Mamarazzi – jak robić dobre zdjęcia dzieci?

36

Jestem jedną z tych matek, które nie przepuszczą nawet najmniejszej okazji żeby uwiecznić na fotografii najważniejsze chwile w życiu mojego dziecka. Powiem więcej, jestem matką, która chce też uwiecznić chwile mniej ważne i wszystko pomiędzy. Na jednej ręce dziecko, na drugiej ręce aparat. I tak od ponad dwóch lat. Często zadajecie mi pytania, jak robię zdjęcia, w jakim programie je obrabiam i jaki mam aparat. Na wszystkie te pytanie odpowiadałam już wielokrotnie, zarówno w prywatnych wiadomościach jak i w komentarzach na blogu. Ale nigdy do tej pory nie opowiedziałam od czego zaczynałam. Jak udało mi się dojść od takiego zdjęcia (zrobiłam je do pierwszego wpisu na bloga )…

DSC00691s4

… do takiego, które pojawiło się w jednym z ostatnich postów.

20140330-DSC_6655

Jesteście gotowe żeby poznać mój sekret? Chcecie dowiedzieć się co zrobiłam, żeby moje zdjęcia były ładniejsze, może nie idealne, ale z pewnością dużo lepsze niż te, które robiłam kiedy zaczynałam moją przygodę z blogowaniem i fotografowaniem? Dużo  się nauczyłam, ale jeszcze więcej muszę się nauczyć.

Ta tajna broń to książka, która trafiła w moje ręce kilka tygodniu po przyjściu na świat Lenki. Mamarazzi. Fotografowanie dzieci. Poradnik dla mam  Stacy Wasmuth. Poradnik, który dla wielu mam będzie początkiem do rozwijania fotograficznej pasji. Coś dla matek, które chcą wyjść poza zwykłe pstrykanie i robić naprawdę dobre zdjęcia.

mamarazzi

To właśnie w tej książce przeczytałam, że fotografia to język światła. A skoro światło jest tak ważne, to łatwo ulec złudzeniu, że najlepsze zdjęcia zrobimy w miejscach, gdzie tego światła jest najwięcej. Nic bardziej mylnego.  Dowiedziałam się też jak robić przydymione, pełne ciepłego światła zdjęcia, które zawsze robiły na mnie ogromne wrażenie.  Fotografia pod wieloma względami przypomina pieczenie. Z tej książki dowiedziałam się jakie są trzy główne składniki dobrego zdjęcia- czas otwarcia przysłony, liczba przysłony oraz czułość (ISO). Wreszcie, na samym końcu dostałam od autorki, to co interesowało mnie najbardziej. Ostatni rozdział to sporo przydatnych informacji o edycji zdjęć.

DSC_27192

Książka nie zrobi z Was ekspertów od fotografii. Jeśli wiec liczycie na to, że po jej przeczytaniu wszystkie zrobione przez Was zdjęcia będą budziły zachwyt, to muszę Was zmartwić, bo tak nie będzie.  Ale mogę Wam dać gwarancję, że wskazówki, które są w niej zawarte to doskonały początek do rozpoczęcia swojej przygody z fotografią. Tak więc do dzieła. W jedną rękę weźcie książkę, w druga rękę aparat i pstrykajcie.  No i oczywiście dajcie znać jak Wam idzie.  Powodzenia.

36 komentarzy

  1. Nie oszukujmy sie zrobilas ogromne postepy w fotografii. Tez troszeczke się tym interesuje. Czasem wydaje mi się że jak trzasne fotke to lepiej zebym moze aparatu nie dotykala. mam wowczas doła 🙁

  2. Kurczę, napaliłam się tutaj na długaśny post o fotografiach, aparatach i takich tam. Chciałabym być tak dobra jak ty, a trochę się zawiodłam. Krótka recenzja książki, którą ciężko będzie zdobyć 🙁
    Nie mniej jednak pozdrowienia dla Was 😉 Czekam na następny post!

