Priorix – 14 miesięcy. Po szczepieniu przez 3 dni utrzymwała się wysoka gorączka i brak apetytytu. Teraz na szczęście wszystko wróciło do normy

Bina

Ja synka szczepilam miał prawie rok i nic się nie działo jedynie kataru dostał ale przechodził bardzo spokojnie powiem nawet ze wszystkie inne były gorsze

Angelika

U nas wystąpiła ostra małopłytkowość i to całe szczęście że szybko zareagowałam bo mogła się tragedia wydarzyć.Po 10 dniach w Prokocimiu kilka miesięcy terapia mocnymi i paskudnymi sterydami.Ale zanim postawiono nam diagnozę u jednego lekarza usłyszałam sepsa,później w pierwszym szpitalu białaczka a dopiero w Krakowie po punkcji szpiku postawiono diagnozę.Paskudna szczepionka mały miał dwa latka i od tego czasu nie był szczepiony.

Kasia

Absolutnie wszystkie podstawowe. Najważniejsze to DOBRY lekarz w tym wszystkim, a mozna uniknąć NOP.

Katarzyna

My szczepiliśmy ,jak córa miała 14 miesięcy. Po tygodniu zlapala ostre zapalenie krtani,ale nie wiem,czy to na skutek powikłań poszczepiennych. Napewno córka miała obniżoną odporność,bo wiadomo szczepionka tak działa no i złapała. prawie trzy tygodnie się leczyliśmy. Magda ,a dlaczego nie można stosować nic na bazie ibufenu??? nic o tym nie wiem,lekarka też nie uprzedziła,a niestety w związku z ząbkowaniem czasem przeciwbólowy musialam podać i zdarzało się,że był to ibufen….

Joanna

MMr bałam się ale małej nic nie było. Teraz też będę drugą szczepiła tak samo.

Magdalena

po szczepieniach zawsze podaje się leki na bazie paracetamolu nigdy ibuprofenu tak nasza pediatra przy pierwszym szczepieniu nam mówiła i tego się trzymam. a nad tym szczepieniem też się zastanawiam ale mam czas bo synek ma dopiero niecałe 6 m-cy

Kamila

MMR w 14m-cu. Bez powiklan. Corka po zadnym szczepieniu,a dodam ze szczepimy skojarzonymi,nie miala jakichkolwiek dolegliwosci typu goraczka,placzliwosc,rozdraznienie… Po szczepieniu jedynie senna jest i wiecej spi.

Aneta

Moja córcia urodzona w 27 tyg. Szczepiona jest „normalnie” i na szczęście nigdy nie bylo żadnych powikłań. Odra, świnka, różyczka rowniez za nami. Szczepiona byla miesiąc temu( ma 16 miesięcy, korygowane 13). Dodam ze idą jej 3 zęby na raz i ma się dobrze:)

Beata

Szczepiłam synka, gdy miał 13,5 miesiąca. Jesteśmy już 3tygodnie po szczepieniu i na szczęście nic mu nie jest Każdą szczepionkę dobrze znosił, tak że miejmy nadzieję że tak już zostanie

Angelika

Córka po szczepieniu na MMR miała odrę poszczepienną poza tym ok; synek urodzony w 27tc miał indywidualny kalendarz szczepień więc troszkę później był szczepiony na MMR, bez powikłań

Patrycja

Tymka szczepiłam jakos listopad/grudzien. Miał wtedy 14-15 m-cy. Wszystko było ok. Żadnych powikłań ani kaszlu kataru.
Ja jestem za tum zeby szczepic mimo wszystko

Malwina

My nie szczepimy bo mimo wszystko wygląda strasznie kiedy dziecko doświadcza NOP. A u nas tak było nikomu tego nie życzę ale każdy musi sam podjąć decyzję

Karolina

My szczepimy zwykłymi sanepidowskimi i na szczęście jest wszystko ok, przed nami szczepienie na roczek

Marta

dzięki za temat,my mamy mmr za tydzień i jestem pełna obaw

ZK

Trójskładnikowa M-M-R II, bez powikłań…

Aleksandra

Skojarzona od początku, infanrix hexa, prevenar na pneumokoki. Poza lekką gorączką jednodniową wszystko ok. Drugi raz jednak zaszczepiłabym zwykłymi ale w życiu nie ryzykowałabym nie szczepiąc w ogóle. Tyle pokoleń szczepionych zwykłą. Nie popadajmy w paranoję.

