Łatwe sprzątanie każdego dnia – wygraj odkurzacz Philips PowerPro Aqua

661

Sprzątanie nie należy do najprzyjemniejszych czynności, ale niestety jesteśmy na nie skazani. I chyba niewiele jest osób, które z uśmiechem na twarzy podwijają rękawy, żeby w sobotę rano przystąpić do cotygodniowego porządkowania domu. Odkurzanie, mycie podłóg, trzepanie dywanów, zmiana pościeli, wycieranie kurzu z mebli… i tak przez większą część dnia. Cóż, sobotnich porządków chyba nie da się uniknąć. Szkoda tylko, że nawet po dużym weekendowym sprzątaniu, względnie uporządkowanym domem możemy się cieszyć tak krótko.

A co zrobić, aby się zbytnio nie napracować a jednak  zawsze mieć czysto? Zapewniam was, że to da się zrobić. Wszystko dzięki kilku zasadom, które stosuję, żeby mój dom lśnił czystością nie tylko od święta, ale przez cały tydzień. Jeśli lubicie mieć wokół siebie porządek, ale nie dysponujecie dużą ilością czasu na sprzątanie, te rady są dla was:

1. Każdego dnia robię 20 minutowe sprzątanie.

W 20 minut można obejrzeć odcinek ulubionego serialu, ale można też przeznaczyć je na coś innego. Jeśli codziennie 20 minut poświęcicie na sprzątanie, to uwolnicie się od wielogodzinnego, weekendowego maratonu z mopem w roli głównej. Wytarcie kurzu, uporządkowanie jednej szafki, wyprasowanie części suchego prania, posprzątanie łazienki, odkurzenie domu, umycie podłogi – żadna z tych czynności nie zajmie więcej niż 20 minut (chyba że mieszkacie w pałacu Buckingham).

ZSC_59842. Ułatwiam sobie życie i sprzątanie domu…

… tym bardziej, że naprawdę można to robić jednocześnie. Wystarczy mądrze wybierać sprzęt, który trafia do domu, tak, żeby faktycznie ułatwiał wykonywanie codziennych domowych obowiązków.

Weźmy chociażby taki odkurzacz. Tradycyjny (głęboko schowany w szafie, z długą rurą i krótkim kablem, który podczas odkurzania trzeba co kilka minut przełączać do innego gniazdka) kontra pionowy odkurzacz PowerPro Aqua. Ten ostatni w jednym czasie może odkurzać i myć podłogi, bo posiada odłączany zbiornik na wodę o pojemności 0,2 litra.

kolaz
ZSC_6035
DSC_7571
ZSC_6045DSC_7642Jest ładny (tak, jestem kobietą, zwracam uwagę na wygląd używanego przeze mnie sprzętu), więc nie ma potrzeby upychania go głęboko w szafie. Wystarczy znaleźć mu dobre miejsce np. w kuchni, żeby mieć go pod ręką, kiedy chcesz szybko pozbyć się rozsypanej na podłodze mąki czy mokrych plam po kawie lub rozlanej zupie.

Nie ogranicza mnie kabel (który w tradycyjnych sprzętach zazwyczaj jest za krótki i przeszkadza podczas odkurzania), bo PowerPro Aqua jest bezprzewodowy – można go użyć w każdej chwili bez konieczności rozwijania kabla i szukania gniazdka. Bateria jonowo-litowa o mocy 18 V, pozwala na 40 minut ciągłego sprzątania, a mocą dorównuje tradycyjnemu odkurzaczowi.

ZSC_6070Do tego jest dużo lżejszy od tradycyjnego odkurzacza, co ma ogromne znaczenie przy wnoszeniu go po schodach lub odkurzaniu ich, a ruchoma „główka” pozwala bez trudu odkurzać trudno dostępne miejsca.

3. Każdego dnia sprzątam jedną szafkę lub szufladę.

Nic nie odpręża tak jak sprzątanie, a raczej jego efekt. Ile  czasu potrzeba na uporządkowanie małej szafki z ubraniami? Kilka minut. Te kilka minut może uchronić was przed długimi sezonowymi porządkami, które zazwyczaj robi się w każdym domu oraz… odstresować na resztę dnia.

4. Pozbywam się rzeczy i dekoracji, których główną funkcją jest zbieranie kurzu.

Im więcej elementów dekoracyjnych typu świeczki, wazoniki, figurki, tym więcej rzeczy do wytarcia z kurzu. Proponuję część z nich schować do szafek. Nawet nie zauważycie, że ich nie ma, a ile sprzątania mniej. Na szczęście minimalizm jest teraz w modzie.

5. Nie odkładam nic na później.

Niektórych obowiązków domowych lepiej nie odkładać na później. Włożenie naczyń do zmywarki, przetarcie blatu czy zaścielenie rano łóżka zajmuje dosłownie chwilę, więc po co odkładać to na później.
A podczas gotowania: śmieci od razu wyrzucamy do kosza, resztki składników odkładamy na miejsce, pilnujemy, żeby blat był cały czas czysty, a naczynia na bieżąco wkładamy do zmywarki. Dzięki temu sprzątanie nie zajmuje więcej czasu niż poprzedzające go przygotowanie posiłków.