  3. Drogie Mamy!
    Pytania o używany przez lady_gugu aparat/obiektyw/program do edycji pojawiają się na blogu niemal od początku jego istnienia (zdaje się, że w międzyczasie pojawiła się i konkretna odpowiedź) – naprawdę uważacie, że magia/urok/jakość zamieszczanych tu zdjęć to wyłącznie kwestia sprzętu/oprogramowania?
    Nie śmiem pisać w imieniu Mamy Lenki, napiszę w swoim: przede wszystkim trzeba robić naprawdę mnóstwo zdjęć – to wcale nie tak, że z pięciu zrobionych zdjęć wszystkie będą zachwycające. I żaden superobiektyw ani hiperaparat nie zagwarantują spektakularnych efektów.
    Porywające zdjęcia można robić choćby aparatem wbudowanym w telefon komórkowy albo najprostszym kompaktem.
    Moim zdaniem mistrzostwo osiąga się poprzez praktykę… ale i to nie oznacza, że mistrzowie robią same superfotki.
    Pstrykajcie!

  4. Bardzo dobry wpis! Dzięki za porade w kwestii podrecznika do fotografowania. Miałam cos wlasnie kupic zeby sie doksztalcic teraz juz wiem co 😀

  5. jestem posiadaczka tej ksiazki, uwazam ze jest swietna. troche jeszcze dolozyc do tego checi i kazdy powinien poradzic sobie ze zrobieniem fajnego zdjecia dzieciaczkowi, pozdro!

  6. Też uczę się fotografii, myślę że to niesamowita przygoda. Staram się wszędzie brać ze sobą aparat i cykać i cykać zdjęcia gdzie popadnie.

  7. Książkę mam od dawna. Ciągle do niej zaglądam. Myślę,że porady są dobre. Jednak nie oszukujmy się, trzeba mieć dużo samozaparcia lub talent i dobry obiektyw 🙂

  8. Ja dostałam od męża na gwiazdkę inną książkę o fotografii dziecięcej. Niestety nic odkrywczego w niej nie przeczytałam. Albo po prostu opisywane rzeczy były zbyt zaawansowane. Moim zdaniem najlepsza jest nauka metodą prób i błędów, czytanie forów, poradników w sieci.
    Ostatnio bawiłam się jednym programem do obróbki, efekt niby fajny, ale ja wolę taką minimalistyczną – niewidoczną 😉

  9. Zrobić dziecku zdjęcie to nie lada wyczyn! A jeszcze żeby wyszło ładne i uśmiechnięte to już naprawde coś! Masz piękne fotografie ….

  10. klaudia on

    a czy Twoja córka chętnie pozuje do zdjęć? Jak to jest u Ciebie? Ja nie mogę mojej za żadne skarby przekupić zeby mi stanęła spokojnie żebym mogła jej pstryknąć fotkę. jakich używasz metod?

  11. Marcelka on

    chyba na początku swojej przygody z aparatem nikt nie robi dobrych zdjęć! Zrobiłas niesamowity postęp – zazdroszcze motywacji i chęci 🙂

  12. Fiollka on

    Napisz jeszcze jakiego uzywasz sprzętu oraz jakim programem operujesz 😀

    • Podbijam pytanie, bo właśnie tych informacji najbardziej oczekiwałam w tym poście, uwielbiam Twoje zdjęcie, są zawsze takie magiczne i z duszą 🙂
      zawsze uwielbiałam robić zdjęcia, a odkąd zostałam mamą podobnie jak Ty praktycznie nie rozstje się z aparetem, cały czas chce się uczyć i szkolić swoje umiejętności, a informcje których tu zabrakło myślę, że pomogłyby nie jednej z nas 🙂

  13. Z chęcią przeczytam ta książkę. Za 3 miesiące urodzi mi się córka więc chcę się dokształcić w tej dziedzinie:) Bardzo przydatny wpis! Pozdrawiam!

  14. O jaki pozyteczny wpis! Chętnie go przeczytałam, sama mam małą córeczkę ale takie zdjęcia jak Ty robisz to mi nigdy nie wyjdą

Odpowiedz