Grażyna

Ja, 2 swoich dzieci szczepiłam wszystkimi obowiązkowymi szczepieniami – nie miały żadnych powikłań, nigdy też nie stosowałam jakiś wynalazków typu plasterek, aby nie bolało… a może przez to cos się dzieje. Od świat, światów zawsze były szczenienia..

Dominika

Moja córka ma 15 msc. Ominelam to szczepienie póki co. Trochę poczekam żeby mózg dziecka był bardziej dojrzały.Uwazam ze teraz jest za mala na to szczepienie.

Agnieszka

Moja córka dostała priorix, miała 13miesięcy. Nie wystąpiły objawy uboczne. Zero gorączki, złego samopoczucia.

Agnieszka

Moja corka ma 13 miesiecy zaszczepilam ja ta szczepionka i jak czytalam wczesniej w komentarzu rowniez u nas wystapilo na drugi dzien zapalenie krtani i trwa juz prawie 3 tygodnie. Byc moze to powiklanie a moze wirus przyplatal sie do oslabionego organizmu. Tez mialam dylemat czy szczepic ale jednak zaszczepilam i do sierpnia mamy szczepienia z glowy.

Aleksandra

ja nie szczepię zgodnie z kalendarzem polskim. pierwsza szczepionkę mała dostała dopiero w drugim miesiącu życia a nie w pierwszej dobie. MMR też na razie odsunięta w czasie. W dalszej rodzinie dwa odczyny poszczepienne – padaczki i uszkodzenie w układzie nerwowym (wszystko wystąpiło w ciągu miesiąca od szczepienia)

Bożena

I córka i syn szczepieni byli MMR,syn zniósł szczepienie bez powikłań,córka zaraz po szczepieniu załapała angine,pediatra twierdził,że organizm poprostu był osłabiony,akurat ząbkowała,a tak to wszystko przebiegło ok,szczepienie było w 13miesiacu życia.Ogólnie szczepiliśmy skojarzonymi Infanrix Hexa.

Agnieszka

My jesteśmy po szczepieniu, u Zuzi wystąpiła gorączka – przez dwie doby. Podobno to normalne i dzieciaki gorączkują między 7 a 10 dniem od szczepienia.

Gosia

tak szczepiłam tylko w przedostatnim szczepieniu w ciągu tych dwóch latek mała miała wysoką gorączkę przez trzy dni a teraz między 17 a 18 mies życia powinna być szczepiona ale jej nie zaszczepiłam

Sandra

u mojej małej nic, nawet gorączki nie było, miała 13 m-cy

44 komentarze

  1. Mam czworo dzieci i każde z nich było szczepione na każdą zalecaną szczepionkę,żadne nie miało też nigdy żadnych objawów poszczepiennych . Nie chorują. Matki szaleją,nie chcą szczepić bo mają obawy. MAm 32 lata i nie znam osobiście żadnego dziecka ktore ma stwierdzone poważną chorobę po przez zażycie szczepionki. Ciekawe o zrobimy jak zaatakuje nas epidemia jednej z chorób szczepiennych …

    • Droga Kamilo, możesz powiedzieć na jakie zalecane szczepionki były szczepione Twoje dzieci? Mam pytanie ile znasz stwierdzonych przypadków i pociągniętych do odpowiedzialności lekarzy?(za cokolwiek)? Jak zaatakuje nas epidemia choroby na którą szczepimy to pewnie podamy leki i prawdopodobnie skończy się bez powikłań. Co zaś zrobisz gdy okaże się że szczepiłaś dziecko na chorobę wieku dziecięcego i wygaśnie względna skuteczność szczepienia i Twoje dziecko przechoruje to dużo poważniej? Co zrobimy kiedy pod wpływem szczepień wirusy będą mutowały i tak jak mamy już antybiotykoodporne badziewia pojawią się zmutowane choroby? Czy znasz jakąś osobę która nie szczepiła i jej dziecko zmarło lub miało ciężkie powikłania? Czy sama się szczepisz? Jak uzasadnisz niską wyszczepialność na grypę wśród personelu medycznego?(5-6%)? Czy zadałaś sobie trud poznania ulotek szczepionek które dostały dzieci i czy ktokolwiek poinformował Ciebie o możliwych działaniach niepożądanych?