Jesteśmy zapracowani, zabiegani i ciągle narzekamy na brak czasu, ale jednocześnie chcemy dbać o swoje otoczenie. Lubimy odpoczywać w czystym, uporządkowanym domu, ale zdarza się, że nie mamy już sił lub zwyczajnie nie lubimy sprzątać. A jeśli coś sprawia nam problem, szukajmy sposobu, by to zmienić. Lepiej więc ograniczyć konieczność wykonywania tej czynności lub zmodyfikować sposób jej wykonywania.  Mówi się też, że to kobiety odpowiadają w domu za sprzątanie, ale nie dajmy się zwieść stereotypom.  Każdy mężczyzna sięgnie po odkurzacz, jeśli jest taka potrzeba – wystarczy postawić go w zasięgu jego wzroku…

KONKURS

Jestem ciekawa, jakie są wasze sposoby na porządek w domu? Czekam na komentarze. Najciekawszy nagrodzę odkurzaczem Philips PowerPro Aqua.

Konkurs trwa od 28.10.2015 r. do 4.11.2015 r. Wyniki konkursu ogłoszę w tym poście do 9.11.2015r.

Wyniku konkursu:

Odkurzacz PowerPro Aqua wygrywa Teresa:

Mieszkam w dużym domu. Niestety. To „niestety” tyczy się tego, że mimo, iż mieszka w nim pięć osób, sprzątam w zasadzie sama. Bo dom należy do rodziców, którzy z racji chorób nie mogą zająć się domem tak, jakby chcieli. Moi dwaj synowie są – znowu niestety – dorastającymi nastolatkami. W praktyce jestem więc sama ze swoimi stu pięćdziesięcioma metrami… Moim sposobem jest uczynienie ze sprzątania hobby i czegoś, co się lubi. Mianowicie zawsze lubiłam ćwiczyć, ale dojeżdżam daleko do pracy i nie mam czasu już biegać (chyba że do PKSa…). Kiedy przyjdzie dzień sprzątania, biorę obciążniki syna do biegania, zakładam na nogi i zasuwam z odkurzaczem, a potem z wiadrem po schodach. Mięśnie pośladkowe większe pracują wtedy na całego! Najlepsze jest froterowanie, którego w sumie nie muszę robić, ale kiedyś jeździłam na łyżwach, to mi się przypominają dzięki temu czasy młodości. A że mam gdzie rozwinąć szybkość, to zakładam froterki i jazda. Do tego niezbędna energetyczna muzyka – też podbieram synowi (mam nadzieję że tego nie czyta). Świetnie działa też ręczne pranie, szczególnie wyrabiają się wtedy przedramiona. Tak że reasumując – ćwiczę i sprzątam jednocześnie, bo wszystko w tempie przyspieszonym, żeby poczuć się jak na bieżni.

Dywan: smukke.pl

661 komentarzy

  1. Agnieszka on

    Jak widzę że kurz leży, to myślę sobie że ja też poleże!
    Ha ale nie ma tak dobrze 🙂
    Kurz w naszym domu to zło wielkie z racji tego że moje dzecko ma na niego alergie. To sobie wyobraź ja jak ta matka wariatka sprzątam wszystko od podłogi po sam sufit. A jak? Tu potrzebny jest plan.
    Po pierwsze mało gratów w domu-minimzlistyks. Zero dywanów,zasłon,firanek,poduch ozdobnych….
    Przejdźmy do czynów. Rano wstajemy mieszkanie ogarniemy. Przecieramy kurze żeby nie rosły po kątach. Odkurzanie codziennie bo denerwuje mnie nawet okruszek i lubimy chodzić boso.
    Na szafki mamy szczotke kurzołapkę 🙂
    Gary do zmywarki to zawze prościej. Pranie segregacja i kolejno wystawiamy. Nazbiera się czynności takich w ciągu dnia to jakieś ułatwienie by się przydało. Banalne sprzątanie jak u każdej matki Polki.

  2. Oj po czasie konkursowym. Ale odpowiem na konkursowe pytanie 😉 Mój sposób na porządek w domu jest taki, że nie czekam z wszystkim do soboty, tylko każdego dnia sprzątam coś, np dziś łazienka, jutro kuchnia, później sypialnia itd. Oczywiście są czynności powtarzane codziennie, czasem kilka razy dziennie ale przy dziecku trzeba się poświęcać. Lubię mieć czysto. A… jeszcze uczę dziecka porządku, wie, że jak jest jakiś śmieć trzeba go wyrzucić do kosza (po każdej takiej czynności bije sobie brawo).

