Domowe lizaki bez cukru

70

No dobrze, trochę was oszukałam. Te domowe lizaki to tak naprawdę lody, a raczej dwa  w jednym: lody jogurtowo-owocowe w postaci lizaków. Idealna alternatywa dla sklepowych słodyczy, pyszna zdrowa przekąska domowej roboty. Na dodatek bez dodatku cukru. Sposób przygotowania jest banalnie prosty, więc nawet największe beztalencie kulinarne musi sobie poradzić. Do dzieła…

 

Czas przygotowania: 10 minut + ok. 3 godziny w zamrażarce

Składniki:

miód

mrożone lub świeże owoce

jogurt grecki

Jogurt grecki mieszamy z miodem. W drugim naczyniu miksujemy owoce na gładką masę.  Celowo nie podaję ilości składników, bo to od was zależy czy dodacie więcej jogurtu czy owoców. Ilość miodu też należy dostosować do swoich ( czyt. dziecka) upodobań.

Tak przygotowane owoce i jogurt przekładamy do silikonowej foremki, którą umieszczamy w zamrażarce. Po 2-3 godzinach lizaki są gotowe.

przepis na domowe lizaki

Smacznego!

Foremki do lizaków/ lodów: do kupienia np. w Empiku, Tchibo i wielu sklepach internetowych ( Cena: 10-20 zł)

70 komentarzy

  1. Justyna on

    Zrobię dzisiaj z synkiem jak wróci z przedszkola(uwielbia brać czynny udział w przygotowaniach jedzenia czy przekąsek).
    Dziękuję:-)

  2. Jak to miód dajesz dziecku? nie słyszałaś, że jest pełen chemii i faszerowany antybiotykami? niby taka świadoma mama, a tutaj takie coś. Ja swojemu dziecku miodu za żadne skarby nie dam, sama też nie jem, bo ponoć z Chin idzie do nas głównie, a tam to nie wiadomo co dają.

        • No ja też nie wiem o jakich miodach Pani Ewa słyszała/czytała, ale też wydaje mi się, że to lekka przesada. Wydaje mi się, że to jak zwykle kwestia tego gdzie się taki miód kupuje i tyle. Mam to szczęście, że miód od lat już bierzemy od rodziny mojego szwagra więc jako tako się z tym Panem znamy a ze szwagrem tym bardziej 😛 I jestem pewna, że mogę go podawać dziecku bo nie ma w nim żadnych świństw. Na moje oko nie trzeba szukać eko sklepów, a raczej małych (najlepiej zaprzyjaźnionych – czytaj sprawdzonych) pasiek i będzie można się cieszyć ze znanych dobrodziejstw miodu – nasze dzieci też. Proponuję tylko zaczynać od niewielkich ilości nie ze względu na chemię tylko na alergeny w najczystszej postaci (bo część dzieci dostaje alergii właśnie przez pyłki). No i kwestia podstawowa – nie da się kupić dobrego miodu za 10 zł 😉 Pozdrawiam wszystkich

        • Pani Ewa, potraktowała Cię trochę jak „wyrodną matkę”. Uwielbiam takie komentarze :-]. Ja również zajdam się miodkiem z pasieki kolegi – bez chemii i antybiotyków. :-).

          Czasami mam wrażenie, że ludzie uwielbiają wbijać drugiemu szpilkę. Co więcej zrobią wszystko, aby to uczynić.

          Ps. Uwielbiam Twojego bloga, inspirujesz Kobieto, inspirujesz. 🙂

    • Z moich informacji miód jest silnym alergenem i to chyba tyle;) a jeśli chodzi o pochodzenie to jak ze wszystkim polecam czytanie etykiet. Ja i cała moja rodzina jemy miody z pasieki Jana i Haliny Romać. Przepyszne;)

    • Ja kupuję miód z pasieki osoby zaufanej i gwarantuję Ci, że tą drogą żadnych chińskich dodatków w nim nie ma. Na wsiach wiele osób zajmuje się pszczołami, warto kupować ich produkty i żyć bez stresu.