    • ja osobiście nie znam nikogo, kto chorował na te choroby co się szczepi obowiązkowo, ale moja mama ma znajomych, którzy nie byli szczepieni na polio, przebyli chorobę Heinego-Medina w dzieciństwie i po chorobie mają powykręcane kończyny, stopy, kolana,… ja bym nie skazała na coś takiego mojego dziecka. Tak samo uważam, że na zapalenie wątroby należy zaszczepić dziecko. Mam obawy co do szczepionki przeciwko odrze, śwince i różyczce

  2. Jestem doświadczoną mamą od 17 lat i stwierdzam z ubolewaniem ,że nie szczepiłam mojego syna na dodatkowe szczepionki typu:rota wirusy i pneumokoki ,pewnie wynikało to z braku pieniędzy i małego doświadczenia.Dzięki bogu mój syn bardzo mało chorował a objawy poszczepienne w ogóle nie występowały.W przypadku mojej 17 miesięcznej córeczki zastosowałam politykę wszystkich dodatkowych szczepień i szczepień skojarzonych jestem szczęśliwa że mogłam sobie na to pozwolić bo mała do dziś nie miała nawet kataru.A dzięki szczepieniu 6w1 udało nam się uniknąć „skażonej” szczepionki ,którą podawano w naszym szpitalu zaraz po urodzeniu (mowa o szczepiące źle przetrzymywanej z listopada 2012 roku)

    • Super że nic się nie wydarzyło. Inni mają inną sytuację i nie mogą powiedzieć tego co Ty. Ich też trzeba zrozumieć. PS. Pewna szczepionka 6 w 1 została ostatnio wycofana chyba w Hiszpanii bo się wydarzyło kilka dziwnych rzeczy. Odwiedzaj stronę głównego inspektora farmaceutycznego bo szczepionki są wycofywane raz na jakiś czas i wcale nie ma pewności czy nie okaże się że ta seria i data ważności zostanie wycofana ze względu na braki jakościowe. Taki powód występuje przy szczepionkach pomimo że są tak super badane. Szkoda że już po podaniu wielu dzieciom. Natomiast później nikt nie obserwuje wpływu na dzieci, a lekarze jak rodzic pyta o możliwy związek czegoś ze szczepionką od razu mówią o objawach koincydentalnych. Boją się że ktoś oskarży że źle przeprowadzili badanie kwalifikacyjne i pociągnie ich do odpowiedzialności.

  3. ja swoje dzieci rownież szczepiłam 1- normalny system ,2- szczepionki skojarzone. Wydaje mi się a wręcz jestem pewna że najważniejsze jest to by dziecko przystępując do szczepienia było całkowicie ZDROWE!!!! Żadnych katarków, kaszelków itp. i nie tylko u dziecka które ma być poddane szczepieniu ale i w otoczeniu. Więc drogie mamy jeśli wybieracie się na szczepienie nie przyjmujcie gości, nie bywajcie w gościach tak na trzy dni przed i na dwa dni po szczepieniu. Pozdrawiam!

    • Słuszna uwaga i bardzo ważna. Szkoda tylko że portale dla lekarzy mówią coś zupełnie innego. Mało tego nawet przy infekcjach zalecają dokonywać szczepień i wmawiać rodzicom kiedy mają wątpliwości co stanu zdrowia lub kontaktu z chorym że to nie istotne. Nie wiedzą w jakim stopniu jest infekcja która u dziecka w kilka godzin może zamienić się w poważne osłabienie organizmu które urozmaici się toksynami i wirusami. Przychodnie zaś muszą wykazywać wyszczepialność i by nie mieć problemów zaszczepią a jak coś będzie nie tak to i tak nikt im nie udowodni i tu jest problem świadomego i odpowiedzialnego podejmowania decyzji o szczepieniu a nie oddawanie dziecka na podanie czegoś za ewentualne efekty czegoś tylko Ty jako rodzic poniesiesz karę.