  3. Mój sposób jest prosty, niezbyt wyszukany:
    rozpinam 3 guziki, a dekolt mam okazały.
    mówię słodko „Misiu. Żabka jest w rozterce.
    Zjadłabym tatara, ale zajęte mam ręce.
    Zjadłabym go teraz, dziko, tak z ziemi
    ale jakiś paproch na podłodze się zieleni.”
    I nie mija nawet kwadrans, ani pół minuty,
    jest już tatar, z podłogi zniknęły brudy.
    I tak karmimy się tym tatarem oboje
    a myślach dziękuję, że znów wyszło na moje : )

  4. Mój sposób na dom, jest podobny do Twojego przeznaczam dziennie jakieś 20-30 min na ogarnięcie domu, zmywanie naczyń, ścieranie kurzy czy odkurzanie ( teraz zamiatanie bo odkurzacz wysiadł), staramy się odkładać rzeczy na swoje miejsce ciastolina syna do pudełek, ubrania do półek, brudne naczynia do zlewu, więc jakiegoś mega bałaganu nie ma i te dzienne 30 min w zupełności mi wystarcza

  5. Aniela M on

    Mój (nasz) pomysł na utrzymanie porządku w pokoju synka Ziemowita …
    Kiedyś zapytałam Ziemka (ze zrezygnowaną miną): „kto zrobił tu taki bałagan?”; odpowiedź brzmiała: Misio Tadek i Zebra Lola. Spontanicznie zaproponowałam, by posadzić te ukochane pluszami na tapczanie, a rezolutny przedszkolak miał pokazać im, jak się sprząta – tłumacząc przy tym, co robi 🙂 dawno tak ładnie nie było w pokoju! To się nazywa lekcją „odbałaganiania”, czasami nazywana „konrefencją” (jak mówi maluch) – bo tata też wniósł swój wkład; przygotował bowiem wykres na tablicy, który ma pomóc latorośli poglądowo opisywać pluszakom swoje działania (sam Ziemek stwierdził, że Misiek wówczas ‘ogarnia’). Teraz często –albo uczymy inne – wciąż nowe pluszaki, jak można fajnie się bawić przy sprzątaniu –rozwijając przy tym swoją kreatywność i sposób przekazywania wiedzy (to Ziemowit jest w tym teraz Autorytetem Mistrzem w sprzątaniu)– i od początku – sprzątanie traktowałam jako końcowy etap zabawy – jakby jej przedłużenie, a nie smutne zakończenie. Stąd kolorowe, zdobione przez niego samego pudełka na zabawki, niektóre z nich swą na kółkach, inne – mniejsze można układać, jak klocki; są też podwieszane siatki na rzeczy, które można wrzucać, by tam leżakowały, etc. I to chyba zadziałało, gdyż już kilka razy usłyszałam – a „odbałaganianie” – kiedy będzie ? Przyznam się też, że już kilka razy synek przyszedł ze swoją tablicą do salonu i ostentacyjnie postawił ją w samym jego centrum… To był ostateczny sygnał, że i nas czeka ‚konreferencja’…

  6. Moja propozycja na pozadek w domu, dla osób które nie wiedzą jak się za to zabrać 🙂 1. Grupa przedmioty w zbiory. Wszystkie ubrania włóż do szafy, osobno ułóż koszulki z krótkim rękawem, osobno te z długim, podobnie zrób z reszta garderoby. Bieliznę i skarpetki poukładać w specjalnych organizatora, a skarpetki dodatkowo pozwijaj parami. Brudne skarpetki włóż odrazu do siatkowej woreczka w koszu na brudna bieliznę-w ten sposob nie pogubią sie. Wszyszki dokumenty i papiery trzymaj w jednym miejscu np.komodę czy biurku w opisanych segregatora. Na podłodze i blatach trzymaj jak najmniej rzeczy – odkurzanie i zmywanie podlogi zajmnie wtedy mniej czasu a i unikniesz wciagniecia przez odkurzacz zabawki czy innego drobiazgu. Schowanie rzadko urzywanych rzeczy do szafek nada nawet niewielkiemu wnetrzu przestronnosci. I ostatnie ale bardzo ważne, jeśli coś jest popste albo tego nie uzywasz-wyrzuć to, a zbędne ubrania oddaj potrzebującym lub sprzedaj-zobaczysz ile zyskasz miejsca na nowe rzeczy 🙂

  7. Grzegorz on

    Sposobów jest wiele ale jednym najważniejszym jest po prostu nie robić bałaganu 🙂 Utrzymywać porządek na co dzień, odkładać wszystko na swoje miejsce, buciki wycierać przed wejściem, jadać przy stole, ciuchy od razu chować do szafy to wcale mi się nie marzy. Trochę chęci i wszystko ładnie się w mieszkaniu świeci. Być skrupulatnym i dokładnym oraz korzystać z urządzeń które mi w tych domowych porządkach pomagają i od nikogo niczego nie wymagają. Wystarczy dziennie niewielka chwila a jaka atmosfera się staje wokół miła 🙂

