Gdzie na wycieczkę z dzieckiem? Farma Dyń – pomarańczowa kraina.

73

Na blogu pojawiło się już kilka postów z cyklu: Gdzie pojechać na wycieczkę z dzieckiem? Nasze piątkowe wypady powoli stają się tradycją; odwiedziliśmy już sporo ciekawych miejsc przyjaznych dzieciom. Podsunęłam wam już kilka pomysłów, a tym razem przygotowałam kilka zdjęć z naszego rodzinnego wypadu na farmę dyń.

Farma dyń

Wiem, że Halloween budzi mieszane uczucia, bo to święto zapożyczone od Amerykanów, nie „nasze”. Znam osoby, które 31 października zamykają drzwi, a na widok dzieciaków przebranych w upiorne stroje gaszą światła i udają, że nikogo nie ma w domu. Jestem ich przeciwieństwem. W mojej okolicy obchodzi się Halloween, więc tego dnia nasz dom tonie w cukierkach, a drzwi są otwarte dla dzieci w każdym wieku ( nawet tych po trzydziestce:). Ale nie o Halloween miałam pisać…  Żeby odwiedzić miejsce, w które chcę was tym razem zabrać, wcale nie trzeba obchodzić tego święta.

Farma dyń zrobiła na nas ogromne wrażenie. Padał deszcz, było zimno, a ja już chwilę po przekroczeniu bramy, byłam przekonana, że na pewno wrócimy tam za rok. Sama nie wiem czy to zasługa samego pomysłu i organizacji,  czy właścicieli, którzy przyjęli nas niezwykle ciepło i życzliwie.

Co można zobaczyć na farmie dyń?  Można oczywiście zobaczyć dynie, dużo dyń. I to akurat chyba nie dziwi nikogo. Ale właściciele zaplanowali też sporo innych atrakcji dla małych gości. Jest labirynt zbudowany ze słomy, zwierzęta, które dziecko może pogłaskać a nawet nakarmić, można też wybrać się na pole dyniowe żeby zerwać dynię, którą zabierze się do domu ( jest też opcja dla leniwych, bo dynię można wybrać z setek leżących wszędzie pomarańczowych kul).  Zobaczcie sami: czy dziecko może źle się bawić w takim miejscu?

DSC_3994
DSC_3457
DSC_3466
DSC_3541
DSC_3609
DSC_3682
DSC_3748
DSC_3769
DSC_3788
DSC_3817
DSC_3846
DSC_3856
DSC_3863
DSC_3882
DSC_3944
DSC_3983
DSC_3991
DSC_3999
DSC_4006
DSC_4009
DSC_4043
Farmę Dyń w Powsinie pod Warszawą można odwiedzić od 15 września do 31 października. 

 

Lenka

Kurtka: Mouseinahouse

Buty: Biedronka

Skarpetki: Collegien / Muppetshop

Kinga

Kurtka: Freeshion

Torebka: Freeshion

73 komentarze

  1. Ogromna ich ilość!
    Moje dzieci uwielbiają dynie, co roku zwlaszcza w listopadzie kiedy to hallowen w ameryce kazuja sobie kupic i wycinac potwora.

  2. Pamiętam jak raz karmilam tak krowke jak bylam dzieckiem, bylo dla mnie to takie przezycie ze teraz majac ponad 30 lat nadal to pamietam. Warto dziecku pokazywac i uczyc empatii 🙂

  3. Patrze tak na te dynie i w glowie mam milon pomyslow na zupy, kremy, ciasta i frytki dynuowe ktore moje dzieci kochaja. mniam.

  4. Miejsce warte zobaczenia napewno się wybierzemy, ale nie w tym roku ,mamy juz plany do konca pazdziernika. Ale w przyszlym z pewnoscia.

  5. Moje dziecko kocha zwierząta, mysle ze moglaby byc zachwycona widokiem krowki i kroliko, w dodatku jeszcze dawac im mleczko. Sama przyjemnosc.

  6. Rany ile dyń. Liczyluscie? Moj syn napewno by zaczal odliczenia zeby powiedziec w szkole ile w liczbach ich jest 🙂

  7. Super wygladcie obie. Bardzo klimatyczne miejsce. Dynie super wychodza na zdjeciach jest klimat , zawsze kojarzylymi sie tylko z jednym z hallowen , ale w polsce maja zupelnie inne znaczenie i zastosowanie.

  8. Niezła, reklama. Szkoda, że w rzeczywistości porażka! Dziś byliśmy. Ciężko trafić, żadnych oznakowan. Miejsce przy ruchliwej trasie, hałas. Nie polecam szkoda czasu!

    • Nie przypominam sobie żeby farma znajdowała się przy ruchliwej trasie, ale może tak mi się podobało, że wymazałam obraz setek samochodów z pamięci. Trafiliśmy bez problemu, wystarczy włączyć nawigację.

  9. Wygląda na super miejsce. Zamierzam się tam wybrać z rodziną. A Halloween wywodzi się z Irlandii 🙂

  10. Wygląda naprawdę ciekawie! Moja Lenka ma krówki i świnki pod nosem, ale myślę, że i tak byłaby zafascynowana wszystkim!
    P.S. Czy Lenka ma butki z Biedronki ? – Wczoraj kupiłam takie mojej do „latania” na jesień i wyglądają identycznie 😉

  11. Piekne zdjęcia z dyniami ,zachęcami do kupienia dyń samemu i powycinania bo z takich miejsc jak to ,które Pani promuje zwierzęta trafiają prosto na rzeź, wiem bo rok temu organiozwana była zbiórka na wykup ślicznych prosiaczków …. urosły i nie były już nikomu potrzebne oraz królików w fatalnym stanie.

