Lanckorona – miejsce w którym czas się zatrzymał

31

 

Ciągle gdzieś gonimy. Praca, którą wykonujemy, ma swoje plusy, ale ma też minusy. Bo chociażby fakt, że zawsze jesteśmy w pracy, zawsze na posterunku, zawsze przy komputerze lub chociaż w pobliżu. A może by tak weekend zaczynać dzień wcześniej? Kilka tygodni temu mój maż wrócił do domu z tym genialnym pomysłem. Przez cztery dni tygodnia pracujemy trochę dłużej, a weekend zaczynamy juz w czwartek wieczorem. Piątek to dzień aktywności, które wybiera Lenka. A więc basen, plac zabaw, przejażdżka rowerowa lub wycieczka w nowe, nieznane miejsce. Miejsca takie jak to. Lanckorona to wioska, w której czas sie zatrzymał. Drewniane domki ze skrzypiącymi podłogami trochę przypominają mi dzieciństwo.  Lubię swoją pracę, ale od czasu do czasu każdy potrzebuje być offline.

20150510-DSC_0193
20150510-DSC_0233
20150510-DSC_0180
20150510-DSC_0214
20150510-DSC_0223
20150510-DSC_9885
20150510-DSC_9894
20150510-DSC_9896
20150510-DSC_9922
20150510-DSC_9934
20150510-DSC_9937
20150510-DSC_9944
20150510-DSC_9947
20150510-DSC_9964
20150510-DSC_0059
20150510-DSC_9967
20150510-DSC_9971
20150510-DSC_9980
Lenka:

Kurtka ( materiał jest nieprzemakalny oraz wiatroszczelny): mouseinahouse.pl

Spódnica: mouseinahouse.pl

Kalosze: Decathlon

Sweterek: Mosquito

Kinga

Płaszcz: Mosquito

Torebka: mako-store.pl

 

31 komentarzy

  1. Lanckorona ma rzeczywiście coś magicznego w sobie. Kiedyś trafiliśmy tam z mężem dość przypadkowo i wracamy tam jak mamy ochotę na pyszną kawę w przytulnej kawiarence. To zaledwie rzut beretem z Krakowa. Dodatkowo mieszkają tam bardzo sympatyczni ludzie, a na targu można czasem zaopatrzyć się w domowe przetwory- ja zakochałam się w dżemie jeżynowym pewnej Pani. To miejsce godne odwiedzenia!
    Znasz podobne miejsca, ktore mozesz polecic na takie wypady weekendowe?
    Pozdrawiam,
    Ania

  2. Paulina on

    Byłam w tym mieście przez przypadek, to miasto aniołów:) faktycznie jakby czas tam się zatrzymał, idealne miejscen a relaks i odpoczynek

  3. Pani Kingo czy sklep mosquito to Pani ulubiony sklep z odzieżą? Z tego co obserwuję na blogu t mnóstw rzeczy ma Pani z tej firmy ?

  4. nie dosyć że piękna ta kurtka to jescze nieprzemakalna i wietrznoszczelna 🙂

  5. Nie musiałaś tego pisac ze lenka zadowolona ze rodzice maja jeden dzien wiecej wolnego dla niej. to widac na zdjeciach jaka szczesliwa

  6. monica on

    Ale super ubierasz ta swoja pociechę 🙂 masz niezły gust , zawsze to potwierdze pod kazdym twoim wpisem

  7. milena on

    Dzieci cieszą najbardziej kiedy sa z rodzicami. Fajnie ma lenka ze ma takich rodzicw ktorzy tak dbaja o to zeby czula sie kochana

  8. Podróże kształcą. Dlatego my tez jesli tyko mamy czas i okazję wyjeżdzamy w Wawy ile sie da.

  9. lukania on

    Chcę taki płaszczyk jak ma Lenka, ale nie dla dziecka, ale dla siebie 😀

  10. Też uwilbiam wypady na wieś. Dobry wybór z tym weenendem już od czwartku. zazdoszcze, ja musze tyrac w pracy nawet co druga sobote 🙁

  11. Te kalosze już nie raz widziałm u Ciebie na blogu, ale mi się bardzo podobają, kupię je u Ciebie na allegro jak tylko córa dorośnie 🙂

  12. kornik on

    Nawet nie wiedziałam że tam takie chatki. Pieknie tam. Pani Kingo swietny płaszczyk. Do twarzy Pani w takich kolorach

  13. Wooow jak tam klimatycznie. Uwilbiam takie klimaty, a ten bazowy kredens boski. kojazy mi sie z domem mojej prababci. bosko

  14. wanesa on

    Pochodzę z Lanckorony ale obecnie mieszkam w Krakowie. Miałam dość zycia w tej malej miejcowsci. Dlatego wyparowałam do duzego miasta.

  15. agnieszka on

    Piękne zdjęcia!piękne miejsce:)odkryłam L niedawno,a mieszkam całkiem blisko(80km)

  16. Klaudia on

    Mało się widzi tak ładnie ubrane dzieci w wieku Lenki, połączenie ubranek perfekcyjne, wygląda schludnie a przy tym dziecinnie, super 😉

Odpowiedz