  8. Witam. Ja uważam od niedawna ze porządek w fomu może być wzgledny nawet przy dwojce dzieci jedno 5 lat a drugie 1.5 roku. Ja wykonuję swoje obowiązki na bieżąco ale zdarza się że wypadnie mi coś i plan runie. Otóż uważam że potrzebne jest zaangażowanie calej rodziny. Ja króluje w kuchni i nie cierpię gdy gotowanie nie współgra ze dprzataniem składników i myciem naczyń(zmywarki nie mam). Gdy przychodza goście ja szykuję potrawy a maz dprzata stół ns koniec imprezy, zmywa i sprząta. Moj maly synek zabawki uwielbia wkładać do pudełek a starszy myć szyby i wycierac kurze bo tam można spryskać powierzchnię środkiem. Super motywacją jest dla nas tablica na której umieszczamy kto co i kiedy robi. Brzdąc jeszcze nie rozumie ale starszy ma wynieść śmieci czy ułożyć zabawki w określone dni tygodnia. Podlogi i odkurzanie to pol godziny wiec robie je kilka razy w tygodniu i jest szal gdy odkurzacz chce wciągnąć na niby reke chlopakom. Lazienke natomiast sprzatam ja za kazdym razem gdy zauwaze okruszki kurzu. Systematyka działa.

  9. Szantaż, szantaż i jeszcze raz szantaż. Zamykam drzwi na trzy spusty, lodówkę na gruby łańcuch i kłódkę, a sama lokuje się na kanapie z pilotem w dłoni. Rozdzielam zadania pomiędzy domowników i czekam na rezultaty. Do czasu, aż sprzątanie nie będzie skończone, ogłaszam strajk głodowy.. dla całej rodziny. Łącze przyjemne z pożytecznym: sprzatanie, odchudzanie, a w moim przypadku, także odpoczynek. Polecam każdej mamie. ;p

  10. Mój sposób na porządek jest prosty, biorę listę zakupów którą przygotowała mi żona, do tego dokładam córkę i jadę.
    Wracam po godzinie, wszystko na swoim miejscu. Nawet klocki które wylądowały pod łóżkiem na chwilę przed moim wyjściem są już w pudełku, lalki kolejno leżą w wózkach i kołysce, rozkopane łóżko znów jest gładkie, domowe ubranko córki już nie leży pod stołem tylko czeka na krzesełku. Hmm coś tu pachnie…to zapiekanka już „się robi – sama, tak zawsze myślałem” w piekarniku. „Gdzie mama?”- pyta Pola. No właśnie gdzie mama? Zaraz słyszę drzwi wejściowe „Już jesteście? Zapomniałam napisać Ci o keczupie. Dzwoniłam, ale telefon zostawiłeś”. Jeszcze skoczyła do osiedlowego sklepiku i wino dodatkowo kupiła.
    To mój sposób na porządek, a raczej nie sposób, to ona. Moja żona, matka mojej córki. Zorganizowana, błyskawiczna i niezastąpiona. I tak właśnie pomyślałem, że zacznę wkładać tą szklankę po porannej kawie do zmywarki, aby było jej chociaż trochę lżej 🙂

  11. Katarzyna on

    Pomysł na sprzątanie? Brak mi czarodziejskich mocy lub różdżki i edukacji w Hogwardzie… Często zalegamy w brudzie, bo ważniejsze jest dla nas spędzanie wspólnie czasu, niż widok własnego odbicia w wypolerowanej posadzce. Ale mamy bardzo inteligentnego psa – może mógłby odkurzać w trakcie naszej nieobecności odkurzaczem Philips? Tylko, czy Wasz odkurzacz jest cichy i bezpieczny? Bo nasz pies jest mądry i chętny do współpracy, ale jest psem adopcyjnym z różnymi lękami i nie chcielibyśmy narażać go na dodatkowy stres!

  12. Napisz, jakie są wasze sposoby na porządek w domu?
    PIĘKNY DYWAN W DOMU I PODŁOGI BLASK,
    SPRAWIA DOMOWNIKOM RADOŚĆ I TEŚCIOWEJ WRZASK,
    KTÓRA BARDZO ZAZDROŚCI TEJ CUDOWNEJ CZYSTOŚCI.
    W MOIM DOMKU KAŻDY O SWYCH OBOWIĄZKACH CODZIENNIE PAMIĘTA,
    NAWET MOJA CÓRKA ZBUNTOWANA,
    CO TYDZIEŃ BIERZE DO RĘKI SZCZOTKĘ I MOPA,
    ŻEBY POSPRZĄTAĆ KAŻDE BRUDNE RURY
    I NIE DOSTAĆ OD KOCHANEJ MAMY BURY!.

    Każdy z naszej rodziny ma określone obowiązki, które wypełnia z mniejszym bądź większym zaangażowanie. Moim zdaniem najważniejsza jest systematyczność i trochę chęci aby mieć lśniący dom.