  4. A ja żałuję, że nie zaszczepiłam swojej córki tylko przeciw gruźlicy i wzw typu B. Choć wobec tej przeciw gruźlicy też mam wątpliwości, czy aby na pewno spełni swoją rolę. Statystyki wykazują, że chorych na gruźlicę z roku na rok przybywa, mimo „obowiązkowych”
    szczepień…

    • Szczepionka przeciw gruźlicy w informacjach z portalu promującego szczepienia wybrane cytaty bez zmiany znaków interpunkcyjnych: „W świetle aktualnej wiedzy, szczepionki BCG wykazują relatywnie niską skuteczność w zapobieganiu najczęstszej, płucnej postaci gruźlicy.(…)”, „(…)Nie ma jednolitej opinii na temat czasu ochronnego działania szczepionki.(…)”, „(…)Na chwilę obecną nie wyjaśniono do końca wszystkich wątpliwości dotyczących skuteczności szczepień, tak samo zresztą jak wspomnianej już kwestii czasu trwania odporności.(…)”Obecnie WHO nie zaleca podawania kolejnych dawek szczepionek z powodu braku dowodów na to, że zwiększają one odporność.(…)” i na deser: „Pomimo, że szczepienia BCG są ważnym elementem nowoczesnych programów zwalczania gruźlicy, najlepszą metodą zapobiegawczą jest wczesne wykrycie choroby i skuteczna kuracja. Dostępne obecnie leki pozwalają na całkowite wyleczenie i powrót chorego do normalnego trybu życia i pracy.(…)”.

  5. Wkurze mnie takie powiedzenie ze nie szczepią osoby z nizin społecznych. Ja szczepilam swoje dziecko, do momentu jak maly w 18 miesiacu dostal DTPa i mial ciezkie zapalenie oskrzeli i cukrzyce po tej szcepionce, stwierdzona badaniami. Nie jestem z nizin, wiec nie zycze sobie takich komentarzy. Wiecej moje dziecko nei zostanie zaszczepione ikolejne napewno tez nie. Nie zycze nikomu aby czjes dziecko doznalo NOP po szcepieniu. Moze wtedy przejrzy na oczy

  6. Nieszczepienie to nie moda , to doświadczenie,wynikające zazwyczaj z ciężkich powikłań.Jak widzisz jak twoje dziecko jest bliskie agoni to nie popełniasz drugi raz tego błedu.A co do marginesu społecznego to chyba jakiś idiota to wymuślił.Nieazczepiący w 95 procentach to ludzie którzy nieszczepią bo interesują się co podaje się ich dziecią.Mają taką wieszę sotycząca szczepień że z łatwościà by ośmieszyli nie jednego lekarza.A ci co szczepią znacie składy szczepionek? Znacie powikłania ? Znacie skuteczność? Może warto się dowiedzieć a nie bezgranicznie ufać lekarzom…

  7. O zagrożeniach wynikających ze szczepień wiem z ulotek preparatów, rozporządzenia ministra zdrowia w sprawie NOP, stron PZH, publikacji zagranicznych badań umieszczanych w periodykach medycznych. Mam wyższe wykształcenie, potrafię czytać ze zrozumieniem i liczyć. O chorobach przeciw którym szczepi się dzieci wiedzę czerpię z literatury medycznej. Lekarzom nie ufam, bo doprowadzili mnie na skraj grobu, a nie skończyłam tam, bo wzięłam odpowiedzialność za swoje zdrowie. Po zrezygnowaniu z usług medycyny konwencjonalnej wróciłam do zdrowia. Dzieci nie szczepię. Rozwijają się zdrowo, lekarzy nie oglądają, choroby wieku dziecięcego przeszły łagodnie, zdobywając dożywotnią odporność. Jeśli lekarz zamiast wiedza posługuje się uprzedzeniami, to stanowi zagrożenie dla pacjenta.

  8. pediatra-matka corka mojego meza brata ma 7miesiecy. Po szczepieniu zatracala przytomnosc. Drgala. Po tygodniu w szpitalu stwierdzono PADACZKE genetyczna. U nas nikt w rodzinie padaczki nie mial wiec wydalo nam sie to dziwne. Doktor powtarzam DOKTOR zaproponowal nic nie sugerujac sprawdzenie ostatniej dozy szczepionki i tego czy to ona nie jest winna wystawionej diagnozy!!!!!
    Mama malej nie poddala sie i walczyla o kolejne badania… na szczescie wyszlo ze to TYLKO wirus!
    Moje pytanie dlaczego DOKTOR zasugerowal wine szczepienia ? Czyli sa i zdarzaja sie takie przypadki! Smiem twierdzic, ze o wiele czesciej niz ogromne epidemie.