    • A nie slyszałaś o miodzie od lokalnych rolników i pszczelarzy??? Samo zdrowie!!!! Najperw się rozeznaj co jest na rynku a potem pisz!

    • Powaznie to napisala Pani? Bo naprawde mozna kupic dobry miod z lokalnej pasieki, moje dzieci dostaja do herbatki i zamiast cukru…

    • Padłam ze śmiechu czytając Twój wpis. Uważasz,że wszyscy kupują miód sklepowy?? Czy w przepisie jest podane,że ma to być miód sztuczny??? Trochę rozumu. Moja przyjaciółka ma pasieki i daje mi pycha miód. No, chyba,że pszczoły przywiozła z Chin 🙂

    • Katarzyna on

      No jak możesz tak pisać? Twoja ogromna niewiedza mnie zaskoczyła.Współczuję Ci ,że odbierasz dzieciom i sobie takie dobrodziejstwo .

    • Mozna kupic bezposrednio z pasieki. POLSKIEJ. Tak trudno troche sie wysilic i poszukac pyszny,zdrowy, polski miod? No chyba, ze Pani zakupy koncza sie w marketach…

    • Och! Wszystkie myszy w okolicy – małe i duże – jedzą miodek i nie popadają w nieszczęście 🙂 Jeśli kupuje się lokalne produkty od zaufanych sprzedawców, to nie ma się czego obawiać. Pszczółki są puchate, a miodek pyszny 🙂

  3. Kinga! Normalnie nie wiem co … ja nie jem słodyczy od dziś !!! myślisz ze się nie skusze jak zrobię dla trojaków? ?? Jakoś czarno to widzę! Co do foremek to dziś widziałam bardzo fajne w Lidlu

  4. Mam już kolejną przekąskę na urodziny do córki. Dzieci będą zachwycone a ich rodzice jeszcze bardziej bo to zdrowe przecież.

  5. Te lizaki to jest sposób na posprzątanie pokoju przez moje dziecko. Wcześniej próbowałam przekupić je lodami ze sklepu ale potem miałam wyrzuty sumienia że karmię je chemią. Teraz mam alternatywę i to nie byle jaką , dzięki Kinia .

  6. Czym pielęgnujesz paznokcie? Masz jakąs sprawdzoną odzywkę albo coś co pomoże mi zregenerować moje po 3 letnim nakładnaniu na nie tylko hybrydy???

  7. Odchudzam się, a mam ochotę na coś słodkiego, jesteś mistrzynią w takich szybkich i naturalnych smakołykach, biorę się i robię te lizaki.

  8. A czy mogę jogurt grecki zastąpić naturalnym?
    Mam wszystkie składniki w domu do tych pysznych lodów ale nie mam jogurtu, a na zewnątrz zimno, nie chce mi sie wychodzić do sklepu ;p

  9. Dobrze że to w mire proste do zrobienia bo ja to lewa jestem do czegokolwiek w kuchni. Herbatę i kanapke sobie potrafię zrobić.

  10. Najbardziej w Twojej kategorii kulinarnej lubię to, że zawsze coś zmiksujesz ciekawego, zdrowego i prze wszystkim szybkiego i taniego do zjedzenia. Chce wiecej takich przepisów !

  11. Tak przygotowane napewno pozwolą na pokuszenie mojej córki o ich zjedzenie. Przecież to moje dziewcze nic nie chce do ust włożyć.nic nie pomaga.

  12. A gdzie można kupić patyczki do takich lodów? Hmm pierwsze co to pomyślałam o wykałaczkach , ale to chyba nie zbyt dobry pomysł .

    • Takie małe oszustwo. Ale pokaż mi dziecko, które odmówi lizaka albo loda. A już dwa w jednym, to szczyt szczęścia. Prawda jest taka, że szukałam przepisów na lizaki bez cukru i takiego nie znalazłam. Więc zrobiłam lizaki mrożone. Moja Lenka je uwielbia.

Odpowiedz