  13. Karolina on

    Czy lubię sprzątać? Nie koniecznie, ale uwielbiam kiedy w domu jest czysto i to mobilizuje mnie do działania. Gdy mam wokół siebie porządek jestem spokojna i radosna. Przy dziecko nie łatwo go niestety utrzymać ale staram się jak mogę. Codziennie myję podłogi, odkurzam i wycieram kurze.Mam alergie na roztocza oraz małe dziecko, więc zależy mi na tym by było czysto. Odkąd zostałam mamą jestem lepiej zorganizowana i bez problemu udaje mi się znaleźć czas, choć na te podstawowe czynności porządkowe. Wypucowany domek daje mi ogromną satysfakcję. Jestem spokojna gdy synek bawi się na czystej podłodze, a w powietrzu nie fruwa kurz. Oczywiście daleko mi do perfekcji, bo wtedy mój syn musiałby nie mięć zabawek,ale bałagan który On robi podczas zabawy jestem w stanie ogarnąć wieczorem w kilka minut. I dom jest czyściutki.
    Jeśli o kuchnię chodzi to jest to moje królestwo, zawsze sprzątam na bieżąco w trakcie gotowania czy po posiłkach, dzięki temu nie zajmuje mi to dużo czasu.
    Podsumowując myślę,że kluczem do sukcesu jest systematyczność i dobre nastawienie.
    Dla mnie motorem jest to, że sprzątam nie tylko dla siebie ale dla mojej rodziny,a dla nich zrobiłabym wszystko!
    😉

  14. Ja polecam metode KonMari!!!
    Po pierwsze pozbywamy sie rzeczy zbednych-wielkie wyzucanie!-zostaja tylko te przedmioty, ktore sorawiaja nam radosc
    Kolejny krok to ukladanie-wszystko ma miec swoje miejsce
    oraz odpowiednie skladanie-ktorym mozna zaoszczedzic 50% miejsca w szafie!
    Ponadto mysle, ze dzieci sa naszym mocnym motywatorem sprzatania;p dajemy im przyklad a ona nasladuja. Pozatym ograniczamy ewentualne niebezpieczenstwa na nie czychajace. w koncu gdy cos schowamy to nie spadnie z blatu/stolu na malucha bo pociagnelo.
    Odkurzacz cudowny!
    W koncu nie trzeba meczyc sie ze skladaniem czesci i wyciaganiem z pudla:))

  15. Mam blond włosy i paznokcie polakierowane kolorem Mademoiselle, lecz kiedy trzeba działam niczym tornado.
    Przelatuję przez dom i błyskawicznie zgarniam, ogarniam, zagarniam. Szczególnie doskonale działa na mnie niespodziewana wizyta gości – wówczas w ciągu dwudziestu minut mieszkanie doprowadzam do stanu błysk. Zdążę nawet szybko przemyć podłogę i doprowadzić prysznic do błysku. W sobotę bywam leniwa, choć w moim Poznaniu to dzień porządku. Wolę się zmobilizować, zadziałać niczym tornado i resztę dnia spędzić na samych przyjemnościach! 🙂

  16. Współpraca, kontrola, nagroda:) Dzielimy się obowiązki dzięki temu każdy z domowników zdaje sobie sprawę z tego jak wiele wysiłku wymaga przywracanie porządku jeśli nie dba się o jego zachowanie i skutecznie zniechęca wszystkich do bałaganiarstwa:) Systematyczne sprawdzanie utrzymywania porządku przez domowników i nagradzanie za przestrzeganie go idealnie się sprawdza. Motywacją są pyszne ciasta pieczone przeze mnie, które mogę przygotowywać tylko wtedy gdy mam czas i nie muszę po wszystkich sprzątać – ten argument przekonuje każdego:)

    • Sebastian on

      Mój Sposób jak by nie było to przyzwyczajenie , odkurzanie 3 razy dziennie Najmniej bo nienawidzę mieć okruchy czy coś na dywanie i przynajmniej raz dziennie trzeba umyć podłogi i kurze wytrzeć tak ogólnie to trzeba u mnie 24h sprzątać bo Jak nie siostrzeniec nabrudzi to inni domownicy także na sprzątaniu pól dnia mija , chętnie byśmy przetestowali odkurzacz Philips POWERPRO AQUA ze względu na dobrą Jakość i Renomę Marki Philips 🙂

  17. Raz w tygodniu dokładne sprzątanie mieszkania .
    Potem tylko utrzymywać ten porządek tzn. odkurzanie dywanika, zamiatanie sierści i kurzu z paneli i kafelek, dwa razy w tygodniu mycie podłóg. No i oczywiście na porządku dziennym: zmywanie naczyń, ścieranie kurzu.
    Nie ma zbyt dużego wysiłku i porządek utrzymany 😉

  18. Sposób na bałagan jest jeden NIE BAŁAGANIĆ każdy wam to powie, tylko niestety nie jest to takie łatwe zwłaszcza przy małeym przedszkolaku ciekawym świata. Moja córeczka szybko sie nudzi i lubi zostawić swoje zabawki i wyciąga nastepne. po długich bojach i przeprawach udaje sie czasem nakłonić ją do porządków. Jednak mój rezolutny przedszkolak stwierdział ostatnio kiedy zapytałąm ją kto to posprżata cytuje ” Mamo no jak to kto samo sie posprząta, przecierz jak wróce z przedszkola to zawsze jest posprzątane, ja w przedszkolu ty w pracy wiec mamo samo sie sprząta poprostu. I jutro też tak bedzie jak wrócimy to CI pokarze.” i taki o to sposób jest na moje sprztanie poprostu Samo sie sprzata nie wiadomo kiedy

  19. Staram się sprzątać w pierwszej kolejności to co jest w zasięgu moich rąk. Wtedy sprzątam miejsca przydatne do dalszych działań tj. blat stołu, łóżko czy szafki typu komoda. Następnie wszystko co jest powyżej.Czyli połki, zdjęcia i szafy. Kiedy już mam to z głowy zajmuje się ponownie strefą wygodną dla moich rąk oraz zakamarkami, które wcześniej ominęłam. Na samym końcu jest podłoga. Tu potrzebny jest specjalista do zadań specjalnych – dobry odkurzacz. Przecieram podłogę mopem a dywan szczotkuje szczotką, bo mój odkurzacz niezbiera wszystkich brudów.