    • Karolinko kochana. Czym się różnią te prosiaczki od prosiaczków, które jesz na obiad? Niczym. Widziałam jakie te zwierzęta mają warunki i myślę, że są one bardzo dobre. Wiele lat mieszkałam na wsi i wiem w jakich warunkach hodowane są zwierzęta. Czy króliki z naszych zdjęć są w fatalnym stanie? Chyba nie…

    • Naprawdę?chyba nie pisze pani Borko o naszym miejscu, nasze zwierzęta rozdajemy na koniec Farmy i oddaliśmy wszystkie dla fundacji Viva za darmo w Korabiewicach lub do ich właścicieli ?

  12. Cieszę się że i w Polsce zagościła tradycja dyniowa. U nas takich farm nie brakuje w okolicach NY i z radością udajemy się tam co roku. To są świetne wypady rodzinne i jest pełno atrakcji i zbaw hallowynowych. Można zjeśc pieczoną kukurydzę w kolbie , wypić apple cider i spróbować domowego ciasta.
    Muszę i ja zrelacjonować taki wypad jak tylko zawita do nas jesienna pogoda.
    Śliczne zdjęcia. Pozdrawiam

  13. Mój dziadek miał podobny ciągnik. Jechałam na nim. Ciekawe czy właścieliele zgodzili by się aby mój synek który uwielbia takie sprzęty mógł się przejechać takim traktorem? Byłby zachwycony. Teraz w rodzinie nie ma już nikt podobnych pojezdów. Trzeba szukać gdzieś na obrzeżach miasta.
    p.s bardzo fajne te Twoje posty o wycieczkach małych i dużych. A co polecasz jeszcze w Krakowie oprócz kazimierza? Bylismy tam nie raz ale właśnie na krakowskim kazimierzu jeszcze nigdy.

  14. Szkoda że już za oknem taka szarówka i wcześnie robi się ciemno, zwłaszcza jak jest deszczowy dzień.
    Pewnie pojedziemy tam z mężem ale to już w przyszłą wiosnę. Podobają mi się te zdjęcia.

  15. A jeansy Kinga skąd?
    Zawsze masz superowe spodnie, gdzie Ty je wypatrujesz? Nie mam nigdy szczęscia
    i każde które mam leżą fatalnie.
    hm a może kwestia to mojej koślawej figury i fałdków to tu to i ówdzie 😉

  16. Ooooooooo jakie słodkie te zwierzatka. Muszę pokazać Ani jak wróci z przedszkola żeby oceniła czy chce tam pojechać 🙂

  17. zazdro tych piątków spedzanych całą rodziną. kiedyś mieliśmy plan że co tydzień w soboty będziemy zwiedzać nowe miejsce. chociażby małe, niepozorne i blisko ale musi to być co tydzień. niestety przy naszym trybie pracy gdzie mimo wszystko maż musiał czasem nawet w weekend pojechac do biura. i tak na chyba 3 sobotach sie skonczylo. jesli mamy czas zawsze tez korzystamy zwlaszcza jak jest ladna pogoda. tam gdzie Ty nie bylismy jeszcze, jeszcze bo fajne miejsce i by napewno sie naszym podobalo. pozdrawiam

  18. Widziałam te butki co ma Lenka w biedronce. Są super i bardzo przyjazna cena 😀 Miałam je w ręce ale nie zdecydowałam się ponieważ moja córka ma już podobne na ten sezon

  19. Pani Kingo, mam pytanie?
    Jak duży jest obiekt? Można gdzieś coś zjeść, napić się z dzieciakami?
    Jestem z daleka i jadąc muszę zorganizować dla 5 osobowej rodzinki dosłownie wszystko!
    Mam nadzieję że obiekt będzie czynny jeszcze w tym roku w październiku?
    Chcemy tam pojechać

  20. Pięknie tam. Mimo że pogoda mało słoneczna, zdjęcia super. Jestem fanką dyń. Od kiedy pierwszy raz ugotowałam zupę dyniową zakochałam się w tym warzywie.

  21. agnieszka on

    Rzadki taki widok. Wieś, traktor, cielaki, owce, świnki. Moje dzieci w życiu nie widziały na żywo małego cielaka. 🙁 Bez względnie tam zawitamy.

  22. Szkoda że u nas nie ma typowego hallowen tylko, gdzies w zakątkach ktoś sobie po swojemu organizuje. Nie mam nic przeciwko, a dzieci napewno mają frajdę. Oczywiście zgodnie z naszą tradycją musialoby być to w inny dzień niż 1 listopada, a noc z 31 października to przeciez po 24 juz u nas Wszystkich Świętych.

  23. Nigdy nie byłam na takiej farmie. Moj dziadek dawno temu mial farmę ale z warzywami. Duzo pracowalam u niego na wakacjach kiedy bylam dzieckiem. Dalo mi to duzo poniewaz teraz wiem i ucze swoje dzieci aby nie wyzucac owocow i warzyw na smiecie a wszystko zjadac bo aby zerwac jablko trzeba sie duzo natrudziac. Chetnie wybiore sie na farme dyn, powspominam a dzieci tez beda miec przyblizenie jak to kreci sie zanim wyladuje w sklepie na polce 🙂

  24. Piękna mają rzeczy w FREESHION:)
    Koniecznie zamówię, kurteczka super w sam raz na te deszcze .
    Piekne zdjęcia

  25. Rodzinka 2plus2 on

    Te zdjęcia są piękne! Fajne miejsce. Szkoda ze dalekie od nas
    P.S
    ta parka jest fantastyczna-pozdrawiam

Odpowiedz