    Ps. Moja pediatra nie szczepi swojego dziecka!
    Jednak zaden lekarz obcemu sie do tego nie przyzna.
    Pozdrawiam

  9. Nie szczepie!
    Znam za duzo przypadkow dzieci, ktore po szczepieniu nie byly juz „takie jak przed” szczepieniem.
    Udowodniona wina szczepienia w sadzie.
    Na szczescie zyje w kraju w ktorym wybor nalezy do mnie. Diego ma obecnie 2lata.
    Kazda matka robi to co uwaza za sluszne i najlepsze dla swojego dziecka. Ja wybralam moim zdaniem mniejsze zlo!
    Pozdrawiam

  10. Szkoda,ze nie wypowiedziała się żadna osoba majaca wykszalcenie medyczne i będąca jednocześnie mama. Dziwi mnie ta ogromna niechęć do szczepień oparta wyłącznie na zasłyszanych plotkach, wyolbrzymiony historiach, które być moze nie maja żadnego związku ze szczepieniami,bo matki najczęściej nie wiedza co to szczepionka i jak działa. Obserwując środowisko stwierdzam,ze przeciwnicy szczepień pochodzą najczęściej z nizin społecznych,wiec nie ma się na kim wzorować i martwic tylko słuchać zaufanego lekarza.

    • No właśnie, matki wyrabiają opinię o szczepionkach na przykładzie plotek albo dzieci od znajomych znajomych. Ale czy to dotyczy nizin społecznych to nie wiem bo teraz nieszczepienie dziecka jest eko i trendy. Szkoda że rodzice zapominają że każdy podany dziecku medykament ma lub może mieć działanie uboczne. Nawet zwykły panadol podany przy bolesnym ząbkowaniu. Nie wiem czemu taka niechęć na szczepionki panuje. Dla przykładu: niecałe 100 lat temu czwórka rodzeństwa mojej prababci zmarła na ksztusiec przed ukończeniem 3 lat. A to tylko w jednej rodzinie! A teraz ile dzieci umiera na tą chorobę…?

    • I tutaj ma Pani rację. Ludzie coś , gdzieś usłyszą ale do końca nie wiedzą o co chodzi i potem dodają coś, przekazują i tak łańcuszek działa. Nie jestem super zwolenniczką szczepień i nie jestem tez ich przeciwniczką. Szczepiłam i szczepie wszystkie trzy swoje córki i żyją, nie są super okazami 100 % zdrowia ale nie chorują też przeraźliwie, wszystko zachowane w zdrowym rozsądku. Najmłodsza choruje na zapalenie oskrzeli, przeziębienia itp bo chodzi do żłobka, dzieci chorują, ząbkuje, nabiera odporności itd, starsze czasem tam przeziębią się w sezonach przejściowych ale szybko zdrowieją. Jeśli moja Pani doktor szczepi swoje dzieci nie mam powodów aby nie szczepić swoich. Ufam mojej Pani Doktor po 13 latach udanej w 100% współpracy i oby tak dalej.

    • A ja się z tym nie zgadzam. Ja właśnie posłuchałam zaufanego pediatry. I kupiłam szczepienie na MMR. 2 tyg później moje dziecko cofnęło się w rozwoju.Minął rok płaczu, załamań i żalu. Już na szczęście wychodzimy na prostą. Do tej pory walczymy z NOPem. Mam młodszą córkę i Jej nie szczepię. Leczymy się u lekarzy za granicą, bo w Polsce to robią im pranie z mózgu na studiach. Nie wierzę teraz żadnemu pediatrze. Tym bardziej, że drugi raz miałam sytuację z młodszą córką kiedy to dziecko miało trzy dniówkę, a wielka pani doktor chciała pakować w dziecko antybiotyki. Dziękuję za takie leczenie. Sama jestem po farmacji i wiem co się dzieje w firmach farmaceutycznych( w jednej pracowałam). Nie jestem przeciwna szczepieniom – tylko warto najpierw wiedzieć o tym co grozi po szczepieniu. Jak zrobią bezpieczne szczepionki zacznę szczepić dzieci. Nie będę ryzykować.