  20. Joanna i Paweł on

    Należy:
    1. być na porządku dziennym z porządkiem.
    2. zaprowadzić porządek w podziale obowiązków i go pilnować.
    3. pamiętać, że diabeł tkwi w szczegółach, dlatego warto od czasu do czasu zajrzeć w każdy zakamarek i skrupulatnie zająć się nim w razie potrzeby.
    4. być w porządku 🙂

    5. a jeśli mamy gorszy dzień, to nie popadać w pedantyczną frustrację, ale wychodzić z założenia, że „mamy tutaj po prostu doskonale kontrolowany bałagan, stwarzający zarówno pozory porządku, jak i wolności”.

  21. Mój sposób na porządek…? Hmm… na pewno muzyka, spokój, samotność i wena bo jestem zdania że dom nie muzeum i dopóki bałagan mi nie przeszkadza i nie mam nastroju na porządki to siadam z książką przy pysznej kawusi i czekam na chęci. Gdy już odnajdę wenę to dobry sprzęt jest niezbędny aby szybko uporać się z bałaganem który powstał podczas poszukiwań werwy do pracy:)

  22. Mój sposób na porządek jest x 3 czyli ja, mąż i synek. Zawsze wszystko robimy razem, dlatego więc i sprzątanie jest wspólne. Razem brudzimy, razem się bawimy to i razem sprzątamy. Chcę aby mój syn kiedyś w przyszłości chętnie pomagał swojej wybrance, tak jak mój mąż i tu ukłon w stronę mojej teściowej 😉 Może to głupie ale to dla mnie moja codzienność i wcale nie jest zła 😀

  23. Sylwester on

    Moim najlepszym sposobem na sprzątanie jest motywacja. Mimo tego, że jestem facetem zawsze lubiłem robić porządki w domu. Pewnie urodziłem się ze szczotką i ściereczką w ręku. Gdy zaczynam sprzątanie, otwieram okna i nabieram energii do działania. Za pomocą środków dezynfekujących i ściereczki z mikrofibry wycieram kurz i brud ze wszystkich mebli kuchennych, pokojowych i w łazience. Potem odpalam odkurzacz i z siłą ssania trąby powietrznej odkurzam podłogi. Pojazd ten strasznie wyje przy maksymalnej mocy i trochę mnie drażni podczas odkurzania, ale jakoś wytrzymuję. Następnie wyciągam wiadro obrotowe z mopem, wlewam wodę z płynem do podłóg i zaczynam mycie paneli i płytek. Gdy zakończę swoje porządkowe manewry, czuję ulgę i wtedy sobie myślę jak przyjemnie jest przebywać w czystym pomieszczeniu. Moje myśli są bardziej uporządkowane i harmonijne, a bałagan zakłóca przepływ dobrej energii w mieszkaniu. Łatwiej też regenerują mi się siły w pomieszczeniu czystym. Z okazji zbliżających się moich 35 urodzin (13 listopad), lepszego prezentu bym sobie nie mógł wymarzyć jak wygranie odkurzacza Philips PowerPro Aqua.
    Pozdrawiam

  24. Mieszkam w dużym domu. Niestety. To „niestety” tyczy się tego, że mimo, iż mieszka w nim pięć osób, sprzątam w zasadzie sama. Bo dom należy do rodziców, którzy z racji chorób nie mogą zająć się domem tak, jakby chcieli. Moi dwaj synowie są – znowu niestety – dorastającymi nastolatkami. W praktyce jestem więc sama ze swoimi stu pięćdziesięcioma metrami… Moim sposobem jest uczynienie ze sprzątania hobby i czegoś, co się lubi. Mianowicie zawsze lubiłam ćwiczyć, ale dojeżdżam daleko do pracy i nie mam czasu już biegać (chyba że do PKSa…). Kiedy przyjdzie dzień sprzątania, biorę obciążniki syna do biegania, zakładam na nogi i zasuwam z odkurzaczem, a potem z wiadrem po schodach. Mięśnie pośladkowe większe pracują wtedy na całego! Najlepsze jest froterowanie, którego w sumie nie muszę robić, ale kiedyś jeździłam na łyżwach, to mi się przypominają dzięki temu czasy młodości. A że mam gdzie rozwinąć szybkość, to zakładam froterki i jazda. Do tego niezbędna energetyczna muzyka – też podbieram synowi (mam nadzieję że tego nie czyta). Świetnie działa też ręczne pranie, szczególnie wyrabiają się wtedy przedramiona. Tak że reasumując – ćwiczę i sprzątam jednocześnie, bo wszystko w tempie przyspieszonym, żeby poczuć się jak na bieżni.