    • Szanowna Pani Matko Pediatro, ja jestem ojcem: 1. oskarża Pani o źródło wątpliwości w sprawie szczepień zasłyszane plotki i brak wiedzy czym szczepionka jest. Ad 1 – Nie przytacza Pani sama żadnych źródeł i jako plotkę mogę potraktować Pani podejście, po kolejne mam pytanie które matki i ojcowie mają mniejszą wiedzę na temat tego czym szczepionka jest? Ci którzy mówią że dzięki szczepionkom pozbyliśmy się chorób ( co nie jest prawdą i wystarczy sprawdzić jak spadała umieralność na daną chorobę i kiedy były wprowadzane szczepienia) czy te osoby które pytają o składniki zawarte w szczepionce i podane w ulotce, rodzice którzy nie chcą podawać dziecku szczepionek które są u nas podawane a do produkcji których użyto linii komórkowych z abortowanego dziecka, może ci rodzice którzy wiedzą że na zachodzie nie szczepi się w pierwszej dobie i jakoś nie ma epidemii? 2. Obserwując środokowisko stwierdza Pani że pochodzą z nizin? Na jakiej podstawie? Ja jestem magistrem pedagogiki, moja żona jest prawnikiem oboje pracujemy od ukończenia studiów, naszą wiedzę budujemy w oparciu o literaturę, informacje podawane przez portale promujące szczepienia i czytanie ulotek? Czy uważa Pani za elitę tych którzy przychodzą i szczepią dziecko i wychodzą i nawet nie wiedzą że powinni zostać po szczepieniu bo może wystąpić wstrząs anafilaktyczny? Jakim zaufaniem według Pani cieszą się lekarze w Polsce? Czyja to wina? Pacjentów?

    • czy bycie lekarzem gwarantuje niezakwalifikowanie mnie do „plebsu” i nizin spolecznych? chyba sie cos pomylilo albo mialo zabrzmiec inaczej. tym czasem to ja poszerzam wiedze,czytam,wyszukuje publikacji medycznych-na dwa frony zarowno za szczepieniami i przeciw nim, jestem myslacym rodzicem czytam skald i szukam czym jest bo wiekszosc jest pisana czasem w niezrozumialej „lacinie” zakodowana dla przecietnego czlowieka. czy ty sprawdzilas sklad kazdej szczepionki ktora dostalo dziecko? wiesz co zawiera w jakich ilosciach i jaki te skladniki maja wplyw na organizm ludzki? czytam tez sklad tego co zjadamy w domu,dbam o naturalna odpornosc dzieci, odzywiamy sie zdrowo i tez pozwalamay sobie na „smieciowe” jedzenie raz na jakis czas.ale robie to swaidomie. wiem co i jak wplywa na nasze zdrowie terazniejsze i te pozniejsze i szukam altenatyw.czy to oznacza nizine spoleczna? brak edukacji?brak wiedzy? i dla czego mam wierzyc lekarzowi a nie wlasnemu doswiadczeniu? jesli widze ze z dzieckiem byl problem-tu nie ma dylematu bezposrednio po szczepienu nastapi i od momentu zaprzestania szczepien nigdy wiecej sie nie pojawil!- a lekarz smieje mi sie w twarz mowiac ze to normalne szcep dalej nic jej nie bedzie….a kto mi da gwarancje ze jesli zaszczepie dziecko nie bedzie znow napadow? ktory lekazr podpisze sie wlasnym nazwiskiem pod takim zaswiadczeniem?

  11. Zosia zaszczepiona tylko w pierwszej dobie w szpitalu (teraz tego żałuję). dziś ma 26 miesięcy, nie choruje wcale, nawet po kontakcie z dziećmi na antybiotykach. ani razu nie dostała żadnego leku, jest okazem zdrowia. porównując ją do szczepionych rówieśników widzę dużą różnicę.