  25. Kinga S. on

    Nagroda taka wspaniała, że chciało by się powymyślać tysiące świetnych rad… jednak wymyślać nie będę a super sprawdzonych sposobów nie mam. Jedno co mogę napisać to to, że nie zniosę brudu. Dzieci są alergikami więc obowiązkowo codzienne odkurzanie, mycie podług i ścieranie kurzu!! Gorzej z bałaganem.. ja przed pracą wszystko ogarnę, wracam z pracy a tam jakby tornado przeszło… W szafach staram się na bieżąco wszystko prasować i układać jednak jak tatuś czegoś szuka to pasuje układać na nowo.. Ale to też wina tego, iż mamy za dużo rzeczy. I to moja największa RADA aby zbędnych klamotów się na bieżąco pozbywać! Jak dla mnie nie jest to zbyt łatwe bo „na pewno się to przyda..” ale staram się. Ostatnio wielkie sortowanie ubrań i zabawek i od razu zrobiło się przyjemniej. Polecam:)

  26. Agnieszka on

    Wierszy pisać nie będę, bo prawdą jest, że w sprzątaniu poezji doszukać się nie ma szans.
    Za to sprzątanie można sobie umilać dzieląc obowiązki na wszystkich członków rodziny. Przy dobrej muzyce i organizacji pracy, a dla pełnoletnich – czemu nie? – lampce wina, wywijanie mopem przypomina raczej tango, a ścieranie kurzy najdziksze akrobacje.

  27. Takie trudne to zadanie, by się zabrać za sprzątanie.
    Wielki nieład tu panuje, niech ktoś nad tym zapanuje!
    Rozkład zajęć szybko leci
    – Janek, Ty wyniesiesz śmieci?
    Kaja szybko zrobi rundę, zmywanie zajmie jej sekundę.
    Pranie wcześniej nastawione, teraz nawet wywieszone
    I jeszcze nie lada wyzwanie,odkurzenie dywanu-to moje zadanie!
    Wszystkie koty nakarmione, a kuwety wyczyszczone
    Podlewanie kwiatków to już bajka,
    -Mamo ja chce-krzyczy Kajka
    Później jeszcze zamiatanie, o to to jest wyzwanie!
    Tyle schodów i paneli
    -Szybko! Mało czasu do niedzieli!
    Gospodyni obiad przygotuje, w międzyczasie lodówkę wypucuje
    Zanim tato wróci z pracy, obiad będzie już na tacy
    Jeszcze mop do rytmu skacze, ciepłą woda z wiadra płacze
    A na koniec jeszcze chwila, by do pełna godzina wybiła
    Wszystkie kurze dokładnie ścieramy, a w sobotę..odpoczywamy! 🙂

    Morał taki z bajki płynie, by działać zawsze w drużynie
    Jeśli każdy swe siły zaangażuje, wszędzie ład i porządek zapanuje!

  28. Najpierw dzieci do szkoły potem praca sprzątam u 3 osób niepełnosprawnych zakupy obiady itp po 6godzinach pracy trzeba wyjść z psem jechać po dzieci ok 15 jestem w domu i patrzę na swój porządek we własnym domu który ogarniam przeważnie późnym wieczorem jak nikt nie chodzi mi pod nogami więc można wyobrazić sobie jaka jestem padnieta po ogarnięciu 4mieszkań więc myślę że taki odkurzacz by mi choć trochę pomógł

  29. Armia krasnoludków i Kopciuszek w kuchni? NIE! Wystarczy dobry humor, kolorowy fartuszek i mały alergik w domu, który sprawia, że sprzątanie staje się codzienną przyjemnością!

  30. Mój sposób na porządek ? Jest banalny – odkładać wszystko na swoje miejsce bo systematyczność to podstawa. I nie zwalam wszystkiego na sobotę tylko każdy dzień ma swojego przewodnika np. czwartek to dzień łazienek, środa – kuchnia. pozdrawiam

  31. Małgorzata on

    Wraz z mężem jesteśmy osobami podróżującym służbowo i uwielbiającymi powracać do domu… Potrzebujemy szybkich i sprawdzonych rozwiązań, dlatego na samą myśl o sprzątaniu robi nam się słabo. Wolimy stęsknieni za sobą usiąść w swych ramionach i czytać wspólnie jedną książkę… Dlatego stwierdziliśmy, że naszym sposobem na sprzątanie jest… KOCHANIE… a w praktyce wygląda to tak: (uff zdążyliśmy tym razem)