    • Ja szczepiłam według kalendarza szczepień skojarzonymi 5w1 i dodatkowo pneumo i rota. Moje dziecko odpukać nie miało objawów poszczepiennych, nawet gorączki i opuchlizny po szczepieniu. Syn jest alergikiem i ma astmę oskrzelową, stąd decyzja o pneumokokach. Teraz ma 16 miesięcy i nic, chodzi normalnie do żłobka, w grupie jedno dziecko miało zapalenie płuc, mój nawet katarku, była jedna ospa, mój syn nic. Jeśli dziecko jest w żłobku ospa jest refundowana więc zaszczepiłam. Szczepienia to kontrowersyjny temat, każdy ma swoje zdanie, ja nikogo nie przekonam, że to dobre, ani nikt mnie nie przekona że to złe, a takie obrzucanie się błotem jest śmieszne.

  12. Mój synek szczepiony jest na wszystkie szczepionki z NFZ jak i odpłatne, niestety nie terminowo, z opóźnieniami ponieważ ma roztrzep kręgosłupa oraz wodogłowie i mimo iż ma niecałe 2 latka spędziliśmy już w szpitalu połowę jego życia ze względu na jego chorobę,to nie miał żadnych powikłań po szczepieniu, żadnej gorączki i innych objawów. Przypuszczam, że dzięki szczepieniom nie złapał nic w czasie bardzo częstych operacji oraz wizyt na udziałach w szpitalu gdzie roi się od bakterii. Przygotowujemy się właśnie do szczepień na odrę, świnkę i różyczkę i jeżeli nasz neurolog wyrazi zgodę na pewno się zaszczepimy.

    • Moc merytorycznych argumentów poraża:) Nie, kochana. Trzeba myć dzieci. Trzeba karmić dzieci. Trzeba troszczyć się i kochać swoje dzieci. Trzeba umieć znaleźć czas dla swoich dzieci. Trzeba wychowywać na dobrych ludzi swoje dzieci. Trzeba dbać o ich rozwój psychoruchowy i dobre zdrowie, trzeba budować ich odporność mądrymi sposobami. Tyle trzeba. Cała reszta jest dowolna i zależy od todzica.

  13. Ja szczepiłam córkę wszystkimi Nfz-etowskimi, oraz dodatkowe płatne. Przy ŻADNEJ, nie miałyśmy problemow! Każdy musi podać ta decyzje sam. Każda matka musi pomyśleć jakie są powikłania np po zapaleniu opon mózgowych i innych poważnych chorobach! Ja miałam styczność u znajomych kilkukrotne i zaszczepiłam córkę!

  14. Szczepię dziecko według zaleceń i jest wszystko dobrze, mam nadzieję że mamy które tego nie robią zastanowiły się nad konsekwencjami w przyszłości. Znajomi mają synka w przedszkolu tylko jedno dziecko w grupie nie było szczepione i zachorowało na krztusiec, zaraziło całą grupę, u znajomych oba dzieciaki z obustronnym zapaleniem płuc, z gorączką 41 st., reszta dzieciaków też nie za ciekawie. Ta mama ma jeszcze 6 miesięcznego synka, którego też nie szczepiła i już ponad miesiąc leży w szpitalu z krztuścem więc nie zazdroszczę. U znajomych młodszy synek bardzo choruje, więc ogólnie źli i wszyscy obowiązkowo wizyty w sanepidzie. Uważam, że takie dzieci nie powinny być przyjmowane do żłobków czy przedszkoli.

    • Jak to mozliwe ze zachorowaly pozostale dzieci, ktore byly szczepione? Czy to oznacza ze szczepionka NIE DZIALA? Moze nalezy wyciagnac wnioski nad sensem szczepien, skoro nie chronia dzieci?

    • jak to zachorowało tylko jedno dziecko jak cała grupa była chora? jeśli dzieci były szczepione to logicznie przyjmując nie powinny zachorować, chyba taki powinien być sens szczepień…

    • ciekawe jak to sie stalo ze akurat jedno nie zaszczepione wytworzylo krzusiec i zarazilo te dzieci ktore sa chronione szczepieniem? krztuscem dziecko tez sie musialo zarazic.i z jakiego wzgledu mije nie szczepione nie powinno byc w tym samym przedszkolu co szczepione? zaczynamy tworzyc getta? a co z wolniscia wyboru? decyzja o nie szczepieniu dziecka jest powaznym krokiem i zapewniam ze to trudna decyzja. u nas wystapil NOP i nie chce dziecku dalej podawac tego swinstwa. to ja powinnam sie obawaic wysylajac moje nieszczepione do przedszkola skoro to wylegarnia zarazkow worusow i bakterii nie uwazasz? pozdrawiam

  15. Młoda szczepiona skojarzoną Priorix prywatnie objawów zero tak samo jak po innych szczepieniach też skojarzonych też prywatnie.
    Podkreślam że jest alergikiem i leciała według kalendarza szczepień według zaleceń naszej pediatry i alergologa w jednym ufam jej prawie jak mojej mamie 🙂

  16. A jednak! Odnośnie komentarza Agaty o poszczepiennych objawach rotawirusowych. U nas było tak samo. 2 dni po szczepieniu Jaśko zaczął wymiotować. Pojechaliśmy do naszego pediatry prywatnie. Powiedziała, że nie jest to związane ze szczepieniem i musiał złapać jakiegoś wirusa. Potem doszła biegunka, wysoka gorączka. Na szczęście wymiotował tylko jeden dzień (jest dzieckiem, które do tej pory nie chorowało, więc ma chyba dosyć mocny organizml, mimo że wcześniak). Biegunka utrzymywałą się jakoś przez tydzień. Temperatura raz doszła do 39,4. Ale udało nam się to załatwić bez hospitalizacji. Zaufałam lekarzowi, że to jednak przez wirus złapany w przychodni (wtedy w poczekalni była nawet dziewczynka z ospą!). Teraz nie wiem, co o tym myśleć. Dodam, że przed tym szczepieniem konsultowałam się z neurologiem, robiłam Jaśkowi morfologię, podawałam wcześniej witaminę C dla wzmocnienia organizmu. Cholera.

  17. Niesamowite sa te komentarze rodziców „mojemu dziecku nic nie było” albo „tylko 1 dniowa gorączka”. Jedno sie ciśnie na usta, to sie jeszcze okaże czy nic nie jest, nie bedzie. Konsekwencje można ponosić przez całe życie i reakcja nie musi być gwałtowna tylko wyjścia po miesiącach, latach, tak ze trudno to powiązać ze szczepieniem. Ja swojej córki nie zamierzam szczepić. Dostała niestety pierwsze szczepionki ale wiem ze to był ogromny błąd!

    • I to samo można napisać o nieszczepieniu dzieci. To się jeszcze okaże czy to słuszna decyzja, kiedy zaczną się pojawiać choroby które zostały wyeliminowane dzięki szczepionkom. Co wtedy gdy pojawię się epidemie chorób i dzieci będą umierać bo nie były szczepione? Nieszczepienie to regres w dobie postępów medycyny.

    • Nie chciałabym wdawać się w zbędne dyskusje bo za bardzo lubię tego bloga, żeby robić tu afery ale jako mama zdecydowana szczepić uważam właśnie to co napisałaś w sensie o konsekwencjach po latach o tych mamach które nie szczepią…

    • Magdalena skoro Twoje szczepione to chyba nie masz sie o co martwić? Chyba ze jednak masz? Bo hak sie okazuje dobro tego swiata szczepionka nie działa tak naprawdę? A razem z tym super szczepieniem które w sumie nie chroni przed zachorowaniem serwijesz dziecku neurotoksyczne substancje np aluminium. No cóż… Każdy postępuje jak uważa.

    • Pani Ewo. Dzieci nie chorowały do tej pory na odrę bo są na to szczepione. Niestety jest jednak tendencja wzrostowa zachorowań najprawdopodobniej spowodowana nieszczepieniem dzieci w ogóle. Ja sama nie jestem zwolenniczką szczepienia na wszystko. Trzeba jednak zachować zdrowy rozsądek i trzeźwość umysłu. Osobiście nie chciałabym żeby moje dzieci zachorowały na odrę. Nie wiem czy zdaje sobie pani sprawę ale odra może zakończyć się nawet śmiercią dziecka.

  18. To ja jeszcze dodam że moja Żaba była szczepiona jak miała 15 miesięcy. Odroczyłam szczepienie, lekarz nie miał nic przeciwko. Szczepiliśmy Priorixem. Naczytałam się długich porównań, artykułów i stwierdziłam że Priorix jednak lepszy. Żabie nic nie było. Nawet gorączki nie miała.

Odpowiedz