    ->link do filmu<-

    https://youtu.be/kKJotcaWvRo

  32. Mój pomysł…. no więc tak…. ponieważ jestem strasznym leniwcem i bardzo nie lubię sprzątać, to robię to codziennie po troszku, tak żeby mi się nie nawarstwiło. Aleeee…. co najważniejsze nie robię tego sama! Moja półtora roczna córeczka pomaga mi jak może! Jak coś się wyleje to pędzi po swoje czyścutkie uprasowane bluzeczki z komody i wyciera ile tylko może! Kiedy zobaczy, że mój telefon nie dzwoni zbyt długo, to natychmiast wywala go do śmietnika (po co taki nieużywany będzie leżał?!). Kiedy układam w szafie, ona wyjmuje wszystko i układa lepiej, sortując co nie potrzebne do śmietnika. Aaa i jedzenie… każdy najdrobniejszy okruszek musi zostać schowany do jeździdełka! No po prostu tak już musi być i koniec! A ostatnio kiedy zabiłam muchę, to natychmiast próbowała mnie nią nakarmić, w końcu co się będzie mięsko marnować! Tak więc! 🙂 drogie Panie- dzieci wiedzą lepiej! 🙂

  33. Ja lubię porządek, mój mąż lubi porządek ,moja córka uczy się „lubić” porządek bo ma dopiero 3 latka.Nie mówię tu o jakimś przesadnym zawracaniu sobie głowy sprzątaniem ( choć nie powiem że miewam takie dni ,szczególnie kiedy mnie mąż zdenerwuje to wtedy nabieram olbrzymiej mocy 🙂 ), ale ma byc czysto, tak żeby nikomu nic nie przeszkadzało i złotym środkiem jest dla mnie zasada- że każdy sprząta po sobie, nie czeka aż ktoś zrobi to za niego .Obowiązkami można się podzielić a potem tak miło spędza się czas w gronie rodziny przy czystym stole, na czystej podłodze .Ważne żeby każdy domownik się tego nauczył . Najważniejsze wtedy jest wspólne pomaganie sobie i wzajemna miłość… wtedy nawet luksusów nie trzeba- ważne są uśmiechy!! pojawiłby się jeszcze jeden gdyby stary odkurzacz wymienic na nowy 🙂

  34. blacki66 on

    Sposób na porządek. STOP.
    SOBOTA RANO. STOP. POBUDKA. STOP. AROMATYCZNA KAWA. STOP. POŻYWNE ŚNIADANKO. STOP. DOBRA MUZYKA W RADIO. STOP. ŚCIERKA. STOP. ODKURZACZ. STOP. MOP. STOP.

  35. Mam dwoje dzieci brata i meza w domu wiec balagan codziennie spory jest moje sposoby na porzadek w domu meza i brata wygonic do pracy na praktycznie caly dzien corke wyslac do szkoly a najmlodszej corce puszczam bajki zamykam w pokoju i ide puszczam sobie muzyke i biore sie za porzadki chociaz zawsze po poludniu balagan taki sam jak tylko wszyscy wroca do domu 🙂

  36. Wychodzę na dłuższe zakupy, potem robię cudowny obiad a porządek dostaję w podziękowaniu.

  37. Philips odkurzacz wygrywam,
    wtedy podłogę odkurzam.
    Czysto i schludnie w domu mam,
    teraz odkurzacza nikomu nie dam,
    Górka rym tu zapodaje
    bo odkurzacz się nieźle przydaje
    W porządkach systematyczność to podstawa
    Z odkurzaczem Philipsem to mega prosta sprawa 🙂

  38. Prawie 700 odpowiedzi i tylko jeden odkurzacz… To ja już chyba wolę mieć bałagan w domu, bo wygrać to na pewno mi się go nie uda. Już wystarczy, że na życiowej loterii wygrałam bliźniaczki, które nie posiadają w zasobie swojego słownika słowa „porządek”. Ale przynajmniej się nie przemęczam, nie denerwuję (no dobra, czasami mnie szlak trafia jak wdepnę w klocek!) a dzieci są szczęśliwe. I codzienność jest OK, tylko gorzej jak przychodzi DZIEŃ SPRZĄTANIA. Wtedy jest istna tragedia, bo jak ogarnąć wszystko na raz?
    Ano mam taki jeden sposób, sprawdza się praktycznie zawsze. W dodatku nie narzeka, nie zrzędzi, jest naprawdę dokładna i robi wszystko bez pytania. To moja mama, z którą mieszkam 🙂

  39. Dominika on

    Nie ukrywam że mój pomysł na porządek to mój mąż. Jest takim typem który nie wstydzi się wziąć szmaty do ręki a nawet się tym troszkę chwali. Ja więcej czasu spędzam z dziećmi albo w kuchni na gotowaniu. Jest jednak mały wyjątek a mianowicie odkurzanie. Robię to chętnie i codziennie. Powiem szczerze nie zawsze to lubiłam. Zmieniłam nastawienie ponad 3 lata temu jak urodziłam córkę. Wiadomo dużo czasu spędzała na dywanie na macie potem zaczęło się raczkowanie. Teraz gdy jest starsza lubi układać puzzle i wciąż dywan jest dla niej ulubionym miejscem. Obecnie mam dwójkę dzieci i dla nich sprzatam. Wiem jak wazne sa czysta podłoga i dywan. Chce dla swoich dzieci tego co najlepsze dlatego odkurzanie codziennie by mogły bezpiecznie i zdrowo się bawić.

Odpowiedz